i-Sen.pl - Polskie Forum Świadomego Śnienia
Nie czuję otoczenia - Wersja do druku

+- i-Sen.pl - Polskie Forum Świadomego Śnienia (https://i-sen.pl)
+-- Dział: Pozostałe (https://i-sen.pl/Forum-Pozostale--12)
+--- Dział: Archiwum (https://i-sen.pl/Forum-Archiwum--34)
+--- Wątek: Nie czuję otoczenia (/Temat-Nie-czuje-otoczenia--737)

Strony: 1 2


Nie czuję otoczenia - Martherus - 31-10-2011

W ciągu ostatnich kilku tygodni miałem świadomy sen kilka razy, z których się budziłem po kilku minutach. Niestety nigdy nie odczuwałem otoczenia. Gdy we śnie stworzyłem sobię kobietę i zacząłem z nią... ekhem...., to odczuwałem orgazm, ale nie czułem jej ciała. Czym to może byc spowodowane?
Czy to ma coś wspólnego z tym, że LD mam zazwyczaj ok. godziny 10, tzn. tuż przed przebudzeniem?


RE: Nie czuję otoczenia - incestus - 31-10-2011

Brak czucia dotyku to mój najczęstszy problem :)
Często brakuje mi jakiegoś zmysłu, i zazwyczaj jest do dotyk, też to wiązałem ze zbyt płytkim snem ( czyli późnym )
Ale brak czucia w sennych stosunkach jest też podyktowany zbyt dużą ekscytacją i skupieniem na libido, po prostu przy bezpośrednim kontakcie zatraca się uważność. Gdybyś robił to powoli i się nie spieszył, zapewne poczułbyś projekcję dobrze.
A tak jak obawiasz się, że sen może zaraz runąć, to i gorsze rzeczy się zdarzają - projekcje tracą kształt, proporcje, bezwłasnowolność, a nawet wkrada się ból.


RE: Nie czuję otoczenia - bacoVski - 31-10-2011

Z dotykiem, szczególnie podczas kontaktów z płcią piękną, ciepłem/zimnem, też nie mam lekko. U mnie uwarunkowane jest to klarownością i wyrazistością snu, jak obraz jest rozmyty, słabo nasycony barwami to niestety lipa.

Nie jest to spowodowane porą śnienia, ja mam wręcz odwrotnie - rano xxxxiście[/color](Nie klniemy w postach!! INC)[color=#000000], kolorowo, wyraźnie, często mniej lub bardziej świadomie :) Dobre czucie to (tak jak większość aspektów ld) kwestia treningu, skupienia, lepszego poznawania samego siebie i otoczenia w realu, zaczynając na banalnych TR-ach a kończąc na rozwoju duchowym i medytacji. Najważniejsze jest, żebyś się nie zniechęcał, bo jeżeli po kilku tygodniach już zasuwasz po świecie snów to znaczy, że masz niezły potencjał ;)


RE: Nie czuję otoczenia - Martherus - 31-10-2011

(31-10-2011, 23:28 )bacoVski napisał(a): Najważniejsze jest, żebyś się nie zniechęcał, bo jeżeli po kilku tygodniach już zasuwasz po świecie snów to znaczy, że masz niezły potencjał ;)

No... można tak powiedziec, bo te świadome sny mam bez żadnych dzienników, testów rzeczywistości i innych. Po prostu - uświadamiam sobię, że śnię. Niestety taki sen jest strasznie niestabilny i szybko się budzę.
I co jest najlepsze, to szybko się do tego zniechęciłem, ale odzyskałem nadzieje, dzięki temu, że już mi się udało : )


RE: Nie czuję otoczenia - bacoVski - 01-11-2011

U mnie też się zaczęło z niczego i jakoś nie mogę do tej pory zebrać się w sobie, założyć ten cholerny dziennik i zacząć się porządnie w tym kierunku rozwijać... ale lenistwo bierze górę :P Mi najbardziej pomogły rozkminy rzeczywistości. Od dziecka często się "zawieszałem" w wolnej chwili zastanawiając się nad cudem życia, czy to wszystko jest realne, na ile prawdziwy jest ten świat, który widzimy. Filozofowanie sprawiło, że to samo zacząłem robić we śnie :D


RE: Nie czuję otoczenia - incestus - 01-11-2011

Z tym, że ja np śnie już 4 lata, a mój rozwój w tym kierunku wygląda tak, że LD jest coraz więcej, a coraz rzadziej są dobrej jakości. Zazwyczaj coś z nimi nie tak - albo obraz lekko zdwojony, albo bez dźwięku, albo co właśnie najczęstsze - bez czucia. To ostatnie da się przeżyć, ale nie zmienia to faktu, że nie za bardzo potrafię siłą woli "naprawić" sobie tych snów.
Moje pierwsze LD były z kolei raz na miesiąc, ale wszystkie zmysły były pełne, i twórczość, złożoność obrazów też była ogromna. Obawiam się, że być może niektóre cechy snu traci się z wiekiem.


