14-12-2013, 01:12
Zrobiłem sobie krótka, niezapowiedzianą przerwę. Dość dziwnie się czułem. Wiedziałem, że muszę zapisać sny, ale zarazem nie chciało mi się. Chyba czyste lenistwo.
Postanowiłem odwiedzić moją nauczycielkę z klasy 1-3. (Nie podstawówka, tylko szkoła przed podstawówką, nie wiem jak się nazywa : P) Wszedłem i olśniło mnie. Wszystko było tak jak zapamiętałem. Po mojej lewej było zejście do szatni, a po prawej pokoiki dla woźnych, a jak przytuptało się trochę dalej w lewo to były schody na górę. Wszedłem po nich. Na pierwszym piętrze jak zwykle latały dzieciaki. Wszedłem od razu na najwyższe piętro, bo zazwyczaj tam miałem lekcję. Zauważyłem moją nauczycielkę. Strasznie się ucieszyłem. Zawołałem ją i pomachałem do niej. Podszedłem bliżej niej, a ona mnie przytuliła...
~~~~14 grudnia~~~~
~~Stara szkoła~~
Postanowiłem odwiedzić moją nauczycielkę z klasy 1-3. (Nie podstawówka, tylko szkoła przed podstawówką, nie wiem jak się nazywa : P) Wszedłem i olśniło mnie. Wszystko było tak jak zapamiętałem. Po mojej lewej było zejście do szatni, a po prawej pokoiki dla woźnych, a jak przytuptało się trochę dalej w lewo to były schody na górę. Wszedłem po nich. Na pierwszym piętrze jak zwykle latały dzieciaki. Wszedłem od razu na najwyższe piętro, bo zazwyczaj tam miałem lekcję. Zauważyłem moją nauczycielkę. Strasznie się ucieszyłem. Zawołałem ją i pomachałem do niej. Podszedłem bliżej niej, a ona mnie przytuliła...





