22-10-2014, 09:39
Rzadko zdarzają mi się napady 'tych' myśli. Jeszcze rzadziej w takim nasileniu jak dzisiaj. Cóż, przynajmniej miałem okazję przyjrzenia się temu bliżej.
Dzisiejsze myśli oscylowały wokół świadomego snu, tematu, w który zaangażowałem ostatnio większą część mojej uwagi. W śnie lub półśnie wpadłem w obsesyjną rozkminę. Jedna z myśli obudziła mnie, napędziła autentyczny lęk, który mnie sparaliżował. Zwinąłem się w kokon i próbowałem uspokoić. Czułem, jakby zawiązął się w moim umyśle supeł myśli, który uwierał, a którego nie mogłem rozwiązać. Starałem się odsunąć od niego świadomą uwagę. Dostałem trzęsawki. W końcu minutę później kiedy ciało się uspokoiło, otrzeźwiał również umysł i udało mi się zasnąć.
Chyba faktycznie mam gorączkę.
Dzisiejsze myśli oscylowały wokół świadomego snu, tematu, w który zaangażowałem ostatnio większą część mojej uwagi. W śnie lub półśnie wpadłem w obsesyjną rozkminę. Jedna z myśli obudziła mnie, napędziła autentyczny lęk, który mnie sparaliżował. Zwinąłem się w kokon i próbowałem uspokoić. Czułem, jakby zawiązął się w moim umyśle supeł myśli, który uwierał, a którego nie mogłem rozwiązać. Starałem się odsunąć od niego świadomą uwagę. Dostałem trzęsawki. W końcu minutę później kiedy ciało się uspokoiło, otrzeźwiał również umysł i udało mi się zasnąć.
Chyba faktycznie mam gorączkę.





