05-08-2011, 13:49
Tydzień 2 Dzień 1 08.08.2011
I rozpoczynamy 2 tydzień -2 etap -naszego kursu. O ile każdy wykonuje regularnie co 20 minut TRy i zapisują szczegółowo każdego ranka sny, wszystko powinno iść jak po maśle :mrgreen:
Zaczynamy więc eksperyment z technikami wspomagającymi nasze główne ćwiczenia (dziennik, test rzeczywistości). Oczywiście, jak wszyscy wiedzą (i powinni wiedzieć) nie ma jednej najlepszej techniki dla wszystkich. Są tacy, którym WILD wychodzi znakomicie i to już na początku ćwiczeń. Są i tacy, którym WILD nie chce za nic się udać (a jest to około 90% oneironautów, w tym też tych dość doświadczonych) a bardziej preferują "pamięciówki" typu MILD. To właśnie MILDa najpierw weźmiemy na warsztat, bo to technika najpopularniejsza i bardzo skuteczna dla większości oneironautów. Jak wcześniej wspominałem, każdą technikę połączymy z WBTB, a akurat MILD w tym połączeniu jest naprawdę potężny, o ile się go nie spartoczy
Technika ta jest prosta i jeśli ma się bardzo dobrą pamięć snów polecam stosować ją na dłuższy czas. Budząc się po wyznaczonym czasie (4,5-6h) zapisujemy sen oraz rozbudzamy umysł, jak pisałem wczoraj, i po około 30 minutach wracamy znów do łóżka (ale najlepiej w ogóle z niego nie wychodzić -ważne, by nie rozbudzać zbytnio ciała. Szczególnie należy mieć to na uwadze przy stosowaniu WILDa i technik WILDopodobnych). Kładziemy się normalnie i zamykamy oczy. Możemy, jeśli chcemy, wspomóc się jakimś łagodnym, relaksującym nagraniem bez lektora (np. sen w deszczu). Puszczamy go w miarę cicho, byśmy mogli usłyszeć własne myśli
Przypominamy sobie teraz nasz poprzedni sen (ten, który zapisaliśmy po przebudzeniu. Jeśli niczego nie pamiętasz, wykorzystaj sen z poprzednich dni) i wizualizujemy go sobie jak najrealniej. Musi być to sen rozgrywający się w 1 osobie. Wyobrażamy sobie każdy szczegół, każdy dźwięk, nawet dotyk. Stajemy się głusi na bodźce z zewnątrz. Wyobrażamy sobie tak ten sen (nie musimy w kółko odgrywać jego fabuły -wystarczy, że będziemy po prostu stali w tej sennej lokacji) minimum kilka minut. Kiedy będziemy już w miarę rozkręceni z wizualizacją możemy dołączyć mantrę -słowa w stylu "w następnym moim śnie będę pamiętał by zrobić TR" i tym samym wyobrażamy sobie, że w tym śnie robimy ten TR i się uświadamiamy. Musi być to realistycznie odegrana scena, musimy poczuć tą radość i niedowierzanie. Możemy tą scenkę powtórzyć kilka razy, aż mocno nam wejdzie w głowę. Wszystko spokojnie i nie na siłę -traktujcie to jak coś, co i tak się spełni, a nie jak coś, co musi się spełnić. Skupiamy się szczególnie na tym, by w podświadomości utkwiło to zadanie zrobienia testu. To sekwencja robienia TRa w naszej wizualizacji musi grać pierwszą rolę. Myślimy tylko o tym, by za wszelką cenę zrobić TR. Że musimy go wykonać w najbliższej sytuacji, bez względu na okoliczności. Jeśli wszystko pójdzie dobrze, zaśniemy z tą myślą i z taką właśnie sugestią będziemy podróżować we śnie. Osobom z dobrą pamięcią łatwo przyjdzie impuls zrobienia tego TRa. Jeśli ma się dobry kontakt ze snami, dobry wgląd na nie, technika ma wysokie szanse powodzenia.
