07-11-2013, 20:20
LD
Opisze to wszystko w kawałkach, bo niektórych nie pamiętam, a niektóre były oddzielne, a nie jedno wielkie LD.
Wydawało mi się, że testuję właśnie technikę ADA. Nagle tak jakby wszedłem w sen i od razu byłem świadomy. Zrobiłem TR- wyszedł pomyślnie. Wszedłem do sklepu i zobaczyłem, że jest to sklep obuwniczy. Przymierzyłem jakieś damski buty
. Poszedłem dalej i trafiłem do ciemnego pomieszczenia, które było całe obłożone czarnymi materacami. Była tam moja mama i siostra, która tak jakby siedziała na jakiejś wielkie huśtawce, takie jakie są w cyrku czy coś. Moja mama włączała jakieś przyciski. ... Poszedłem dalej i trafiłem do sali fitness gdzie ćwiczyły panie. Heheh. Po jakimś czasie pojawiłem się gdzieś. Przed sobą widziałem jakiś płot. Zauważyłem też psy, wydawało mi się, że one pilnują tego miejsca. Złożyłem rękę w pistolet i "strzeliłem" w psa, udało się, zabiłem go. Podszedłem bliżej do płotu, a drugi pies zaczął na mnie szczekać, więc go też zabiłem. Wspiąłem się na płot i poczułem jak razi mnie prąd, nic nie bolało, dziwne uczucie. Przeszedłem przez płot i nagle zauważyłem jak wielka rakieta kosmiczna startuje tuż obok mnie. Piękny widok, wielka chmura oparów. Nagle rakieta się rozbiła i spadła trochę dalej ode mnie. Fala uderzeniowa powaliła mnie na ziemię.
-7 listopada-
Opisze to wszystko w kawałkach, bo niektórych nie pamiętam, a niektóre były oddzielne, a nie jedno wielkie LD.
Wydawało mi się, że testuję właśnie technikę ADA. Nagle tak jakby wszedłem w sen i od razu byłem świadomy. Zrobiłem TR- wyszedł pomyślnie. Wszedłem do sklepu i zobaczyłem, że jest to sklep obuwniczy. Przymierzyłem jakieś damski buty
. Poszedłem dalej i trafiłem do ciemnego pomieszczenia, które było całe obłożone czarnymi materacami. Była tam moja mama i siostra, która tak jakby siedziała na jakiejś wielkie huśtawce, takie jakie są w cyrku czy coś. Moja mama włączała jakieś przyciski. ... Poszedłem dalej i trafiłem do sali fitness gdzie ćwiczyły panie. Heheh. Po jakimś czasie pojawiłem się gdzieś. Przed sobą widziałem jakiś płot. Zauważyłem też psy, wydawało mi się, że one pilnują tego miejsca. Złożyłem rękę w pistolet i "strzeliłem" w psa, udało się, zabiłem go. Podszedłem bliżej do płotu, a drugi pies zaczął na mnie szczekać, więc go też zabiłem. Wspiąłem się na płot i poczułem jak razi mnie prąd, nic nie bolało, dziwne uczucie. Przeszedłem przez płot i nagle zauważyłem jak wielka rakieta kosmiczna startuje tuż obok mnie. Piękny widok, wielka chmura oparów. Nagle rakieta się rozbiła i spadła trochę dalej ode mnie. Fala uderzeniowa powaliła mnie na ziemię.





