22-07-2014, 09:27
Postanowiłam, że koniec z drzemkami :c Nie dość, że nie są dla mnie zbyt przyjemne, nie czuję się po nich wypoczęta, to dodatkowo zdaje mi się, że mają one zły wpływ na mój sen w nocy.
1. Jechałam z kimś przez las, chyba samochodem. Zjechaliśmy na pobocze. Było tam wielu dziwnych ludzi, na początku myślałam, że to jacyś cyganie, którzy się tu osiedlili, ale chyba jednak nie. Pamiętam dokładniej jedną postać. Jakiś brodaty metal w glanach.
2. Mój pan z matmy jechał z kimś rowerami. Powiedziałam do niego zbyt głośno dzień dobry, a on mi bardzo oschle odpowiedział. Pomyślałam, że fajnie bo dziś piątek i tak jak wczoraj będzie lekcja matematyki. <roll>
3. Uciekałam do mojej koleżanki, która mieszkała w kamiennicy. Zastałam tylko jej siostrę, która kazała ukryć mi się w salonie pod stolikiem. Niestety było już za późno i.... dorwała mnie banda zakonnic, które chciały mi zrobić in vitro czy jakoś tak haha ._.
4. Potem jeszcze rozmawiałam z tą koleżanką, której nie było w domu. Miała na sobie biały sweterek.
"Lekcja polskiego"
Był pierwszy dzień w szkole po wakacjach, a ja siedziałam na lekcji polskiego z jakimś nowym, przemądrzałym chłopcem. Pani dała całej klasie zadanie do zobienia w parach - mieliśmy opisać historycznych wojowników zamieszkujących Amerykę Południową x_x Nie miałam zielonego pojęcia jak zacząć, dodatkowo krępowałam się przed tym nowym kolegą. Zabrałam z półki książkę w czerwonej okładce z
narysowanym wikingiem. Zanim jednak ją otworzyłam ten nowy miał już w rękach atlas i kazał mi zapisywać to co mówi (nie wiem jak atlas mógł nam pomóc w takim zadaniu...);
- No to pisz, Argentyna jest państwem.....
- Ale to miało być o jakichś wojownikach - przerwałam mu.
Chwilę na mnie popatrzał; - Nie, trzeba opisać wszystko, Bliski Wschód też.
- ...
Pomyślałam by zapytać się pani jeszcze raz o to zadanie, lecz jednak zrezygnowałam, ponieważ nie chciałam aby pomyślała, że nie słucham (a przecież nie mogłam stracić tytułu pupilka xD). Mój kolega zniknął, nie chciałam zostać sama, bo wiedziałam, że cała robota spadnie na mnie. Jakoś udało mi się wykręcić z lekcji, tylko martwiło mnie, że już pierwszego dnia, będę miała nieobecności. Pomyślałam, że usprawiedliwię to na koniec miesiąc, aby się teraz tak nie rzucało w oczy. <szczerbol>
Ad sen 3. Czułam, że te zakonnice były odniesieniem do kilku kobiet z filmu kanibalistycznego, który oglądałam jakieś dwa tygodnie temu (czy raczej przewijałam go, bo i tak nie rozumiałam ani słowa). Porwały one jakąś białą dziewkę i trzymały by w tym czasie ich macho z wioski mógł się nią zabawiać.
;_;
~~22 lipca~~~
Tej nocy zasnęłam o 24. Moja zabawa z zasypianiem rozpoczęła się już jednak o 22. Na początku poprzeciągałam się, by łatwiej było mi się rozluźnić. Założyłam na uszy słuchawki, ponieważ niewiele wcześniej pobrałam na mp3 i-dosera "Sleeping Angel", który ma podobno wspomagać tworzenie się przyjemnych snów. Słuchałam tego raz i drugi. Gdy byłam już głęboko rozluźniona zastosowałam autosugestię; "Będę śnić" itd. Niestety musiałam sobie przerwać na prawie godzinę. Gdy już wróciłam do łóżka było przed 24. Wtedy zabrałam się za WILD'a. Po powolnym odliczeniu sobie do 50 zaczęłam czuć dudnienie w uszach i wibracje na całym ciele. To było bardzo dziwne, niestety nie umiałam się zbyt opanować. Moje serce zaczęło szybciej bić i po chwili wszystko zaniknęło. Byłam wkurzona. Podchodziłam do próby jeszcze kilka razy, lecz czułam się coraz bardziej rozbudzona. W końcu normalnie zasnęłam.
