Świadome i nieświadome sny Damiana
Nie rozumiem co tutaj wypisujecie, ale możecie nadal rozmawiać. :)

~~~~23 grudnia~~~~


2 dzień ćwiczeń z fildem - alfa budzik zadziała. Jak ja to zawsze robie to czekam aż będę naprawdę mocno zmęczony, żeby łatwo było mi zasnąć. Leże i leże, a mi nadal nie chce się spać. Potem zasnąłem bez ćwiczeń.

~~Battlefield 4~~


Gram sobie w BF4. Jestem na środku jakieś polany. Koło mnie pojawia się czołg przeciwnika. Migiem wyjmuje rakietnice. Już przymierzam się do strzału, ale czołg był szybszy i zabił mnie. Szybko zrespiłem się w tym samym miejscu. Czołgu już nie było. Pozabijałem paru wrogów. Przeładowuje. Widzę wroga trochę dalej ode mnie, na górce. Strzelam i strzelam, ale i tak nie mogę trafić. Wyjmuje pistolet, strzelam i nic. Podbiegłem bliżej i go zabiłem. Stałem przy jakiejś małej budce. Było tu mnóstwo wrogów. Nieźle... udało mi się wszystkich zabić.


~~Rzeka~~

Ponura pogoda. Z koleżanką z klasy wybrałem się na wycieczkę. Przed nami rzeka, która zaraz obok nas rozszerza się i tworzy jezioro. Przy samej rzece stało jakieś małe rusztowanie. Poszliśmy tam. Ja stałem, a ona chyba na nim usiadła. Chyba namawiała mnie do przejścia przez rzekę. Rozmawialiśmy jeszcze o czymś, ale nie wiem o czym. Po chwili nie wiem dlaczego wrzuciłem swoje ubrania do rzeki, ale nadal byłem w coś ubrany. Później wspiąłem się na samą górę rusztowania. Koło nas przepłynęła motorówka, pomachałem do nich. Później widziałem jak mój kolega płynie do nas kajakiem krzycząc jak mała dziewczynka. Coś w stylu "jajajajajaj ijaaaaaaaaaaaaaaaaaaa ijaa". Pojawił się ogromny wiatr. Tak ogromny, że zaczął przesuwać mnie po rusztowaniu. Gdy już "popchnął" mnie do końca rusztowania zrobił się jeszcze wielki. Zdmuchnęło całe rusztowanie razem ze mną. Zaczął tak mocno wiać, że poleciałem razem z rusztowaniem. Lecę, nie mogę oddychać, boże co się dzieje?! uciska moją klatkę piersiową, tyle emocji. Budzę się a serce bije mi jak szalone.

Pod koniec tego snu, gdy już wiatr mnie zdmuchnął to miałem myśli, że to może być sen, ale niestety obudziłem się. Trochę to było straszne. D:

~~Dziewczyna~~


Siedzę sobie spokojnie w szkole, a dokładniej w korytarzu, który prowadził na hale sportową. Siedziałem sam na ławce. Trochę dalej też była ławka, na niej siedziała moja siostra z koleżankami. Śmiały się. W ogóle nie wiedziałem co tam robiły. Naglę z sali wychodzi piękna dziewczyna. Przyglądam się jej... cud, miód i malina. Usiadła parę centymetrów dalej ode mnie. Chyba ja zacząłem rozmowę, nie wiem o czym rozmawialiśmy, ale próbowałem ją poderwać. Moja siostra z koleżankami przesiadły się na tą samą ławkę gdzie siedziałem ja z tajemniczą dziewczyną. Jak to mówią czy nie mówią - końskie zaloty. Przybliżały ją do mnie itp. Robiły mi też zdjęcia. Wyglądałem trochę inaczej na tych zdjęciach. Miałem malutkiego irokeza.

~~Nie chce mi się~~

Strasznie słoneczna pogoda. Ledwo co idę przez miasto. Później przy przejściu dla pieszych spotkałem fajną dziewczynę. Spojrzałem się tylko na nią. Przechodząc przez pasy ledwo co mogłem iść. Było tak gorąco, a sen mnie "Zatrzymywał" Poruszałem się wolniej od ślimaka. Przemierzając miasto wpadłem do parku. Spotkałem dam moich kolegów, przybiłem im piątki i ruszyłem dalej. Było trochę cienia. Dalej spotkałem kolejnego kolegę. Krzyknąłem do niego, ale chyba mnie nie usłyszał. Jeszcze dalej była moja nauczycielka od polskiego.


~~Boisko~~


Z klasą na wf wybraliśmy się na "gumę" Czyli boisko z kauczuku. Wydawało mi się, że już jest wieczór. Słońce świeciło na pomarańczowo. Stałem na bramce, gdy jeden koleś kopnął mnie, a ja upadłem. Jakiś karzeł, nie man nawet 1,5 m wzrostu. Nie mogłem mu nic zrobić bo czułem się bezsilny. Zaczepiał mnie różnie. Pod koniec podszedłem do niego. Chciałem go walnąć. Wziąłem zamach i go walnąłem. Pięść leciała strasznie wolno i bez siły, jak w zwolnionym tempie. Próbowałem parę razy go walnąć, ale to chybiałem, albo coś innego...

~~Nie wejdę!~~


Wracam do domu, a tu zasypało jakimś kamieniem wejście. Był tylko mały otworek. Z podwórka razem z psem wróciła moja mama. Poszliśmy do drugiego przejścia, ale ono też było zasypane, została tylko mała szparka. Mama mówiła, żebym przez nią przeszedł, ale ja wiedziałem, że nie dam rady i tak się sprzeczaliśmy...



~~Góry~~

Góry, piękna pogoda. Słonko, śnieg. Siedzę na skuterze śnieżnym, chyba był jeszcze ktoś kto kierował. No to jedziemy! zjeżdżamy z góry. Skaczemy. Później tak jakby była druga cześć tego snu, w której niby się uświadomiłem itp, ale wątpię żeby było to LD.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Wiadomości w tym wątku
Świadome i nieświadome sny Damiana - przez Damian - 18-08-2013, 15:59
RE: Świadome i nieświadome sny Damiana - przez soral - 18-08-2013, 22:44
RE: Świadome i nieświadome sny Damiana - przez Damian - 23-12-2013, 18:50
RE: Świadome i nieświadome sny Damiana - przez Ros - 22-07-2014, 09:35

Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Moje świadome i nieświadome sny 1jokowy 5 1,250 15-08-2025, 09:26
Ostatni post: 1jokowy

Skocz do:

UA-88656808-1