![]() |
|
W2015 - Wersja do druku +- i-Sen.pl - Polskie Forum Świadomego Śnienia (https://i-sen.pl) +-- Dział: Pozostałe (https://i-sen.pl/Forum-Pozostale--12) +--- Dział: Archiwum (https://i-sen.pl/Forum-Archiwum--34) +--- Wątek: W2015 (/Temat-W2015--3001) |
W2015 - Slavia - 15-01-2015 Propozycje na tegoroczny wyjazd Lista atrakcyjnych jezior i miejscówek 1. Jezioro Czorsztyńskie 2. Jezioro Rożnowskie 3. Jezioro Klimkowskie 4. Jezioro Solińskie Jeśli ktoś ma jakąś inną lepsza propozycję gdzie jechać, niech pisze RE: Wyjazd 2015 - Ninja - 15-01-2015 solinskie wygrywa. jest wykurwiste. przydalaby sie tam mala lodka zaglowa...bylo wtedy fantastycznie. RE: Wyjazd 2015 - Slavia - 15-01-2015 Hrislay napisał(a):przydalaby sie tam mala lodka zaglowa...bylo wtedy fantastycznie.Przemek liczymy na Ciebie, weź spróbuj załatwić tą swoja łódeczkę Ona już jest na przyczepie, czy tak?
RE: Wyjazd 2015 - incestus - 15-01-2015 Jak dla mnie podobne miejscówy Solina może być, choć bardzo mainstream Dla mnie grunt to piaszczysta plaża hehe.
RE: Wyjazd 2015 - Slavia - 15-01-2015 IMO najładniej jest na Jeziorze Rożnowskim (i najbardziej różnorodnie). Z tym że to jezioro jest zdaje sie najbardziej popularne i trudniej byłoby tam znaleźć fajna miejscówkę na dziko. No i trudno powiedzieć co z miejscówką an samochód (to też trza brać pod uwagę, żeby była jakaś droga i miejsce do zaparkowania tuż przy obozie). Jezioro Solińskie jest też bardzo fajne, teren ładny, prawie w ogóle nie widać tam obiektów dla turystów, dużo dzikiego brzegu. I wgl sporo miejsc do zwiedzania, jezioro jest w choliere kręte, linia brzegu długa. Taki minus że jest najdalej, niecałe 300 km z Krakowa. Solińskie jest jak an razie najatrakcyjniejsze dla nas, do tego ponoć sporo ryb. Może tam w końcu coś złowimy Ale długo trza bedzie myśleć nad miejscem na obozowisko. Ja bym szukał tylko na górnym brzegu (zachód) bo lepsze widoki (na zachód słońca i księżyc). Może gdzieś tutaj? ![]() Jako plan awaryjny mamy do dyspozycji ponad 8 pól namiotowych. Większość jest na zadupiu na południu Jeziora, tutaj widnieją 3: ![]() Niestety pola namiotowe już są be, bo te najatrakcyjniejsze (cypel) nie pozwala m.in. palić ognisk na terenie obiektu. No i drogie są I tak dla porównania Jezioro Solińskie vs Żywiec, żeby ogarnąć sobie jakie to rozmiary mniej więcej ![]() RE: Wyjazd 2015 - Ninja - 16-01-2015 ja już mówiłem gdzie najlepiej. Bd tam też miał kurwa widoki, nie pierdol. Ty chcesz mieć wschód z lewej - tam gdzie ja pokazałem bd z prawej, a po lewej bd widział zachód i kurwa super widoki. Więc podsumowując - nie pierdol. krzysiu jedziemy jedna fura nie? ja mam migacze wiec moja wygrywa :p no i jest na gaz :p RE: Wyjazd 2015 - incestus - 16-01-2015 Dojazd jeszcze dogramy. Choć możesz już przedstawić rachunek za paliwo, lepiej zacznę go analizować
RE: Wyjazd 2015 - Ninja - 16-01-2015 nie ma problemu, wystawie szczegolowy rachunek za przejazd autem, wliczajac w to godziny pracy kierowcy, zuzycie elementow samochodu takich jak tarcze i klocki hamulcowe, smary, oleje, opony, lozyska, do tego rozruch na zimnym silniku na benzynie oraz gaz po sredniej cenie krajowej no i ubezpieczenie obowiazkowe od wypadku ![]() Oj Krzysiu, Ty widze dalej swoje... RE: Wyjazd 2015 - Slavia - 19-01-2015 Błażej, chciałeś wykaz pól to masz: POLA NAMIOTOWE ![]() Wirtualny spacer po polu namiotowym "Cypel" Jest to najpopularniejsze pole namiotowe, którego w sumie nikt nie poleca. Chyba ze jesteś emerytem -Od 23 jest zamykana plaża i obowiązuje cisza nocna. Po polu namiotowym przechodzą patrole ochroniarzy, czuwający nad tym, by nikt nawet nie próbował rozmawiać. ![]() JEZIORO SOLIŃSKIE - RESTRYKCJE I ZAKAZY -Możliwość kąpieli istnieje na wyznaczonych kąpieliskach, w innych miejscach kąpiel jest niebezpieczna ze względu na niedostępne brzegi i liczne przeszkody podwodne. Na całym Zalewie Solińskim obowiązuje zakaz kąpieli "na dziko". -Na całym zbiorniku obowiązuje strefa ciszy (zakaz używania silników spalinowych, nie dotyczy Policji i WOPR). Długo szperałem w internecie i nie znalazłem żadnych specjalnych zakazów dot. obozowania, palenia ognisk itd. No i nie są to jeszcze bieszczady, także tego. Czytałem za to sporo artykułów, porad i relacji osób lubujących się w obozowaniu na dziko. Najlepsza rada -Dowiedzieć się do kogo należy teren, jeśli jest prywatny, można próbować się dogadać z właścicielem. Jest kilak osób co tak robiło i uzyskali