16-04-2014, 16:27
2014-04-16
Inwigilacja
Sen wziął się pewnie od moich zabaw z hackowaniem kont.
Napisał do mnie kolega.
-Hej, obczaj tego trojana co znalazłem
Zaczyna wysyłać mi przez skype jakiegoś trojana. Ja akceptuję i pobieram.
Zgrałem na pulpit po czym otworzyłem. No, dość dobry trojan ma wiele funkcji, stwierdziłem.
-Mhm, fajny. Pokombinujemy później, teraz mi się nie chcę - Napisałem
-No spoko - Odpisał
Zszedłem z komputera i nagle zorientowałem się, że jestem w zupełnie innym domu. Poszedłem do pewnego pokoju.
Znajdowała się tam kanapa, jakiś sześcian bez jednej ścianki i lampa. W tym sześcianie znajdował się telewizor.
Zacząlem oglądać jakiś program. Był dość nietypowy, o tematyce erotycznej. Nie będę wypisywał szczegółów, ale powiem tylko, że nie sądziłem, że mój mózg potrafi wymyśleć takie obrzydliwe rzeczy. Bo normalne filmy pornograficzne to nie były.
Po seansie który trwał ok. 5 minut wstałem. Był już wieczór, udałem się do salonu gdzie znajdował się komputer i zacząłem przeglądać internet.
Wszedłem na i-sen.pl. Spojrzałem na czat, był tam Fallen Leaf i Travel.
Fallen Leaf: Ale wiesz, że WO to skrót od Multi Dreaming? (XD)
Fallen Leaf: Aha
Travel: Dzisiaj doświadczyłem WO
Nagle napisał do mnie kolega, ten który przesłał mi trojana.
-Wiesz, że cały czas cię obserwowałem?
-Ah, pewnie przez tego trojana.
Rekin w rzece
Byliśmy na przejściu między garażami z moimi dwoma kolegami z klasy. Była bardzo ładna pogoda, świeciło słońce, było ciepło i przyjemnie.
Wygląda na to, że wszyscy wiedzieliśmy, że śnimy, więc postanowiliśmy porobić parkour. Wskoczyliśmy na dach garażu i zobaczyliśmy, że przed nami stoją kolejne garaże. Biegliśmy, początkowo biegłem w tyle. Wskoczyłem i podciągnąłem się. Tu już było ciężej, garaż był nieco wyższy i zniszczony. Podciągnąłem się i zobaczyłem, że przed nami są rośliny tropikalne. Zarosły tak, że nie było widać nic innego. Pobiegłem najszybciej w głąb i przebiłem się przez te rośliny. Za nimi, zobaczyłem plażę i molo. Staliśmy na niemałym wzniesieniu. Pod nami znajdował się beton, a kawałek dalej jeździły samochody, dopiero potem można było dostać się na plażę.
-Skaczemy do wody? - Powiedziałem
-Ale jak? Przecież nie doskoczymy tak daleko. - Powiedział jeden z nich
-Nie, ale możemy skoczyć do tej rzeki pod nami, która zaraz się pojawi - Dodałem
Po czym zamknąłem oczy i stworzyłem rzekę. Miała krystalicznie czystą wodę, a dookoła rzeki znajdowała się soczysto zielona trawa.
Wskoczyliśmy. Woda była ciepła, bardzo przyjemna.
-Uwaga, rekin - Powiedział jeden.
-Spokojnie, to sen - Odpowiedziałem
Wypłynąłem i zobaczyłem, że rekin próbując mnie dorwać dusił się teraz z powierzchni.
Był błekitny i bardzo mały. Można było go spokojnie wziąć na ręce, gdyby nie fakt, że strasznie się rzucał.
Spojrzałem na plażę, bardzo ładny widok.
-Pamiętajcie żeby robić TR'y, bo w snach bardzo łatwo o utratę świadomości - Mówiłem robiąc TR
Po czym pobiegłem z nimi na plażę i kiedy tak biegliśmy... Obudziła mnie siostra
Inwigilacja
Sen wziął się pewnie od moich zabaw z hackowaniem kont.
