29-11-2013, 23:04
~~~~29 listopada~~~~
Próbowałem dzisiaj wykonać technikę FILD, ale niestety po pewnym czasie nie mogłem zasnąć.
Pozmieniam trochę w dzienniku, może lepiej będzie wyglądał. Czy w snach słyszycie dźwięk? Ja chyba nie, dopiero teraz zwróciłem na tą uwagę. A może w eLDekach słyszycie dźwięk? ~~Sen o LD~~
Jestem w budynku... wyglądał na ważny budynek jakiejś firmy. No wiecie, białe sofy, kwiaty itp. Na środku stała wielka skrzynka z bombą, a przy niej stała moja mama. Chowałem się za filarem, a za mną były windy. Dość dziwne się wtedy czułem, bo wiedziałem, że wszyscy umrzemy. Postanowiłem uciec stamtąd. Wybiegłem i pojawiłem się na podwórku. Był plac zabaw, parking i jakieś boisko. Słoneczna pogoda. Wokół pełno ludzi, dzieci. Albo bawiły się na placu zabaw, albo biegały sobie. W tym czasie "uświadomiłem się" (Oczywiście po przebudzeniu skorzystałem z rady Incestusa [Dobrze napisałem =P] i zastanowiłem się czy to rzeczywiście było LD. Jednak nie było). Obok mnie pojawiła się mama z jej koleżanką. Postanowiłem zagłębić się w fabułę tego snu i pójść razem z mamą i jej koleżanką. Magicznie sen się przewinął, a ja razem z mama pojawiłem się przed blokiem. Zmierzaliśmy ku klatce. Zauważyłem jak na klatce stoją jacyś pijacy, menele, bałem się trochę. Znów magicznie pojawiłem się z moją mamą, ale tym razem z psem. Aj.. zapomniałem dodać, że był środek nocy. Pochodziliśmy trochę z psem, aż naglę zaczął nas śledzić pewien tajemniczy gość z dziewczyną. Zrzuciłem w niego psem (Trololo =) ) chciałem zacząć go bić, bo przecież w eLDeku możemy mieć super moce, ale nie wyszło... obudziłem się. ~~Nocna imprezka~~
Trochę przypomina mi to FA.Obudziłem się w środku nocy. Matka postanowiła urządzić w środku tygodnia imprezę. Obudziłem się, bo chciało mi się siku. Wstałem i poszedłem do łazienki. Zrobiłem swoje i po drodze powrotnej zahaczyłem o lodówkę. W niej było mnóstwo jogurtów pitnych, nie wiem po co. Ogólnie to czułem dziwne, troszkę frustrujące uczucie. Po powrocie jakiś kolo pijący alkohol stał w moim pokoju. Jakoś mi to nie przeszkodziło, zgasiłem światło i poszedłem dalej spać.
~~Katastrofa w Nowym Jorku~~
Dzień jak co dzień. Każdy załatwiał swoje sprawy, a ja stałem na środku chodnika i patrzyłem się na budynki. Miasto (Nowy Jork) wyglądało trochę inaczej jak to zawsze pokazują na zdjęciach, czy to filmach. Tak jakby wszystko było zmniejszone. Budynków było o wiele mniej i były mniejsze. Wyspy na których był nowy jork były mniejsze. Z chodnika gdzie stałem widziałem most łączący dwie wyspy. Nie było one daleko od siebie. Naglę zaczęło się trzęsienie ziemi. Ludzie wpadli w panikę, zaczęli biegać w te i tamtą stronę. Budynki zaczęły się walić. Wpadłem w ucieczkę. Dobiegłem aż do mostu. Trochę się uspokoiło, ale naglę przez rzekę zaczęła przepływać tsunami. Nie było zbyt duże, bo sama rzeka nie była zbyt wielka. Zauważyłem samochód pędzący w stronę mostu. Próbowałem go zatrzymać, ale nie udało mi się. Samochód został dosłownie zgnieciony przez gruzy mostu, który rozwalił tsunami. Nie miałem już gdzie uciekać, więc zawróciłem. W oddali zauważyłem straż pożarną. Zacząłem do nich biec i wołać o pomoc. Jacyś facet za mną biegł i próbował mnie złapać. Pojawił się van, a z niego wysiadł kolejny facet, których chciał mnie do niego wsadzić. Byłem już parę metrów przed strażą, krzyczałem z całych sił o pomoc, ale nikt mnie nie słyszał. Faceci próbowali mnie wsadzić do vana...
~~Boisko~~
Nie wiem czy warto to zapisać, ale na wszelki wypadek zapiszę.Niewiele pamiętam, byłem na hali sportowe, która była pokryta sztuczną trawą. Siedziałem i patrzyłem jak inni grają w piłkę...





