29-10-2014, 18:30
2014-10-29
-:-Walking Away-:-
Byłem z moją mamą na wywiadówce jak i reszta klasy, wszyscy z rodzicami. Jedyna różnica polegała na tym, że ja byłem w samej bieliźnie i leżałem pod kocem na złączonych krzesłach. Nasza wychowawczyni rozpoczęła coś tam mówić, ale ktoś wyskoczył zapytać o oceny. Więc nasza wychowawczyni rozpoczęła dyktować jakieś oceny rozpoczynając od pierwszego numeru w dzienniku. Na to ktoś z rodziców na to:
-To musi być wyjątkowo słaby uczeń
Na to wychowawczyni
-Jest to jeden z najgorszych z naszych najlepszych uczniów, dalej będzie tylko gorzej (
)
Zauważyłem w odbiciu w lustrze mojego kolegę z gimnazjum, wtedy nagle znalazłem się w domu. W moim pokoju, gdzie była także moja mama.
Mój pokój był w absolutnym chaosie, na podłodze był porozrzucany pop-corn, norma.
Mama była zła, ponieważ uznała, że oceny nie są wystarczająco dobre. Powiedziała coś w stylu:
-Synu, pokaż mi te swoje programowanie, podobno jesteś w tym dobry.
Włączyłem więc laptopa i otworzyłem jeden z napisanych przeze mnie programów(Program zamieniający liczby systemu dziesiątkowego na każdy inny system liczbowy), ale nie działał jak należy z jakiegoś powodu. Nie wiedziałem jak to naprawić. Wtedy moja mama, dodała potrzebne biblioteki i program zaczął działać. Byłem zdumiony, bo moja mama przecież ledwo co komputer potrafi obsługiwać. Wzdycha i udaje się do łazienki, gdzie opierając się o zlew patrzy na niego. Poszedłem za nią i zapytałem:
-Co się stało? - Zapytałem
-Idź - Odpowiedziała
-Czemu? - Zapytałem zaskoczony
Na co moja mama powiedziała:
-Jak można być takim nieudacznikiem jak ty?
To nie było w jej stylu, byłem lekko zszokowany. Mocno mnie to dotknęło. Wyszedłem i udałem się do pokoju, i zacząłem sprzątać. Co dziwne znalazłem popcorn w tak dziwnych miejscach, jak np. piórnik lub stojak na długopisy.
Nagle byłem gdzieś na wycieczce z klasą. Staliśmy na balkonie, który był wyjątkowo wąski i długi, można było tam wejść schodami. Na tym balkonie był sklepik. To miejsce przypominało mi jakby meksyk. Było słonecznie i gorąco. Stałem obok mojego kolegi z klasy, był chory, smarkał i kichał. Sprzedawczyni zwróciła mu uwagę żeby nie odstraszał klientów i żeby się wynosił. W tle leciał utwór Limp Bizkit - Walking Away(link, ta piosenka wydaje mi się mieć spore znaczenie w tym śnie, dawno nie słuchałem biszkoptów i początkowo nie kojarzyłem utworu.) Ktoś z mojej klasy zaczął rozmowę z kimś obok:
-Co to jest w ogóle za zespół, ni to rap, ni to metal.
Na co ja dodałem.
-Jest to zespół wielogatunkowy, nu-metal, rapcore, metal alternatywny.
No i znowu przeniesienie, szedłem schodami(ale dalej meksyk) i napotkałem się na rozmowę kolegów z klasy.
- I co masz zamiar tego szukać?
- Tak.
Tu obudził mnie budzik.
-:-Walking Away-:-
Byłem z moją mamą na wywiadówce jak i reszta klasy, wszyscy z rodzicami. Jedyna różnica polegała na tym, że ja byłem w samej bieliźnie i leżałem pod kocem na złączonych krzesłach. Nasza wychowawczyni rozpoczęła coś tam mówić, ale ktoś wyskoczył zapytać o oceny. Więc nasza wychowawczyni rozpoczęła dyktować jakieś oceny rozpoczynając od pierwszego numeru w dzienniku. Na to ktoś z rodziców na to:
-To musi być wyjątkowo słaby uczeń
Na to wychowawczyni
-Jest to jeden z najgorszych z naszych najlepszych uczniów, dalej będzie tylko gorzej (
) Zauważyłem w odbiciu w lustrze mojego kolegę z gimnazjum, wtedy nagle znalazłem się w domu. W moim pokoju, gdzie była także moja mama.
Mój pokój był w absolutnym chaosie, na podłodze był porozrzucany pop-corn, norma.
Mama była zła, ponieważ uznała, że oceny nie są wystarczająco dobre. Powiedziała coś w stylu:
-Synu, pokaż mi te swoje programowanie, podobno jesteś w tym dobry.
Włączyłem więc laptopa i otworzyłem jeden z napisanych przeze mnie programów(Program zamieniający liczby systemu dziesiątkowego na każdy inny system liczbowy), ale nie działał jak należy z jakiegoś powodu. Nie wiedziałem jak to naprawić. Wtedy moja mama, dodała potrzebne biblioteki i program zaczął działać. Byłem zdumiony, bo moja mama przecież ledwo co komputer potrafi obsługiwać. Wzdycha i udaje się do łazienki, gdzie opierając się o zlew patrzy na niego. Poszedłem za nią i zapytałem:
-Co się stało? - Zapytałem
-Idź - Odpowiedziała
-Czemu? - Zapytałem zaskoczony
Na co moja mama powiedziała:
-Jak można być takim nieudacznikiem jak ty?
To nie było w jej stylu, byłem lekko zszokowany. Mocno mnie to dotknęło. Wyszedłem i udałem się do pokoju, i zacząłem sprzątać. Co dziwne znalazłem popcorn w tak dziwnych miejscach, jak np. piórnik lub stojak na długopisy.
Nagle byłem gdzieś na wycieczce z klasą. Staliśmy na balkonie, który był wyjątkowo wąski i długi, można było tam wejść schodami. Na tym balkonie był sklepik. To miejsce przypominało mi jakby meksyk. Było słonecznie i gorąco. Stałem obok mojego kolegi z klasy, był chory, smarkał i kichał. Sprzedawczyni zwróciła mu uwagę żeby nie odstraszał klientów i żeby się wynosił. W tle leciał utwór Limp Bizkit - Walking Away(link, ta piosenka wydaje mi się mieć spore znaczenie w tym śnie, dawno nie słuchałem biszkoptów i początkowo nie kojarzyłem utworu.) Ktoś z mojej klasy zaczął rozmowę z kimś obok:
-Co to jest w ogóle za zespół, ni to rap, ni to metal.
Na co ja dodałem.
-Jest to zespół wielogatunkowy, nu-metal, rapcore, metal alternatywny.
No i znowu przeniesienie, szedłem schodami(ale dalej meksyk) i napotkałem się na rozmowę kolegów z klasy.
- I co masz zamiar tego szukać?
- Tak.
Tu obudził mnie budzik.
We are such stuff as dreams are made on. - William Shakespeare





