06-04-2014, 20:41
Popołudniu postanowiłem zrobić także wilda. Ciało mi drętwiało, jakby kręciło mi się w głowie. Oddech przyspieszył, serce zabiło szybciej. Czułem, jakby moje lewe ramie zostało związane grubym sznurem i regularnie było ściskane. Potem jakby pogubiłem się w myślach. No i w sumie na tym się skończyło.
Nie mogłem zasnąć.
To wygląda trochę jakby mój mózg się bronił przed moim uświadomieniem, skoro robi takie rzeczy, nieładnie.
Nie mogłem zasnąć.
incestus napisał(a):Typowe też w moich snach jest odurzenie nieokreśloną substancją w treści snu - w ten sposób sen uwiarygadnia dla śpiącego senne luki w pamięci, przeskoki w przestrzeni, mankamenty percepcji oraz słabą jakość snu wynikającą ze spłycania.U mnie to odurzenie jest identyczne, do odurzenia się marihuaną. Jakby moment kiedy zaczynam trzeźwieć, ale jednak jeszcze nie do końca ogarniam.
To wygląda trochę jakby mój mózg się bronił przed moim uświadomieniem, skoro robi takie rzeczy, nieładnie.
We are such stuff as dreams are made on. - William Shakespeare





