18-12-2013, 11:31
Calkiem przyjemna wizja na dyzurze. LD kompletnie bez kontroli. Rzecz w ogromnym, okreznie ogrodzonym wysokim ceglastym murem miescie, w ktorym wialo do niemozliwosci. Caly sen spedzilem na obijaniu sie od roznych budynkow, scian i elementow przyrody, bezwolnie ekstremalnie szybko bedac poruszany przez dziko wiejaca wichure. Nie tylko ja sam, ale i ogromne kawaly gruzu, wyrwane drzewa z korzeniami, pojazdy, poruszaly sie po roznych torach turbulencji powietrznych. Przy samym murze przy ziemii znajdowala sie glowna trasa cisnienia, wzdluz ktorej gromadzilo sie wiekszosc elementow, slizgajacych sie wzdluz muru. Wysoko nad ziemia do tego muru przybudowany byl na calym obwodzie ogromny stelaz, bedacy najpewniej zrodlem wichru - okratowane rzedy ogromnych wiatrakow, ktore napedzaly sunace na nich wagony ksztaltem i wielkoscia przypominajace bardziej promy kosmiczne. Nad calym industrialnym kompleksem, w sporej polaci otoczonej przez mur, latwo mozna bylo dostrzec czyste blekitne niebo z klebiastymi chmurami zbudowanymi z niezliczonych ilosci klockow lego





