22-10-2014, 21:32
Nic, chyba że jest coś, o czymś nie wiem. 
Trudno mi ustalić, co może być tego przyczyną, kiedy analizuję ostatnie dni. Wprawdzie nie doszukałem się żadnych większych zmian, może oprócz nieco większego zmęczenia oraz napięcia niż zwykle. Z reguły wpadam w ten stan niezależnie od czynników zewnętrznych, raz na ruski rok.
Wczoraj bezsenność i sen frustracyjny, dzisiaj to coś. Może problem tkwi gdzieś głębiej. Nie wiem.

Trudno mi ustalić, co może być tego przyczyną, kiedy analizuję ostatnie dni. Wprawdzie nie doszukałem się żadnych większych zmian, może oprócz nieco większego zmęczenia oraz napięcia niż zwykle. Z reguły wpadam w ten stan niezależnie od czynników zewnętrznych, raz na ruski rok.
Wczoraj bezsenność i sen frustracyjny, dzisiaj to coś. Może problem tkwi gdzieś głębiej. Nie wiem.





