19-01-2015, 01:01
Błażej, chciałeś wykaz pól to masz:
POLA NAMIOTOWE

Wirtualny spacer po polu namiotowym "Cypel"
Jest to najpopularniejsze pole namiotowe, którego w sumie nikt nie poleca. Chyba ze jesteś emerytem -Od 23 jest zamykana plaża i obowiązuje cisza nocna. Po polu namiotowym przechodzą patrole ochroniarzy, czuwający nad tym, by nikt nawet nie próbował rozmawiać.

JEZIORO SOLIŃSKIE - RESTRYKCJE I ZAKAZY
-Możliwość kąpieli istnieje na wyznaczonych kąpieliskach, w innych miejscach kąpiel jest niebezpieczna ze względu na niedostępne brzegi i liczne przeszkody podwodne. Na całym Zalewie Solińskim obowiązuje zakaz kąpieli "na dziko".
-Na całym zbiorniku obowiązuje strefa ciszy (zakaz używania silników spalinowych, nie dotyczy Policji i WOPR).
Długo szperałem w internecie i nie znalazłem żadnych specjalnych zakazów dot. obozowania, palenia ognisk itd. No i nie są to jeszcze bieszczady, także tego.
Czytałem za to sporo artykułów, porad i relacji osób lubujących się w obozowaniu na dziko. Najlepsza rada -Dowiedzieć się do kogo należy teren, jeśli jest prywatny, można próbować się dogadać z właścicielem. Jest kilak osób co tak robiło i uzyskali pozwolenie na rozbicie się gdzie im się podoba, niektórzy odpłatnie, inni za friko. Jeśli taka opcja odpada -Rozbijać się, ale w miarę możliwości tak, by nie było widać obozowiska z daleka (Jak sie ma auto to się ma problem). Przepisy zakazujące rozbijania namiotów itd. są tylko hakiem na tych, którzy niszczą przyrodę, śmiecą i robią hałas, dlatego ważne, by po prostu dbać o porządek przy namiocie (wszystko chować do toreb, zbierać butelki itd.), prawidłowo rozpalać ogniska a nawet jeśli nas znajdzie leśniczy / właściciel, to możemy liczyć na pobłażliwość.
Info na temat wysokości ewentualnych kar nie znalazłem, ogólnie doświadczeni radzą, by się nie bać, bo tak źle z tym obozowaniem na dziko nie ma.

JEZIORO SOLIŃSKIE - CIEKAWOSTKI I INNE PO CHUJ KOMU POTRZEBNE DANE
-Długość linii brzegowej jeziora wynosi 150 km
-Pozostałości dawnej wsi Solina znajdują się obecnie na dnie zbiornika (podwodne miasto confirmed <szczerbol>)
-Uprawiane jest żeglarstwo i windsurfing, jednak akwen nie należy do łatwych: jego szczególną cechą (w porównaniu z akwenami nizinnymi), spowodowaną rozczłonkowaniem tafli wody oraz wpływem wysokich brzegów, jest zmienność i nieprzewidywalność wiatrów. Większość nadających się do cumowania miejsc jest jednak błotnista (ze względu na wahania lustra wody) lub kamienista.
-Nieopodal przystani przy zaporze znajduje się dzikie kąpielisko oraz zjeżdżalnia wodna. Ciekawostką jest fakt, że obecnie w Solinie nie ma ani jednego... kąpieliska z ratownikiem. Nad całym zalewem są tylko 3 strzeżone kapieliska: dwa w Polańczyku oraz jedno w Wołkowyji.
-Ukształtowanie dna zbiornika oraz wystające z wody pozostałości po zalanym terenie sprawiają, że zalew ten potrafi być zdradliwy. Od początku istnienia zalewu (1968) utonęło tu ponad 200 osób.
-Zbiornik soliński zaliczany jest do niebezpiecznych akwenów. Dno niemal wszędzie opada stromo i bywa najeżone kikutami zatopionych drzew. Niebezpieczeństwo potęguje duża głębokość, a także bardzo zimna woda, skrywająca się pod nagrzaną warstwą powierzchniową. Nagłe zanurzenie może stać się przyczyną szoku termicznego.
-Praktycznie na wszystkich przystaniach istnieje możliwość wypożyczenia sprzętu pływającego. Ceny wahają się w granicach: 10 do 25zł/godzina za kajaki, łódki wiosłowe, rowery wodne oraz do 250zł za wyczarterowanie jachtu.
-W roku 2010 kąpieliska były dwukrotnie zamykane przez Sanepid z powodu zatrucia wody bakteriami pochodzenia kałowego. Bakterie coli, salmonelli obecne były szczególnie w Solinie, Polańczyku, Wołkowyji i Chrewcie. Niestety wszędzie tam ścieki spuszczane są do jeziora oraz do rzek do niego wpadających.
-Zalew Soliński charakteryzuje się wyjątkowo dużymi wahaniami poziomu wody. Różnice osiągają 10-15m, przy czym zmiany poziomu mogą następować bardzo szybko. Z dnia na dzień poziom wody może zmienić się nawet o 1m.
Solina jest przeludnionym w sezonie turystycznym kurortem, którego największym (jedynym?) atutem jest zapora wodna. Do bólu skomercjalizowana miejscowość z mnóstwem sklepików, bud i kramików sprzedających turystom szwarc, mydło i powidło (na ogół tandeta mająca niewiele wspólnego z Bieszczadami) pomału zaczyna tracić popularność na rzecz mniej odwiedzanych miejscowości. Jeśli dołożyć do tego brak miejsc parkingowych, nieuzasadnioną drożyznę, śmieci i hałas można sparafrazować znane powiedzenie: "Zobaczyć Solinę i ...więcej nie przyjeżdżać".
http://www.twojebieszczady.net/solina.php



POLA NAMIOTOWE

Wirtualny spacer po polu namiotowym "Cypel"
Jest to najpopularniejsze pole namiotowe, którego w sumie nikt nie poleca. Chyba ze jesteś emerytem -Od 23 jest zamykana plaża i obowiązuje cisza nocna. Po polu namiotowym przechodzą patrole ochroniarzy, czuwający nad tym, by nikt nawet nie próbował rozmawiać.

