25-06-2012, 01:33
Wychodzę..
idę przez miasto wchodzę w jakiś plac i myślę sobie ale to życie dziwne i brutalne zarazem a ja pomimo swojego młodego wieku jestem nim zmęczony..
Nagle...
Coś czuje.. coś za moimi plecami podmuch wiatru pierw delikatny ale zaczyna narastać.. w pewnym momencie coś łapie mnie za plecy i lecę z tym.
Trzyma mnie dość pewnie.. lecę kilka metrów z tym.. nagle obraca mną i stawia obok krzaków z jakimiś owocami i warzywami po czym puszcza
Jest ciemno ledwo widzę ale zrywam to co tam jest
To chyba rzodkiewka.. i nagle zrozumiałem że mam się dobrze odżywiać to będę się lepiej czuł..
MTJ to niezbadana inteligencja
idę przez miasto wchodzę w jakiś plac i myślę sobie ale to życie dziwne i brutalne zarazem a ja pomimo swojego młodego wieku jestem nim zmęczony..
Nagle...
Coś czuje.. coś za moimi plecami podmuch wiatru pierw delikatny ale zaczyna narastać.. w pewnym momencie coś łapie mnie za plecy i lecę z tym.
Trzyma mnie dość pewnie.. lecę kilka metrów z tym.. nagle obraca mną i stawia obok krzaków z jakimiś owocami i warzywami po czym puszcza
Jest ciemno ledwo widzę ale zrywam to co tam jest
To chyba rzodkiewka.. i nagle zrozumiałem że mam się dobrze odżywiać to będę się lepiej czuł..
MTJ to niezbadana inteligencja