Dodatki na dziś:
Nagranie do relaksacji - Track 4
Adam Bytof -Hipnagogia: Letnia noc -nagranie wspomagające NEW
Adam Bytof o Don Juanie
PODSUMOWANIE:
1. Wykonuj regularnie TR co 20 min. plus za każdym razem, gdy zauważysz znak senny
2. Zasypiając dokonaj Afirmacji w celu nastawienia podświadomości do zapamiętania snów. Sugestia "Teraz idę spać i będę śnił. Po każdym zakończonym śnie się obudzę i będę go pamiętał"
3. Przygotuj dziennik snów, długopis i ewentualną latarkę na zapisanie snów po przebudzeniu
4. Przygotuj w notatniku listę swoich znaków sennych, jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś
5. Wykorzystaj technikę WBTB + MILD, jeśli masz na to czas
I rozpoczynamy 2 tydzień -2 etap -naszego kursu. O ile każdy wykonuje regularnie co 20 minut TRy i zapisują szczegółowo każdego ranka sny, wszystko powinno iść jak po maśle :mrgreen:
Zaczynamy więc eksperyment z technikami wspomagającymi nasze główne ćwiczenia (dziennik, test rzeczywistości). Oczywiście, jak wszyscy wiedzą (i powinni wiedzieć) nie ma jednej najlepszej techniki dla wszystkich. Są tacy, którym WILD wychodzi znakomicie i to już na początku ćwiczeń. Są i tacy, którym WILD nie chce za nic się udać (a jest to około 90% oneironautów, w tym też tych dość doświadczonych) a bardziej preferują "pamięciówki" typu MILD. To właśnie MILDa najpierw weźmiemy na warsztat, bo to technika najpopularniejsza i bardzo skuteczna dla większości oneironautów. Jak wcześniej wspominałem, każdą technikę połączymy z WBTB, a akurat MILD w tym połączeniu jest naprawdę potężny, o ile się go nie spartoczy

Technika ta jest prosta i jeśli ma się bardzo dobrą pamięć snów polecam stosować ją na dłuższy czas. Budząc się po wyznaczonym czasie (4,5-6h) zapisujemy sen oraz rozbudzamy umysł, jak pisałem wczoraj, i po około 30 minutach wracamy znów do łóżka (ale najlepiej w ogóle z niego nie wychodzić -ważne, by nie rozbudzać zbytnio ciała. Szczególnie należy mieć to na uwadze przy stosowaniu WILDa i technik WILDopodobnych). Kładziemy się normalnie i zamykamy oczy. Możemy, jeśli chcemy, wspomóc się jakimś łagodnym, relaksującym nagraniem bez lektora (np. sen w deszczu). Puszczamy go w miarę cicho, byśmy mogli usłyszeć własne myśli

Przypominamy sobie teraz nasz poprzedni sen (ten, który zapisaliśmy po przebudzeniu. Jeśli niczego nie pamiętasz, wykorzystaj sen z poprzednich dni) i wizualizujemy go sobie jak najrealniej. Musi być to sen rozgrywający się w 1 osobie. Wyobrażamy sobie każdy szczegół, każdy dźwięk, nawet dotyk. Stajemy się głusi na bodźce z zewnątrz. Wyobrażamy sobie tak ten sen (nie musimy w kółko odgrywać jego fabuły -wystarczy, że będziemy po prostu stali w tej sennej lokacji) minimum kilka minut. Kiedy będziemy już w miarę rozkręceni z wizualizacją możemy dołączyć mantrę -słowa w stylu "w następnym moim śnie będę pamiętał by zrobić TR" i tym samym wyobrażamy sobie, że w tym śnie robimy ten TR i się uświadamiamy. Musi być to realistycznie odegrana scena, musimy poczuć tą radość i niedowierzanie. Możemy tą scenkę powtórzyć kilka razy, aż mocno nam wejdzie w głowę. Wszystko spokojnie i nie na siłę -traktujcie to jak coś, co i tak się spełni, a nie jak coś, co musi się spełnić. Skupiamy się szczególnie na tym, by w podświadomości utkwiło to zadanie zrobienia testu. To sekwencja robienia TRa w naszej wizualizacji musi grać pierwszą rolę. Myślimy tylko o tym, by za wszelką cenę zrobić TR. Że musimy go wykonać w najbliższej sytuacji, bez względu na okoliczności. Jeśli wszystko pójdzie dobrze, zaśniemy z tą myślą i z taką właśnie sugestią będziemy podróżować we śnie. Osobom z dobrą pamięcią łatwo przyjdzie impuls zrobienia tego TRa. Jeśli ma się dobry kontakt ze snami, dobry wgląd na nie, technika ma wysokie szanse powodzenia.
Dodatki na dziś:
Nagranie do relaksacji - Track 4
Adam Bytof -Hipnagogia: Letnia noc -nagranie wspomagające NEW
Adam Bytof o Don Juanie
PODSUMOWANIE:
1. Wykonuj regularnie TR co 20 min. plus za każdym razem, gdy zauważysz znak senny
2. Zasypiając dokonaj Afirmacji w celu nastawienia podświadomości do zapamiętania snów. Sugestia "Teraz idę spać i będę śnił. Po każdym zakończonym śnie się obudzę i będę go pamiętał"
3. Przygotuj dziennik snów, długopis i ewentualną latarkę na zapisanie snów po przebudzeniu
4. Przygotuj w notatniku listę swoich znaków sennych, jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś
5. Wykorzystaj technikę WBTB + MILD, jeśli masz na to czas





