17-02-2014, 18:58
Ostatnie zdanie, będącę puentą uważam za załkowicie prawdziwe, choć nie rozumiem w jaki sposób ma być wynikiem przemyśleń przed nim
We śnie tracimy świadomość, ale głębsze wartstwy umysłu wiedzą, że w tej chwili się regenreują i pozostają w idealnej orientacji, także wobec godziny i minuty, o czym przecież świadczy alfa-budzik.
Co do Wilda a sugestywności. Wzrost ilości spontanicznych paraliży i uświadomienia podczas półsnu nie są niczym dziwnym, podświadomość po prostu uczy się razem z tobą. To nic szczególnie różnego od np nauki pisania - na początku skupiasz się na każdej kreseczce i kropeczce, a po pewnym czasie jesteś zaskoczony, że wszystko dzieje się samo, taśmowo, bez udziału uwagi. Toteż u trenującego WILD same będą pojawiały się sytuacje, które są mu na rękę, takie jak zwiększenie ilości snów w ogóle, automatyczne WBTB czy inny rodzaj bezsenności,pobudki w paraliżach.
Jakkolwiek utrzymanie świadomości podczas WILDa samo w sobie jest całkowicie udziałem świadomości. Kiedy budzisz się, to JESTEŚ i masz POZOSTAĆ aż do zaśnięcia. To zupełnie coś innego niż kiedy liczymy na to, że POJAWIMY się we śnie, skoro wcześniej nas nie było - w takich sytuacjach jesteśmy bezsilni ( nie ma nas ) więc musimy zdawać się na techniki autohipnotyczne i tego typu sztuczki, żeby się uświadomić. W WILDzie są one po prostu niepotrzebne... ALE - do WILDa bezwzględny jest spokój, relaksacja, w których osiąganiu techniki oparte na sugestii są nieocenione. Co więcej, uważam, że sam motyw wejścia w sen podczas WILDa może całkowicie być oparty na autosugestii i placebo! U mnie jest to wielokrotnie opisywana technika huśtawki oddechów, ale każdy ma swoją, ba, nawet twierdzę, że twoje wywracanie oczami tj. ERWILD również jest taką osobistą autosugestią. Bez motywu wejścia w sen paraliż można przeciągać bez wejścia w sen przez całą fazę albo się obudzić.
We śnie tracimy świadomość, ale głębsze wartstwy umysłu wiedzą, że w tej chwili się regenreują i pozostają w idealnej orientacji, także wobec godziny i minuty, o czym przecież świadczy alfa-budzik.Co do Wilda a sugestywności. Wzrost ilości spontanicznych paraliży i uświadomienia podczas półsnu nie są niczym dziwnym, podświadomość po prostu uczy się razem z tobą. To nic szczególnie różnego od np nauki pisania - na początku skupiasz się na każdej kreseczce i kropeczce, a po pewnym czasie jesteś zaskoczony, że wszystko dzieje się samo, taśmowo, bez udziału uwagi. Toteż u trenującego WILD same będą pojawiały się sytuacje, które są mu na rękę, takie jak zwiększenie ilości snów w ogóle, automatyczne WBTB czy inny rodzaj bezsenności,pobudki w paraliżach.
Jakkolwiek utrzymanie świadomości podczas WILDa samo w sobie jest całkowicie udziałem świadomości. Kiedy budzisz się, to JESTEŚ i masz POZOSTAĆ aż do zaśnięcia. To zupełnie coś innego niż kiedy liczymy na to, że POJAWIMY się we śnie, skoro wcześniej nas nie było - w takich sytuacjach jesteśmy bezsilni ( nie ma nas ) więc musimy zdawać się na techniki autohipnotyczne i tego typu sztuczki, żeby się uświadomić. W WILDzie są one po prostu niepotrzebne... ALE - do WILDa bezwzględny jest spokój, relaksacja, w których osiąganiu techniki oparte na sugestii są nieocenione. Co więcej, uważam, że sam motyw wejścia w sen podczas WILDa może całkowicie być oparty na autosugestii i placebo! U mnie jest to wielokrotnie opisywana technika huśtawki oddechów, ale każdy ma swoją, ba, nawet twierdzę, że twoje wywracanie oczami tj. ERWILD również jest taką osobistą autosugestią. Bez motywu wejścia w sen paraliż można przeciągać bez wejścia w sen przez całą fazę albo się obudzić.





