01-12-2013, 21:44
Okej, dzięki.
Kolory mi się mieszają. D:
Byłem w grze Battlefield 3. Stałem na budynku gdy nagle koło mnie zaczął przelatywał myśliwiec. Zanim odleciał, jakimś cudem udało mi się wskoczyć na niego. Ledwo co trzymałem się dzioba. Zacząłem strzelać do pilota. Po wystrzeleniu prawie całego magazynka udało mi się go zabić. Zeskoczyłem z myśliwca, wylecieliśmy na dość dużą wysokość. Próbowałem otworzyć spadochron, ale on się zaciął. Po trzeciej próbie udało mi się go otworzyć. Wylądowałem koło rzeki. Pozabijałem trochę wrogów...
~~Wielkie cukierki~~
Byłem w domu, a dokładniej w moim pokoju. Stałem na łóżku piętrowym i wpatrywałem się w okno. W moim pokoju było bardzo dużo osób, jakieś dzieciaki. Była też moja siostra. Kolory tego snu były bardzo.. pastelowe i jasne. Naglę wpadło coś przez okno. Jakieś wielkie kółkowe coś. Podszedłem do tego i okazało się, że (chyba, ja tak bynajmniej to zrozumiałem) była to wielka kulka cukru. Przez okno zaczęło wpadać tego więcej. Zrozumiałem, że przez katapultę, która była na podwórku wrzucali nam te cukierki. Była to tak jakby wojna w jakiejś grze. Ja nadal stałem na łóżku piętrowym i nawet sprawnie omijałem kulki. Po jakimś czasie przestali strzelać. Zostałem tylko ja i moja siostra, która leżała na dole łóżka piętrowego. Robiła coś na laptopie. Podbiegłem do okna i przy okazji zajrzałem do kuchni. Wrogowie weszli na górę po schodach, zaczęli też wdrapywać się przez okno. Jakoś przechyliłem drzwi i chroniłem się. Prosiłem o pomoc siostrę, ale ona była zbyt zajęta laptopem. Przegrałem.
Ta noc była obfita w sny o Playstation 4. Jako, że bardzo podoba mi się ta konsola i się na nią napaliłem to myślenie o tej konsoli w dzień sprawiło, że miałem oto takie sny.
Zaczęło się od zwykłego snu, w którym oto ja siedzę w pokoju. Mama przynosi mi magiczne pudełko. Okazało się, że to PS4. Rozpakowałem je, pooglądałem konsolę... Minęło trochę czasu i moja mama powiedziała, żebym znów spakował konsolę, bo to jest mój prezent na święta Bożego Narodzenia. Potem miałem sny jak gram na owej konsoli w Battlefielda 4. A potem znów miałem jakieś sny... po przebudzeniu byłem wkurzony, że jednak nie mam tej konsoli. Hehe.
~~~~30 listopada~~~~
Kolory mi się mieszają. D:
~~Battlefield 3~~
Byłem w grze Battlefield 3. Stałem na budynku gdy nagle koło mnie zaczął przelatywał myśliwiec. Zanim odleciał, jakimś cudem udało mi się wskoczyć na niego. Ledwo co trzymałem się dzioba. Zacząłem strzelać do pilota. Po wystrzeleniu prawie całego magazynka udało mi się go zabić. Zeskoczyłem z myśliwca, wylecieliśmy na dość dużą wysokość. Próbowałem otworzyć spadochron, ale on się zaciął. Po trzeciej próbie udało mi się go otworzyć. Wylądowałem koło rzeki. Pozabijałem trochę wrogów...
~~Wielkie cukierki~~
Byłem w domu, a dokładniej w moim pokoju. Stałem na łóżku piętrowym i wpatrywałem się w okno. W moim pokoju było bardzo dużo osób, jakieś dzieciaki. Była też moja siostra. Kolory tego snu były bardzo.. pastelowe i jasne. Naglę wpadło coś przez okno. Jakieś wielkie kółkowe coś. Podszedłem do tego i okazało się, że (chyba, ja tak bynajmniej to zrozumiałem) była to wielka kulka cukru. Przez okno zaczęło wpadać tego więcej. Zrozumiałem, że przez katapultę, która była na podwórku wrzucali nam te cukierki. Była to tak jakby wojna w jakiejś grze. Ja nadal stałem na łóżku piętrowym i nawet sprawnie omijałem kulki. Po jakimś czasie przestali strzelać. Zostałem tylko ja i moja siostra, która leżała na dole łóżka piętrowego. Robiła coś na laptopie. Podbiegłem do okna i przy okazji zajrzałem do kuchni. Wrogowie weszli na górę po schodach, zaczęli też wdrapywać się przez okno. Jakoś przechyliłem drzwi i chroniłem się. Prosiłem o pomoc siostrę, ale ona była zbyt zajęta laptopem. Przegrałem.
~~~~1 grudnia~~~~
~~Playstation 4, Playstation 4 i jeszcze raz Playstation 4.~~
Ta noc była obfita w sny o Playstation 4. Jako, że bardzo podoba mi się ta konsola i się na nią napaliłem to myślenie o tej konsoli w dzień sprawiło, że miałem oto takie sny.
Zaczęło się od zwykłego snu, w którym oto ja siedzę w pokoju. Mama przynosi mi magiczne pudełko. Okazało się, że to PS4. Rozpakowałem je, pooglądałem konsolę... Minęło trochę czasu i moja mama powiedziała, żebym znów spakował konsolę, bo to jest mój prezent na święta Bożego Narodzenia. Potem miałem sny jak gram na owej konsoli w Battlefielda 4. A potem znów miałem jakieś sny... po przebudzeniu byłem wkurzony, że jednak nie mam tej konsoli. Hehe.