Obudziłam się już po dwóch godzinach, nie pamiętałam by cokolwiek mi się śniło. O 3 zasnęłam. Gdy nastał ranek ucieszyłam się, bo pamiętałam kilka skrawków snów i jeden dłuższy.
Obudziłam się już po dwóch godzinach, nie pamiętałam by cokolwiek mi się śniło. O 3 zasnęłam. Gdy nastał ranek ucieszyłam się, bo pamiętałam kilka skrawków snów i jeden dłuższy.
1. Jechałam z kimś przez las, chyba samochodem. Zjechaliśmy na pobocze. Było tam wielu dziwnych ludzi, na początku myślałam, że to jacyś cyganie, którzy się tu osiedlili, ale chyba jednak nie. Pamiętam dokładniej jedną postać. Jakiś brodaty metal w glanach.
2. Mój pan z matmy jechał z kimś rowerami. Powiedziałam do niego zbyt głośno dzień dobry, a on mi bardzo oschle odpowiedział. Pomyślałam, że fajnie bo dziś piątek i tak jak wczoraj będzie lekcja matematyki. <roll>
3. Uciekałam do mojej koleżanki, która mieszkała w kamiennicy. Zastałam tylko jej siostrę, która kazała ukryć mi się w salonie pod stolikiem. Niestety było już za późno i.... dorwała mnie banda zakonnic, które chciały mi zrobić in vitro czy jakoś tak haha ._.
4. Potem jeszcze rozmawiałam z tą koleżanką, której nie było w domu. Miała na sobie biały sweterek.
"Lekcja polskiego"
Był pierwszy dzień w szkole po wakacjach, a ja siedziałam na lekcji polskiego z jakimś nowym, przemądrzałym chłopcem. Pani dała całej klasie zadanie do zobienia w parach - mieliśmy opisać historycznych wojowników zamieszkujących Amerykę Południową x_x Nie miałam zielonego pojęcia jak zacząć, dodatkowo krępowałam się przed tym nowym kolegą. Zabrałam z półki książkę w czerwonej okładce z
narysowanym wikingiem. Zanim jednak ją otworzyłam ten nowy miał już w rękach atlas i kazał mi zapisywać to co mówi (nie wiem jak atlas mógł nam pomóc w takim zadaniu...);
- No to pisz, Argentyna jest państwem.....
- Ale to miało być o jakichś wojownikach - przerwałam mu.
Chwilę na mnie popatrzał; - Nie, trzeba opisać wszystko, Bliski Wschód też.
- ...
Pomyślałam by zapytać się pani jeszcze raz o to zadanie, lecz jednak zrezygnowałam, ponieważ nie chciałam aby pomyślała, że nie słucham (a przecież nie mogłam stracić tytułu pupilka xD). Mój kolega zniknął, nie chciałam zostać sama, bo wiedziałam, że cała robota spadnie na mnie. Jakoś udało mi się wykręcić z lekcji, tylko martwiło mnie, że już pierwszego dnia, będę miała nieobecności. Pomyślałam, że usprawiedliwię to na koniec miesiąc, aby się teraz tak nie rzucało w oczy. <szczerbol>
Ad sen 3. Czułam, że te zakonnice były odniesieniem do kilku kobiet z filmu kanibalistycznego, który oglądałam jakieś dwa tygodnie temu (czy raczej przewijałam go, bo i tak nie rozumiałam ani słowa). Porwały one jakąś białą dziewkę i trzymały by w tym czasie ich macho z wioski mógł się nią zabawiać.
;_;





