06-02-2014, 20:59
No ja też na początku myślałem, że to LD, ale trochę nad tym pomyślałem i nie wiem czy zastanawiałbym się czy polecieć. Nawet jeśli bałbym się to zrobiłbym coś innego. Tak mi się tylko wydaję... sam już nie wiem.
Nie zapisałem dzisiaj słów kluczowych, co ja gadam nawet nie miałem zamiaru ich zapisać, ale coś mnie do tego ciągnęło.
Na początku byłem w realu (prawdziwy świat, nie sklep). "Wonderlandowałem" sobie, aż nieświadomie zasnąłem. Byłem w starej szkole razem z moją aktualną wychowawczynią. Była ubrana w czarne spodnie i w białą bluzkę. Stała do mnie tyłem. Przyklejała jakąś kartkę do ściany, a ja podziwiałem jej pupcie. Oh, ah. Po jakimś czasie spadła jej kartka z rąk, więc pomogłem jej ją podnieść [...] Byłem w jakimś dziwny miejscu. Wydawało się stare, jakby jakaś szkoła. Było dużo dzieci, widziałem też moją klasę, ale był też jakieś małe dzieciaki z przedszkola. Dziwne kraty, wszędzie było też mokro. Mieliśmy razem z klasą gdzieś iść [...] zszedłem na dół po jakiś kratach gdzie zostawiłem kurtkę razem z innym kolegą. Wziął niby przez przypadek moją kurtkę, ale ja wiedziałem, że zrobił to specjalnie. Zabrałem od niego moją kurtę, (którą niechętnie oddał) i poszedłem na górę.
Tak wiem chaotycznie napisane, ale już nie wiem co było czym.
Nie zapisałem dzisiaj słów kluczowych, co ja gadam nawet nie miałem zamiaru ich zapisać, ale coś mnie do tego ciągnęło.
~~ 9 luty ~~
Na początku byłem w realu (prawdziwy świat, nie sklep). "Wonderlandowałem" sobie, aż nieświadomie zasnąłem. Byłem w starej szkole razem z moją aktualną wychowawczynią. Była ubrana w czarne spodnie i w białą bluzkę. Stała do mnie tyłem. Przyklejała jakąś kartkę do ściany, a ja podziwiałem jej pupcie. Oh, ah. Po jakimś czasie spadła jej kartka z rąk, więc pomogłem jej ją podnieść [...] Byłem w jakimś dziwny miejscu. Wydawało się stare, jakby jakaś szkoła. Było dużo dzieci, widziałem też moją klasę, ale był też jakieś małe dzieciaki z przedszkola. Dziwne kraty, wszędzie było też mokro. Mieliśmy razem z klasą gdzieś iść [...] zszedłem na dół po jakiś kratach gdzie zostawiłem kurtkę razem z innym kolegą. Wziął niby przez przypadek moją kurtkę, ale ja wiedziałem, że zrobił to specjalnie. Zabrałem od niego moją kurtę, (którą niechętnie oddał) i poszedłem na górę.
Tak wiem chaotycznie napisane, ale już nie wiem co było czym.





