18-08-2013, 16:30
Jestem właśnie odważny. Nie, że sie nie boję, ale często ten strach pokonuję. Swoich snów w żaden sposób nie nakręcam, to na pewno. Malutko o nich myślę, a już o tym, że w środku nich walcze o przetrwanie to zapominam o tym
Dodam, że nie są to koszmary, bo nie budzę się zlany potem, ani zmęczony. Po prostu pamiętam, że znowu w czasie snu walczyłem z czymś, ale kolejny raz wygrałem, albo o mały włos uniknąłem czegoś przykrego.
Może macie jakieś sposoby, jak być nie wiem, silniejszym, nie bojaźliwym..?
Dodam, że nie są to koszmary, bo nie budzę się zlany potem, ani zmęczony. Po prostu pamiętam, że znowu w czasie snu walczyłem z czymś, ale kolejny raz wygrałem, albo o mały włos uniknąłem czegoś przykrego.Może macie jakieś sposoby, jak być nie wiem, silniejszym, nie bojaźliwym..?





