01-11-2011, 12:20
Hmm... Dzisiejszej nocy zdarzyło się coś niezwykłego. Otóż miałem 3 LD. Dwa pierwsze trwały od 1 sekundy do 5 sekund. Najbardziej interesuje mnie ten trzeci. Sen się rozpoczął, a bynajmniej pamiętam od momenty, gdy zrywam się z lekcji (wagaruję). Zdziwił mnie fakt, iż jak już mam zamiar wagarować, to na ostatnich lekcjach. Jednak tutaj byłem tylko na 1 lekcji, wyszedłem z budynku szkolnego. Podczas wsiadania na rower, co też zbudziło u mnie zdziwienie, ponieważ mieszkam ulicę dalej od szkoły, pomyślałem sobie "O co chodzi? Czy to sen?" lub coś w tym rodzaju. Zrobiłem standardowe TR, czyli zatykam nos palcami. O dziwo udało mi się oddychać z zatkanym nosem. Nagle barwy otoczenia zrobiły się bardziej wyraziste. Zacząłem trzeć rękoma, żeby pozostać we śnie (słyszałem, że to pomaga). No i jestem we śnie. Emocje były opanowane, żeby mnie nie wywaliło. Na początku, żeby sprawdzić moją kontrolę, chciałem, żeby po zamknięciu, i otworzeniu oczu pojawił mi się przede mną znak drogowy. Oczywiście pojawił się. Był to znak "zakaz wjazdu". Ale najbardziej interesuje mnie zakończenie snu. Otóż przestałem myśleć, że to sen, czyli analogicznie przestałem robić TR. I nagle odpłynąłem, i nic więcej nie pamiętam. I teraz pytanie. To było LD? Czy może sen wykreowany z myślą o tym, żebym myślał, że to LD. Czekam na waszą opinię





