23-11-2013, 22:26
-23 listopada-
Był już ranek i dość często budziłem się ze snu, więc próbowałem to wykorzystać powracając jakoś do snu. To próbowałem i próbowałem, ale i tak nic nie dało. Naglę pojawiłem się w łóżku, na którym miałem zawieszony koc (w realu nie miałem go) robiłem TR z 10 razy, ale cały czas miałem jakieś wątpliwości. To jak udało mi się robić TR to myślałem, że oddycham przez buzie... jakoś pojawiałem się w innych miejscach, ale nadal nie skapnąłem się. Potem wybudziłem się i skapnąłem, że był to sen.





