14-10-2011, 18:29
Typowo LD po imprezie, ale ciekawe bo mimo, że świadomomość śnienia była, to orientacji kompletnie brak. Podchodzi to tym samym pod sen o LD. W każdym razie byłem w nim kobietą ( swoją znajomą ) i zyskałem świadomość snu w jakimś burżujskim hotelu z oszklonymi ścianami, bogato zdobionym wystrojem i porozrzucanymi przyrządami do relaksowania się.
Znalazłem na jednej kanapie mojego rzekomego zmarłego wujka i zapytałem go kto umrze następny w najbliższym czasie. Po dłuższym zastanowieniu wycedził :
"Grzegorz Getrych"
Podejrzewam, że ta nazwa powstała w wyniku przekształcenia warczenia farelki nad moim rzeczywistym łózkiem w słowa
Po usłyszeniu tego wyleciałem szybko przez ściane i zdążyłem zobaczyć otoczenie hotelu. Umieszczone na środku zgrabnego rondka w miłym miasteczku, ściany najbliższych budynków okraszone były kwiatami, dywanami i girlandami różnych kolorów, jak na jakichś dożynkach czy bożym ciele. Nad wszystkim nie było nieba tylko kopuła jak w kaplicy wyfreskowana w aniołki i demonopodobne postacie z religii wschodnich. Mimo to jakimś cudem wszędzie było jasno.
Znalazłem na jednej kanapie mojego rzekomego zmarłego wujka i zapytałem go kto umrze następny w najbliższym czasie. Po dłuższym zastanowieniu wycedził :
"Grzegorz Getrych"
Podejrzewam, że ta nazwa powstała w wyniku przekształcenia warczenia farelki nad moim rzeczywistym łózkiem w słowa

Po usłyszeniu tego wyleciałem szybko przez ściane i zdążyłem zobaczyć otoczenie hotelu. Umieszczone na środku zgrabnego rondka w miłym miasteczku, ściany najbliższych budynków okraszone były kwiatami, dywanami i girlandami różnych kolorów, jak na jakichś dożynkach czy bożym ciele. Nad wszystkim nie było nieba tylko kopuła jak w kaplicy wyfreskowana w aniołki i demonopodobne postacie z religii wschodnich. Mimo to jakimś cudem wszędzie było jasno.





