26-08-2013, 15:55
(26-08-2013, 15:38 )incestus napisał(a): Podczas gdy religia opisuje rzecz tak metafizyczną, że nie da się do niej podejść naukowo, o tyle nauka pragmatycznie zajmuje się tylko tym, co jest na pewno. Ezoludki będąc pomiędzy przejawiają jedynie ignorancję i prymitywne myślenie magiczne. A Ty którym jesteś Hris?
Tak jak pisałem, zgadzam się z Tobą odnośnie wywodu na temat ezoludków, i za takiego na pewno się nie mam

(26-08-2013, 15:38 )incestus napisał(a): Dlaczego ludzie wierzą akurat w wyjście duszy poza ciało a nie np w istnienie ósmego pasażera nostromo? Tego ostatniego też nauka nie odkryła, ani nie zaprzeczyła.
Niektórzy może i wierzą w tego pasażera. I mają do tego prawo. Wiara nie jest wytłumaczalna ani mierzalna. Po prostu jest. To tak jakbym Ci zadał pytanie - czemu medycyna jeszcze nie zna leku na raka? Pytanie równie bezsensowne

(26-08-2013, 15:38 )incestus napisał(a): Wiara w OOBE według kościoła zostaje złamaniem pierwszego przykazania i przejawem arogancji, jako przypisywanie sobie ponadludzkich możliwości.
O którym konkretnie przykazaniu mówisz? Bo jeśli o 1 z tablicy Mojżesza, to nikt nie powiedział, że poza ciałem znajdują się inne bożki czy inna wiara. Oprócz Noniego, który twierdzi, że pije kawe z Chrystusem (i to jest faktyczna arogancja, ale tez nie innowierstwo ponieważ jemu się wydaje, że to Chrystus, więc w obrębie wiary - no chyba, żeby uznać, że Noni czytał, że biblia mówi że człowiek Chrystusa nie spotka aż do sądu ostatecznego, a mimo to jest przekonany, że to On. Wtedy można by się zastanawiać, czy to już nie innowierstwo.), nie słyszałem wypowiedzi osoby twierdzącej, że spotkała jakiegoś bożka. Owszem, religia chrześcijańska mówi o OOBE w biblii, oczywiście jej zakazując. Argumentuje to tym, że ten świat nie jest przeznaczony dla ludzi za życia i mają się trzymać od tego z daleka. Co ciekawa, skoro biblia tego zabrania, to oznacza, że istnieje taka możliwość. Teraz kwestia tego, czy wierzysz czy nie.
(26-08-2013, 15:38 )incestus napisał(a): Co więcej, każdy wierzący powie, że podróżnicy przypisują duszy żałosne ludzkie możliwości - czas, przestrzeń, zmysłowość, pamięć, przecież kształt. Chrześcijaństwo opisuje duszę jako siłę, dech życia, kierunek rozwoju. To co uprawiają ezoterycy to pogańska wiara w duchy i jasnowidzenie.
Ja jestem wierzący i tego nie powiem, więc Twoja teoria już upadła
Nie mniej jednak ludzie z którymi rozmawiałem i którzy twierdzili, że mieli z tym styczność nigdy nie mówili o czasie i przestrzeni, zmysłowość zastępowała uczuciowość, pamięć owszem, była, a kształt duszy - ponieważ ludzki umysł jest ograniczony, a bazujesz na swojej pamięci i ludzkim postrzeganiu, łatwiej jest przyjąć swoją postać. Co nie oznacza, że dusza wygląda jak nosiciel. A to co uprawiają ezoterycy - klasyfikowane jest wg tego w co wierzą że robią. Noniego uznać by należało za heretyka, ale przy trzeźwiejszym podejściu byłoby to jedynie złamanie nauczań biblijnych.






