27-03-2014, 17:28
2014-03-27
-:-Dwie bluzy to nie jedna-:-
Byłem na jamiś zadupiu, gdzieś między blokami na jakimś osiedlu. Zainteresowała mnie dziewczyna stojąca na środku drogi.
Miała na sobie zieloną bluzę, jeansy. Na głowie nałożony kaptur. Podszedłem bliżej i przyjrzałem się tej osobie. Ona spojrzała na mnie.
Nie wiem czemu, powiedziałem:
-Ściągnij bluzę!
-No dobra
Zdjęła kaptur. Miała niebieskie oczy, brązowe włosy rozpuszczone do ramion, mały nos i usta. Długie rzęsy.
Rozpięła swoją bluzę, pod tą bluzą była kolejna identyczna bluza. Spojrzałem na nią, a ona mnie objęła.
<Urwany>
-Szkoła-
Jestem w szkole, opowiadam przyjaciołom co mi się przydarzyło. Zauważyłem idącą korytarzem tą dziewczynę, teraz była ubrana inaczej.
Podszedłem do niej i zapytałem czy ma trochę czasu i czy chciałaby się ze mną spotkać.
Usłyszałem jedynie głośne "uuuu!" moich przyjaciół i się wybudziłem.
-----------
Tej nocy doświadczyłem także fałszywego przebudzenia.
-:-Dwie bluzy to nie jedna-:-
Byłem na jamiś zadupiu, gdzieś między blokami na jakimś osiedlu. Zainteresowała mnie dziewczyna stojąca na środku drogi.
Miała na sobie zieloną bluzę, jeansy. Na głowie nałożony kaptur. Podszedłem bliżej i przyjrzałem się tej osobie. Ona spojrzała na mnie.
Nie wiem czemu, powiedziałem:
-Ściągnij bluzę!
-No dobra

Zdjęła kaptur. Miała niebieskie oczy, brązowe włosy rozpuszczone do ramion, mały nos i usta. Długie rzęsy.
Rozpięła swoją bluzę, pod tą bluzą była kolejna identyczna bluza. Spojrzałem na nią, a ona mnie objęła.
<Urwany>
-Szkoła-
Jestem w szkole, opowiadam przyjaciołom co mi się przydarzyło. Zauważyłem idącą korytarzem tą dziewczynę, teraz była ubrana inaczej.
Podszedłem do niej i zapytałem czy ma trochę czasu i czy chciałaby się ze mną spotkać.
Usłyszałem jedynie głośne "uuuu!" moich przyjaciół i się wybudziłem.
-----------
Tej nocy doświadczyłem także fałszywego przebudzenia.
We are such stuff as dreams are made on. - William Shakespeare





