27-03-2014, 00:21
2014-03-24
-:-Dom Lalek-:-
Byłem adoptowany przez bogatą rodzinę.
W skład wchodził ojciec, matka, córka i młodszy brat.
Dom był duży, na dole znajdowała się jadalnia, salon, przedpokój.
U góry był korytarz i pokój młodszego brata, nic więcej nie zwiedzałem.
Wraz z czasem zacząłem jakby się od nich oddalać i przechodzić w tryb trzeciej osoby.
Widziałem wszystko, ale nie czuli mojej obecności.
Odwiedziłem pokój młodszego brata, widziałem ciągle z trzeciej osoby, a on jakby przybrał bardziej kreskówkową formę, jak wszystko co nas otacza. Atmosfera stała się bardzo mroczna. Pokój posiadał dywan, drzwi po lewej i komodę, po prawej było łóżko, a za moim bratem który był zajęty zabawą znajdowała się lekko uchylona szafa wbudowana w ścianę. Stała tam lalka. To nie była zwykła lalka, ona stała, patrzyła się. Patrzyła się na mnie tymi pustymi, okropnymi oczami. I uśmiechała się od ucha do ucha, dosłownie. Wysłałem jakiś sygnał, zrobiłem coś żeby skontaktować się z bratem.
On mnie usłyszał i pobiegł na dół. W przedpokoju znajdowała się już cała rodzina. Tu film mi się urwał.
2014-03-26
-
ójka-:-
Byliśmy na boisku koszykarskim, naszym szkolnym. Obserwowałem wszystko dookoła, boisko jak boisko, ale mój mózg wyjątkowo dobrze odwzorował to miejsce. Zauważyłem mojego kolegę, bił się, a raczej był bity. Był to [Person1] z mojej szkoły bity przez [Person2].
Jako, że jest moim bliższym znajomym, rzuciłem się pomóc. Leżeli razem na ziemi i obijali się, ja złapałem [person2] za włosy i pociągnąłem w moją stronę, po czym zacząłem obijać mu twarz...Bójka nie poszła za dobrze, w ostateczności obydwu nam się dostało.
----------------------------------------
Imiona i nazwiska ocenzurowałem.
-:-Dom Lalek-:-
Byłem adoptowany przez bogatą rodzinę.
W skład wchodził ojciec, matka, córka i młodszy brat.
Dom był duży, na dole znajdowała się jadalnia, salon, przedpokój.
U góry był korytarz i pokój młodszego brata, nic więcej nie zwiedzałem.
Wraz z czasem zacząłem jakby się od nich oddalać i przechodzić w tryb trzeciej osoby.
Widziałem wszystko, ale nie czuli mojej obecności.
Odwiedziłem pokój młodszego brata, widziałem ciągle z trzeciej osoby, a on jakby przybrał bardziej kreskówkową formę, jak wszystko co nas otacza. Atmosfera stała się bardzo mroczna. Pokój posiadał dywan, drzwi po lewej i komodę, po prawej było łóżko, a za moim bratem który był zajęty zabawą znajdowała się lekko uchylona szafa wbudowana w ścianę. Stała tam lalka. To nie była zwykła lalka, ona stała, patrzyła się. Patrzyła się na mnie tymi pustymi, okropnymi oczami. I uśmiechała się od ucha do ucha, dosłownie. Wysłałem jakiś sygnał, zrobiłem coś żeby skontaktować się z bratem.
On mnie usłyszał i pobiegł na dół. W przedpokoju znajdowała się już cała rodzina. Tu film mi się urwał.
2014-03-26
-
ójka-:-Byliśmy na boisku koszykarskim, naszym szkolnym. Obserwowałem wszystko dookoła, boisko jak boisko, ale mój mózg wyjątkowo dobrze odwzorował to miejsce. Zauważyłem mojego kolegę, bił się, a raczej był bity. Był to [Person1] z mojej szkoły bity przez [Person2].
Jako, że jest moim bliższym znajomym, rzuciłem się pomóc. Leżeli razem na ziemi i obijali się, ja złapałem [person2] za włosy i pociągnąłem w moją stronę, po czym zacząłem obijać mu twarz...Bójka nie poszła za dobrze, w ostateczności obydwu nam się dostało.
----------------------------------------
Imiona i nazwiska ocenzurowałem.
We are such stuff as dreams are made on. - William Shakespeare





