27-09-2013, 19:09
No cóż, wchodzenie w czyjś sen rzeczywiście wydaje się być ciekawym doświadczeniem. Ale żeby zmienić przez to samego człowieka, tak jakby przeprogramować go - to chyba już jest niewykonalne. Chyba, ponieważ nikt tego nie udowodnił.
Więc zawsze istnieje możliwość faktycznego śnienia w DWAN-ie albo DLAN-ie
(Dream Wide/Local Area Network). No i rodzi się jeszcze pytanie o to, czy takie zmienianie kogoś bez jego wiedzy i zgody tym bardziej, jest cokolwiek etyczne...
Swoją drogą, aż mi się przypomnieli Psychonauci (polecam!). W tej grze bowiem można było rzeczywiście wchodzić w umysły innych celem wyeliminowania choroby mentalnej - oczywiście nie przez sen, ale to nic. Jak rozumiem, MLD można by było wykorzystać właśnie do czegoś takiego.
Z tymi przypadkowymi myślami to ja bym uważał. Nie wiadomo, czy mogą być własne.
Poza tym, jeżeli mamy już zmienić oneironautę, to nie dosłownie. Raczej powinniśmy mu przypomnieć, że jest we śnie. Powtórzę - uważam, że dyskretna zmiana człowieka w ten sposób jest nieetyczna.
Jeżeli chodzi zaś o sprawdzenie wspólnego snu, to można zrobić tak: wymyślić sobie zdarzenie z postacią wykonującą jakąś czynność wiadomą tylko dla nas. Potem po śnie trzeba zapytać się drugiej strony czego doświadczyła. Jeżeli opowie nam to, co wymyśliliśmy, to wtedy oznacza to, iż na 99.9999999% (pewności brak) nie jest to przypadek i MLD rzeczywiście jest faktem. Naturalnie należałoby powtórzyć doświadczenie, ale to tylko dla wytrwałych.
Rozpisałem się trochę, ale MLD jest ciekawym zjawiskiem - tak jak OoBE - tajemniczym i niezbadanym. Kto chce, to niech się bawi.
Więc zawsze istnieje możliwość faktycznego śnienia w DWAN-ie albo DLAN-ie
(Dream Wide/Local Area Network). No i rodzi się jeszcze pytanie o to, czy takie zmienianie kogoś bez jego wiedzy i zgody tym bardziej, jest cokolwiek etyczne...Swoją drogą, aż mi się przypomnieli Psychonauci (polecam!). W tej grze bowiem można było rzeczywiście wchodzić w umysły innych celem wyeliminowania choroby mentalnej - oczywiście nie przez sen, ale to nic. Jak rozumiem, MLD można by było wykorzystać właśnie do czegoś takiego.
Konrados napisał(a):Ale co jeśli osobą, którą zmieniamy jest Oneironauta? Doszedłem do wniosku, że Oneironauci podczas takiego snu się najpewniej uświadomią, choćby przez przypadkowe myśli drugiego człowieka, które będą zmieniać świat snu.
Z tymi przypadkowymi myślami to ja bym uważał. Nie wiadomo, czy mogą być własne.
Poza tym, jeżeli mamy już zmienić oneironautę, to nie dosłownie. Raczej powinniśmy mu przypomnieć, że jest we śnie. Powtórzę - uważam, że dyskretna zmiana człowieka w ten sposób jest nieetyczna.Jeżeli chodzi zaś o sprawdzenie wspólnego snu, to można zrobić tak: wymyślić sobie zdarzenie z postacią wykonującą jakąś czynność wiadomą tylko dla nas. Potem po śnie trzeba zapytać się drugiej strony czego doświadczyła. Jeżeli opowie nam to, co wymyśliliśmy, to wtedy oznacza to, iż na 99.9999999% (pewności brak) nie jest to przypadek i MLD rzeczywiście jest faktem. Naturalnie należałoby powtórzyć doświadczenie, ale to tylko dla wytrwałych.
Rozpisałem się trochę, ale MLD jest ciekawym zjawiskiem - tak jak OoBE - tajemniczym i niezbadanym. Kto chce, to niech się bawi.
Oneironautics skill: [##------------------------]
Number of successful LDs: 0
Longest LD time: 0:16
Most used technique: All Day Awareness
Places visited: 0
Times enlightened: 10
False awakenings: 1
Number of successful LDs: 0
Longest LD time: 0:16
Most used technique: All Day Awareness
Places visited: 0
Times enlightened: 10
False awakenings: 1





