31-10-2011, 23:28
Z dotykiem, szczególnie podczas kontaktów z płcią piękną, ciepłem/zimnem, też nie mam lekko. U mnie uwarunkowane jest to klarownością i wyrazistością snu, jak obraz jest rozmyty, słabo nasycony barwami to niestety lipa.
Nie jest to spowodowane porą śnienia, ja mam wręcz odwrotnie - rano xxxxiście[/color](Nie klniemy w postach!! INC)[color=#000000], kolorowo, wyraźnie, często mniej lub bardziej świadomie
Dobre czucie to (tak jak większość aspektów ld) kwestia treningu, skupienia, lepszego poznawania samego siebie i otoczenia w realu, zaczynając na banalnych TR-ach a kończąc na rozwoju duchowym i medytacji. Najważniejsze jest, żebyś się nie zniechęcał, bo jeżeli po kilku tygodniach już zasuwasz po świecie snów to znaczy, że masz niezły potencjał
Nie jest to spowodowane porą śnienia, ja mam wręcz odwrotnie - rano xxxxiście[/color](Nie klniemy w postach!! INC)[color=#000000], kolorowo, wyraźnie, często mniej lub bardziej świadomie
Dobre czucie to (tak jak większość aspektów ld) kwestia treningu, skupienia, lepszego poznawania samego siebie i otoczenia w realu, zaczynając na banalnych TR-ach a kończąc na rozwoju duchowym i medytacji. Najważniejsze jest, żebyś się nie zniechęcał, bo jeżeli po kilku tygodniach już zasuwasz po świecie snów to znaczy, że masz niezły potencjał