JEZIORO SOLIŃSKIE - RESTRYKCJE I ZAKAZY
-Możliwość kąpieli istnieje na wyznaczonych kąpieliskach, w innych miejscach kąpiel jest niebezpieczna ze względu na niedostępne brzegi i liczne przeszkody podwodne. Na całym Zalewie Solińskim obowiązuje zakaz kąpieli "na dziko".
-Na całym zbiorniku obowiązuje strefa ciszy (zakaz używania silników spalinowych, nie dotyczy Policji i WOPR).
Długo szperałem w internecie i nie znalazłem żadnych specjalnych zakazów dot. obozowania, palenia ognisk itd. No i nie są to jeszcze bieszczady, także tego.
Czytałem za to sporo artykułów, porad i relacji osób lubujących się w obozowaniu na dziko. Najlepsza rada -Dowiedzieć się do kogo należy teren, jeśli jest prywatny, można próbować się dogadać z właścicielem. Jest kilak osób co tak robiło i uzyskali pozwolenie na rozbicie się gdzie im się podoba, niektórzy odpłatnie, inni za friko. Jeśli taka opcja odpada -Rozbijać się, ale w miarę możliwości tak, by nie było widać obozowiska z daleka (Jak sie ma auto to się ma problem). Przepisy zakazujące rozbijania namiotów itd. są tylko hakiem na tych, którzy niszczą przyrodę, śmiecą i robią hałas, dlatego ważne, by po prostu dbać o porządek przy namiocie (wszystko chować do toreb, zbierać butelki itd.), prawidłowo rozpalać ogniska a nawet jeśli nas znajdzie leśniczy / właściciel, to możemy liczyć na pobłażliwość.
Info na temat wysokości ewentualnych kar nie znalazłem, ogólnie doświadczeni radzą, by się nie bać, bo tak źle z tym obozowaniem na dziko nie ma.

JEZIORO SOLIŃSKIE - CIEKAWOSTKI I INNE PO CHUJ KOMU POTRZEBNE DANE
-Długość linii brzegowej jeziora wynosi 150 km
-Pozostałości dawnej wsi Solina znajdują się obecnie na dnie zbiornika (podwodne miasto confirmed <szczerbol>)
-Uprawiane jest żeglarstwo i windsurfing, jednak akwen nie należy do łatwych: jego szczególną cechą (w porównaniu z akwenami nizinnymi), spowodowaną rozczłonkowaniem tafli wody oraz wpływem wysokich brzegów, jest zmienność i nieprzewidywalność wiatrów. Większość nadających się do cumowania miejsc jest jednak błotnista (ze względu na wahania lustra wody) lub kamienista.
-Nieopodal przystani przy zaporze znajduje się dzikie kąpielisko oraz zjeżdżalnia wodna. Ciekawostką jest fakt, że obecnie w Solinie nie ma ani jednego... kąpieliska z ratownikiem. Nad całym zalewem są tylko 3 strzeżone kapieliska: dwa w Polańczyku oraz jedno w Wołkowyji.
-Ukształtowanie dna zbiornika oraz wystające z wody pozostałości po zalanym terenie sprawiają, że zalew ten potrafi być zdradliwy. Od początku istnienia zalewu (1968) utonęło tu ponad 200 osób.
-Zbiornik soliński zaliczany jest do niebezpiecznych akwenów. Dno niemal wszędzie opada stromo i bywa najeżone kikutami zatopionych drzew. Niebezpieczeństwo potęguje duża głębokość, a także bardzo zimna woda, skrywająca się pod nagrzaną warstwą powierzchniową. Nagłe zanurzenie może stać się przyczyną szoku termicznego.
-Praktycznie na wszystkich przystaniach istnieje możliwość wypożyczenia sprzętu pływającego. Ceny wahają się w granicach: 10 do 25zł/godzina za kajaki, łódki wiosłowe, rowery wodne oraz do 250zł za wyczarterowanie jachtu.
-W roku 2010 kąpieliska były dwukrotnie zamykane przez Sanepid z powodu zatrucia wody bakteriami pochodzenia kałowego. Bakterie coli, salmonelli obecne były szczególnie w Solinie, Polańczyku, Wołkowyji i Chrewcie. Niestety wszędzie tam ścieki spuszczane są do jeziora oraz do rzek do niego wpadających.
-Zalew Soliński charakteryzuje się wyjątkowo dużymi wahaniami poziomu wody. Różnice osiągają 10-15m, przy czym zmiany poziomu mogą następować bardzo szybko. Z dnia na dzień poziom wody może zmienić się nawet o 1m.
Solina jest przeludnionym w sezonie turystycznym kurortem, którego największym (jedynym?) atutem jest zapora wodna. Do bólu skomercjalizowana miejscowość z mnóstwem sklepików, bud i kramików sprzedających turystom szwarc, mydło i powidło (na ogół tandeta mająca niewiele wspólnego z Bieszczadami) pomału zaczyna tracić popularność na rzecz mniej odwiedzanych miejscowości. Jeśli dołożyć do tego brak miejsc parkingowych, nieuzasadnioną drożyznę, śmieci i hałas można sparafrazować znane powiedzenie: "Zobaczyć Solinę i ...więcej nie przyjeżdżać".
http://www.twojebieszczady.net/solina.php








