13-11-2014, 12:35
Niestety , z tego co na tym forum można się dowiedzieć to każdy ma swój sposób na Wilda, jest to najbardziej indywidaulna metoda. Ręce ci drętwieją to częsty objaw, ale nie prognozujący nadejście paraliżu. U mnie to wygląda w taki sposób że po kilku minutach leżenia w bezruchu pojawiają się samoistnie obrazy wspomnień z minionego dnia lub inne myśli , któe powoli wytracają u mnie świadomość. Jęśli w pore się ocknę to przerywam te myśli i dalej czuwam. po kilku razach takiego przerywania tych myśli jeśli nie usnę slyszę jakieś syczenie w uszach , lub nieprzyjemne wibrowanie w uszach jakby ktoś jakaś wiertarka wiercił nad głową , może to być połączone z dodatkowym odczuciem bujania w łóżku jakby na huśtawce po tych ekscesach dopiero można lub niekoniecznie poczuć paraliż , nie wiem jak to u innych wygląda ale u mnie nie zawsze paraliż daje się odczuć. Poza tym jeśli nie uda mi się przejśc wszystkich etapów świadomie , czasami udaję mi się odzyskać świadomość już w przy samym uczuciu paraliżu a od niego do ld juz o krok. Ale tak jak mówie. Każdy ma sposób na samego siebie. Musisz próbować aż się uda.





