CEV - wizualizacja czy już halucynacje?
#6
Na podstawie licznych Wildów można zauważyć, że właściwie to moment zakończenia paraliżu jest momentem w którym następuje deprywacja czucia. Dopiero wtedy całkowicie tracimy poczucia ciała leżącego na łóżku, pare momentów po deprywacji słuchu, sygnalizowanej przez wyraźne hipnagogi dźwiękowe. Daje to podejrzenie, że paraliż, a więc faza REM, związana jest z całkowitą deprywacją, więc być może w fazie NREM w ogóle takowa nie występuje, a jedynie charakteryzują ją czyste niepowstrzymane zaburzenia świadomości? Taka jest właśnie moja teoria.

W mniemaniu autora tekstu, poziom piąty cechuje przewaga percepcji wewnętrznej nad zewnętrzną. Powiedziałbym,że coś takiego bez deprywacji pozostałyych zmysłów jest nieosiągalne. Ba, jest to też mało wyobrażalne na jawie, kiedy przecież wzrok nie jest całkiem zdeprawowany, bo przez powieki jakieś bodźce przechodzą, dopiero we śnie odbiór z nerwu wzrokowego odcina się kompletnie.

Z drugiej strony przypominam sobie niejako stany marzeniowe, nie będące snem, w których nad ranem halucynowałem jedynie wzrokowo, po przebudzeniu stwierdzając, że cały "sen" czułem i słyszałem realne otoczenie, aczkolwiek treści toczyły się swoją fabułą, zbliżoną do świadomej wyobraźni, bez świadomości. Nie wykluczam, że mogło to być w NREM.
W każdym razie z pewnością da się bez snu wyćwiczyć wizualizację do poziomu czwartego, jest to element rozwoju, których uczą te pseudoezoteryczne teorie reprezentowane przez sporą część populacji for o LD :)
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Wiadomości w tym wątku
CEV - wizualizacja czy już halucynacje? - przez Wasp - 19-07-2013, 11:03
RE: CEV - wizualizacja czy już halucynacje? - przez incestus - 19-07-2013, 18:00

Skocz do:

UA-88656808-1