Napisał do mnie kolega.
-Hej, obczaj tego trojana co znalazłem
Zaczyna wysyłać mi przez skype jakiegoś trojana. Ja akceptuję i pobieram.
Zgrałem na pulpit po czym otworzyłem. No, dość dobry trojan ma wiele funkcji, stwierdziłem.
-Mhm, fajny. Pokombinujemy później, teraz mi się nie chcę - Napisałem
-No spoko - Odpisał
Zszedłem z komputera i nagle zorientowałem się, że jestem w zupełnie innym domu. Poszedłem do pewnego pokoju.
Znajdowała się tam kanapa, jakiś sześcian bez jednej ścianki i lampa. W tym sześcianie znajdował się telewizor.
Zacząlem oglądać jakiś program. Był dość nietypowy, o tematyce erotycznej. Nie będę wypisywał szczegółów, ale powiem tylko, że nie sądziłem, że mój mózg potrafi wymyśleć takie obrzydliwe rzeczy. Bo normalne filmy pornograficzne to nie były.
Po seansie który trwał ok. 5 minut wstałem. Był już wieczór, udałem się do salonu gdzie znajdował się komputer i zacząłem przeglądać internet.
Wszedłem na i-sen.pl. Spojrzałem na czat, był tam Fallen Leaf i Travel.
Fallen Leaf: Ale wiesz, że WO to skrót od Multi Dreaming? (XD)
Fallen Leaf: Aha
Travel: Dzisiaj doświadczyłem WO
Nagle napisał do mnie kolega, ten który przesłał mi trojana.
-Wiesz, że cały czas cię obserwowałem?
-Ah, pewnie przez tego trojana.
Rekin w rzece
Byliśmy na przejściu między garażami z moimi dwoma kolegami z klasy. Była bardzo ładna pogoda, świeciło słońce, było ciepło i przyjemnie.
Wygląda na to, że wszyscy wiedzieliśmy, że śnimy, więc postanowiliśmy porobić parkour. Wskoczyliśmy na dach garażu i zobaczyliśmy, że przed nami stoją kolejne garaże. Biegliśmy, początkowo biegłem w tyle. Wskoczyłem i podciągnąłem się. Tu już było ciężej, garaż był nieco wyższy i zniszczony. Podciągnąłem się i zobaczyłem, że przed nami są rośliny tropikalne. Zarosły tak, że nie było widać nic innego. Pobiegłem najszybciej w głąb i przebiłem się przez te rośliny. Za nimi, zobaczyłem plażę i molo. Staliśmy na niemałym wzniesieniu. Pod nami znajdował się beton, a kawałek dalej jeździły samochody, dopiero potem można było dostać się na plażę.
-Skaczemy do wody? - Powiedziałem
-Ale jak? Przecież nie doskoczymy tak daleko. - Powiedział jeden z nich
-Nie, ale możemy skoczyć do tej rzeki pod nami, która zaraz się pojawi - Dodałem
Po czym zamknąłem oczy i stworzyłem rzekę. Miała krystalicznie czystą wodę, a dookoła rzeki znajdowała się soczysto zielona trawa.
Wskoczyliśmy. Woda była ciepła, bardzo przyjemna.
-Uwaga, rekin - Powiedział jeden.
-Spokojnie, to sen - Odpowiedziałem
Wypłynąłem i zobaczyłem, że rekin próbując mnie dorwać dusił się teraz z powierzchni.
Był błekitny i bardzo mały. Można było go spokojnie wziąć na ręce, gdyby nie fakt, że strasznie się rzucał.
Spojrzałem na plażę, bardzo ładny widok.
-Pamiętajcie żeby robić TR'y, bo w snach bardzo łatwo o utratę świadomości - Mówiłem robiąc TR
Po czym pobiegłem z nimi na plażę i kiedy tak biegliśmy... Obudziła mnie siostra
We are such stuff as dreams are made on. - William Shakespeare





