09-05-2014, 17:22
~~Dziś~~
Niby LD, ale nie jestem tego pewny. Krótki.
Nie pamiętam początku, ale chyba byłem w swoim pokoju. Jak zwykle ciemno. Chyba wstałem z łóżka i chyba zrobiłem tr, który wyszedł pozytywnie. Biegnę do salonu. Otwieram ostatnie okno i patrzę przez nie. Oczywiście nic innego tylko noc i ciemno. Wracam do pokoju i wyobrażam sobie za plecami maszynkę do zmieniania pory dnia. Odwracam się, a tam na podłodze leży maszynka. Super! Podbiegam do niej i klikam przycisk. Podchodzę do okna i widzę, że zrobił się dzień. Pomyślałem, że wyjdę na dwór. Oczywiście nie ryzykowałem i nie skakałem z okna. Podbiegłem do drzwi wyjściowych, aby wyjść na klatkę i zejść schodami. Otwieram drzwi, szybko przez nie wybiegam i nagle jakaś kobieta i mężczyzna zaatakowali mnie i chcieli mnie wepchnąć do domu. Jakimś cudem wylądowałem na głowie tej kobiecie, a ona zaczęła uciekać. Trzymałem się jej jakoś i nie spadłem.
Edit: Tak, wiem. Niekiedy strasznie chaotycznie piszę.





