29-08-2011, 21:01
Generalnie ja uważam, że podświadomość ma możliwość przewidywania przyszłości, jednak nie w sposób powszechnie rozumiany (jako "nawiedzenie" myślami/obrazami z przyszłości) a w sposób czysto analityczny. Na podstawie danych zbieranych przez całe życie, na podstawie własnego "modelu świata" jesteśmy (czy też nasza podświadomość jest) w stanie przewidzieć niektóre następne zdarzenia/czynności. To mniej więcej jak zadanie matematyczne, polegające na napisaniu kolejnej liczby ciągu po zanalizowaniu liczb poprzednich i ich stosunków do siebie, tylko oczywiście o wiele bardziej skomplikowane, wymagające spojrzenia na wielu płaszczyznach, pewnie też różnych perspektywach i czasie. Nasz mózg jest naprawdę potężny.
Problem tkwi także w poprawnym zanalizowaniu wiadomości od podświadomości (wysłanej poprzez sen). Gdy analizujemy to "za dnia", działamy korzystając z świadomości, a na tą mają silny wpływ chociażby emocje, co zniekształca ostateczne wnioski. Generalnie pojęcie "nadświadomości" nie jest w nauce obce, choć przez długi okres zacofania społeczeństwa zjawisko to było przypisywane ingerencji innych, potężniejszych osób (co oczywiście nie wyklucza, że możemy w ten sposób otrzymać wiadomość od Boga - kwestia wiary).
Problem tkwi także w poprawnym zanalizowaniu wiadomości od podświadomości (wysłanej poprzez sen). Gdy analizujemy to "za dnia", działamy korzystając z świadomości, a na tą mają silny wpływ chociażby emocje, co zniekształca ostateczne wnioski. Generalnie pojęcie "nadświadomości" nie jest w nauce obce, choć przez długi okres zacofania społeczeństwa zjawisko to było przypisywane ingerencji innych, potężniejszych osób (co oczywiście nie wyklucza, że możemy w ten sposób otrzymać wiadomość od Boga - kwestia wiary).