RE: Nie czuję otoczenia - Przyjaciel Noni - 01-11-2011

Mózg pod wpływem trucizn, złej diety ma coraz bardziej systematycznie niszczoną przysadkę mózgową i szyszynkę .Nie produkuje już odpowiedniej ilości hormonów i dmt dlatego będzie coraz gorzej. Chyba się nie łudzisz że jedząc GMO i chemie oddychając chemitrails będzie ok? NWO nas truje z każdej pozycji i do końca tej wojny niestety Nasze ciała będą okaleczane. Rozwiązanie to rozwój duchowy i osobisty, dobra dieta, medytacje, ciągły wzrost w kierunku wysokich wibracji pod okiem i asystą Aniołów, uzdrawianie praniczne i miłością, różne bajery na tej drodze a zyskasz więcej niż klarowne sny.

Cytat:bawiam się, że być może niektóre cechy snu traci się z wiekiem.

To nie prawda, żyjąc w normalnych warunkach bez ciemnych panów tego świata Nasze ciała były by prawie nie śmiertelne a na pewno zdrowe i idealne non stop w każdym wieku. Na szczęście te czasy Edenu wracają i nie potrwa to więcej niż 100 lat :)


RE: Nie czuję otoczenia - incestus - 01-11-2011

Oj tak oj tam, miałem dużo snów jako dziecko, najlepsze sny 4 lata temu, a potem troszke gorsze - a cały czas ekspozycja na trucizne jest taka sama.

Każda kolejna twoja wypowiedź Noni obfituje w coraz większą liczbę magicznego myślenia.
Wygląda mi na to, że rozwój osobisty to w twoim przypadku przyjmowanie za realne wszystkiego co się widzi, śni i czyta....
Przy każdym temacie głosisz proroctwa i kazania, ogarnij się bo robisz dokładnie to, czego nienawidzisz u kleryków.


RE: Nie czuję otoczenia - Przyjaciel Noni - 01-11-2011

Więc twierdzisz że efekt trucia się 5 lat i 15 daje te same rezultaty? Dobre. Powiedziałem Ci prawdę nie chcesz jej zaakceptować to Twoja decyzja. Przestaniesz się truć zaczniesz medytować i będzie cacy ze snami.

Aktualnie jeśli mózg nie działa Ci prawidłowo i szyszynka również na co jest postawiony m in działanie NWO w jedzeniu, wodzie i powietrzu to nigdy nie będzie ok do końca. Musimy obalić NWO i przestać się truć. Brak LD czy brak wyraźnych dobrych snów z wszystkimi zmysłami to nie jest brak treningu tylko zła dieta i brak prany(przez nieodpowiednią technikę oddechu i brak kontaktu z naturą) problem z czakrami ja to Sobie udowodniłem na wielu przypadkach i osobach chcecie to trenujcie LD , trenujcie pamięć snów i będzie coraz gorzej bo leczycie skutek a nie przyczyny!


Kiedy ostatnio chodziłeś boso po ziemi??? Kiedy ostatnio przytuliłeś drzewo czy medytowałeś między zwierzętami i przyrodą? Ludzie są chorzy i nie chcą się leczyć to Wasza sprawa.


Ja Swoje mówie Wy swoje, Moja dziewczyna nie trenuje ani pamięci snów ani LD i co noc ma 5 snów HD 3D świadomych ponieważ żyje w miłości do wszystkiego i blisko natury,m odżywia się prawidłowo itd. jak widać to nie chodzi o trening ale o diete, czakry i poprawne życie powrót do korzeni.

także jak komuś nie odpowiada moja pomoc to już nie uraczy innej. Leczmy przyczyny a nie skutki i tyle w temacie mam do powiedzenia.


Chcecie trenować LD i pamięć snów proszę bardzo jednak nie tędy droga bo to tylko dodatkowe efekty prawidłowego życia.


RE: Nie czuję otoczenia - incestus - 01-11-2011

No to jest joga śnienia innymi słowy ale anioły, nieśmietelność i nadejście Edenu mógłbyś zostawiać w dziale z ezoteryką.