pozwolenie na rozbicie się gdzie im się podoba, niektórzy odpłatnie, inni za friko. Jeśli taka opcja odpada -Rozbijać się, ale w miarę możliwości tak, by nie było widać obozowiska z daleka (Jak sie ma auto to się ma problem). Przepisy zakazujące rozbijania namiotów itd. są tylko hakiem na tych, którzy niszczą przyrodę, śmiecą i robią hałas, dlatego ważne, by po prostu dbać o porządek przy namiocie (wszystko chować do toreb, zbierać butelki itd.), prawidłowo rozpalać ogniska a nawet jeśli nas znajdzie leśniczy / właściciel, to możemy liczyć na pobłażliwość. Info na temat wysokości ewentualnych kar nie znalazłem, ogólnie doświadczeni radzą, by się nie bać, bo tak źle z tym obozowaniem na dziko nie ma. ![]() JEZIORO SOLIŃSKIE - CIEKAWOSTKI I INNE PO CHUJ KOMU POTRZEBNE DANE -Długość linii brzegowej jeziora wynosi 150 km -Pozostałości dawnej wsi Solina znajdują się obecnie na dnie zbiornika (podwodne miasto confirmed <szczerbol>) -Uprawiane jest żeglarstwo i windsurfing, jednak akwen nie należy do łatwych: jego szczególną cechą (w porównaniu z akwenami nizinnymi), spowodowaną rozczłonkowaniem tafli wody oraz wpływem wysokich brzegów, jest zmienność i nieprzewidywalność wiatrów. Większość nadających się do cumowania miejsc jest jednak błotnista (ze względu na wahania lustra wody) lub kamienista. -Nieopodal przystani przy zaporze znajduje się dzikie kąpielisko oraz zjeżdżalnia wodna. Ciekawostką jest fakt, że obecnie w Solinie nie ma ani jednego... kąpieliska z ratownikiem. Nad całym zalewem są tylko 3 strzeżone kapieliska: dwa w Polańczyku oraz jedno w Wołkowyji. -Ukształtowanie dna zbiornika oraz wystające z wody pozostałości po zalanym terenie sprawiają, że zalew ten potrafi być zdradliwy. Od początku istnienia zalewu (1968) utonęło tu ponad 200 osób. -Zbiornik soliński zaliczany jest do niebezpiecznych akwenów. Dno niemal wszędzie opada stromo i bywa najeżone kikutami zatopionych drzew. Niebezpieczeństwo potęguje duża głębokość, a także bardzo zimna woda, skrywająca się pod nagrzaną warstwą powierzchniową. Nagłe zanurzenie może stać się przyczyną szoku termicznego. -Praktycznie na wszystkich przystaniach istnieje możliwość wypożyczenia sprzętu pływającego. Ceny wahają się w granicach: 10 do 25zł/godzina za kajaki, łódki wiosłowe, rowery wodne oraz do 250zł za wyczarterowanie jachtu. -W roku 2010 kąpieliska były dwukrotnie zamykane przez Sanepid z powodu zatrucia wody bakteriami pochodzenia kałowego. Bakterie coli, salmonelli obecne były szczególnie w Solinie, Polańczyku, Wołkowyji i Chrewcie. Niestety wszędzie tam ścieki spuszczane są do jeziora oraz do rzek do niego wpadających. -Zalew Soliński charakteryzuje się wyjątkowo dużymi wahaniami poziomu wody. Różnice osiągają 10-15m, przy czym zmiany poziomu mogą następować bardzo szybko. Z dnia na dzień poziom wody może zmienić się nawet o 1m. Solina jest przeludnionym w sezonie turystycznym kurortem, którego największym (jedynym?) atutem jest zapora wodna. Do bólu skomercjalizowana miejscowość z mnóstwem sklepików, bud i kramików sprzedających turystom szwarc, mydło i powidło (na ogół tandeta mająca niewiele wspólnego z Bieszczadami) pomału zaczyna tracić popularność na rzecz mniej odwiedzanych miejscowości. Jeśli dołożyć do tego brak miejsc parkingowych, nieuzasadnioną drożyznę, śmieci i hałas można sparafrazować znane powiedzenie: "Zobaczyć Solinę i ...więcej nie przyjeżdżać". http://www.twojebieszczady.net/solina.php ![]() ![]() ![]()
RE: Wyjazd 2015 - Ninja - 19-01-2015 Czyli lepiej wody nie brać do gęby :p Z tym dzikim kąpaniem to przesada - nie ma znaków zakazujących kąpieli z tego co wiem, natomiast faktycznie dobrze jest sprawdzić gdzie się kąpiemy, żeby się na nic nie nadziać i nie zaplątać. Linia brzegowa jest tak w chuj długa, że to nie możliwe byśmy nie mieli gdzie się rozbić. Mamy do tego cały teren pomiędzy północnymi polami namiotowymi, od południowej strony jeziora. Idzie tam dróżka przez tą dolinę, na skraju lasu mogę zaparkować auto. My się zwykle trzymamy z daleka od miasteczek i tego całego gówna, więc myślę, że możemy mieć fajny spokój. Na lądzie tez jest sporo do pospacerowania. Wciąż pozostaje tylko jeden problem - łódź (lub inny środek transportu wodnego). W razie czego, zrzucimy się na ponton? Krzysio? A może macie od kogo pożyczyć? Co do bakterii - więcej ich na Krzysiu niż gdziekolwiek (oprócz mieszkania Krzysia ), skoro przeżyliśmy tyle spotkań, to nic nam nie grozi :p
|