Czy to był świadomy sen?
cóż, ja ekspertem nie jestem, ale wg mnie było to LD - robiłeś TRy, oddychałeś z zamkniętym nosem, więc jakiś element świadomości musiał być. Ale wydaje się, sądząc po fabule, że mimo uzyskania we śnie świadomości, dalej pozostałeś w zwykłym śnie, tzn w wykreowanej sennie przed podświadomość rzeczywistości. Cóż, też tak niestety mam, to dość głupie, bo to w sumie takie "pół-LD" no ale cóż. pewnie to kwestia poziomu świadomości i silnej woli w wykreowaniu swojej myśli, że tak to ujmę.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Witajcie !
A więc wczoraj dowiedziałam się co TR-y i zaczęłam co jakiś czas je robić. Po prostu jak mi się przypomniało. No i duużo czytałam o LD. A w czasie tego czytania włączyłam sobie 'Pamięć snów' Adama Bytofa i jeszcze jakieś nagranie. Sluchałam jak siedziałam przy komputerze. No i później jak już się kładłam spać powtarzałam sobie , że gdy się obudzę będę pamiętać wszystkie swoje sny. Przez myśl przeszło mi też wtedy LD. A później zasnęłam z myślą o LD. Ale snów niestety nie pamiętałam , bo obudził mnie telefon . ;/ Później położyłam się jeszcze na trochę i zasnęłam znowu. I wtedy doznałam olśnienia ! Czułam , że jestem we śnie.

To był sen w którym byłam w domu mojej już zmarłej babci na jakichś urodzinach albo coś w tym stylu. Było tam dużo mojej rodziny. Siedzieliśmy przy stole na którym leżał taki wieelki pusty wazon . Moja babcia wzięła go i nalała do niego wódki (WTF?!) . Dała mi ją żebym wypiła. XD. I wtedy coś mi zaczęło nie grać . Zrobiłam TR z nosem . I co ? Prawidłowy! Oddychałam przez nos. Nawiasem to fajne uczucie. ;D Później postanowiłam ,że chcę latać . Udało się ! Latałam w tym domu choć dosyć nisko. Krzyczałam do wszystkich , że mam LD. ;D Później poleciałam do pokoju i siedział tam mój tata i wujek . Mój tata spytał się wujka ile kasy dali za to całe przyjęcie. A on na to , że 10 tys., bo musieli kupić ubrania dla asystentów Pshemko. (WTF?!) Jakby ktoś nie wiedział, to Pshemko jest to jeden z bohaterów polskiej 'Brzyduli' , którą codziennie oglądam. ;D I wtedy nagle zaczęłam słyszeć jakieś głosy i uświadomiłam sobie, że to głosy z telewizora ,który właśnie chodzi w pokoju. I koniec .

Jestem tym baardzo zdziwiona To wszystko działo się w ciągu pół godziny . Po tym telefonie położyłam się o godz. 8.30 i spałam do 9.05. W trakcie takiego czasu w ogóle mogłam mieć LD ?
No i muszę powiedzieć, że dziennik snów to niesamowita sprawa. Gdybym nie zapisała w nim tego wszystkiego co tu jest nie pamiętałabym nic już teraz. Myślałam po tym obudzeniu przez telefon , że dziś niestety nic w nim nie napiszę , bo nie będę miała co a tu BUM ! Dziś mam w nim pierwszy wpis i czuję, że nie ostatni.! ;D
But your voice was too loud.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Miałaś pełnoprawne LD :)
Uświadomiłaś się podczas snu a nie zaraz po położeniu się , więc całość jak najbardziej mogła trwać tyle czasu.
Pechowo, że sobie zostawiłaś włączony tv ( chyba, że to część snu )- jak się przedrze głośniejszy dźwięk do ld to po nim :)
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
No niestety . Przez ten telewizor mnie wywaliło. ; /
Założyłam ten dziennik snów, ale narazie napisałam w nim tylko ten mój LD-ek , bo przez te dwie noce nie zapamiętałam żadnego snu. Nawet tych zwykłych. Ale to chyba dlatego, że za bardzo chcę tego LD i przynosi to odwrotny skutek niestety. ;/
But your voice was too loud.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Witam wszystkich, o czymś takim jak świadomy sen dowiedziałam się przed chwila przypadkiem i po przeczytaniu kilku wypowiedzi na temat tego zjawiska stwierdziłam, że miewałam ze 3 razy coś bardzo podobnego, ale nie jestem pewna czy to było "to".
A mianowicie gdy położyłam się do łóżka i leżałam na wznak nieruchomo nie myśląc o niczym.
Nagle przychodziło mi takie coś jakbym "odjeżdżała" gdzieś, nie był to sen bo byłam świadoma ze coś się dzieje , coś tak jakby pół sen.
Sni mi się wtedy zawsze, że siedzę na krześle i z ogromna siłą i prędkością jadę na nim do tyłu przez kilkadziesiąt drzwi od pokoi, te pokoje były jeden za drugim i tak przelatywałam na tym krześle przez nie jedne po drugich. Wydawałam przy tym tak jakby niesłyszalny krzyk, ciężko to określić.
To było straszne i wiedziałam, że to sen i słyszałam swoje myśli " Obudź się !"
Ale nie mogłam, bo Moje ciało było jak sparaliżowane , nie mogłam niczym ruszyć choć czułam ze próbuje jak tylko mogę ale się nie dało w żaden sposób, czułam normalnie, że próbuje otworzyć powieki, ale były jak sklejone, czułam jakbym trzepała głowa w lewo i prawo na poduszce z bezradności, że nie mogę się wybudzić.
W końcu cudem udało mi się otworzyć powieki, ale otwierały się bardzo wolno i w tym samym momencie jak się one otwierały to zobaczyłam jakaś postać przede mną, która po prostu we mnie wchodzi, tak jakby się kładła na mnie i weszła we mnie, twarz miała ona dosłownie na przeciwko Mojej (jeśli można to nazwać twarzą bo to była postać tak jakby z mgły, bardzo niewyraźna, jak duch z filmów) , to było coś strasznego, od tamtej pory boje się spać na wznak, bo gdy tak leżałam tak mi się działo, nigdy jak leżałam np. na boku.
Mam pytanie czy to jest to LD o którym mowa ?

Pozdrawiam, Monika
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
To nie było LD. Zwykłe hipnagogi występujące przed snem. Fakt że nie znasz procesu jakim są hipnagogi produkuje strach i dalej różne myślokształty typu głosy krzyki postacie itd. LD to sen w którym wiesz że śnisz i masz pełną kontrolę nad snem.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Ja miałam świadomość że to sen ale nie mogłam go właśnie kontrolować. Jak można przejść z tego stanu do tego LD i co się wtedy dzieje ? Ciężko wytrzymać te hipnagogi bo towarzyszy temu ogromny strach , bo mam wrażenie ze "to coś" mi chce coś zrobić i wygląda przeraźliwie, a poza tym boje się trochę to wywoływać bo ciężko mi się z tego wybudzić. Czasami mam wrażenie ze ta postać z mgły na mnie krzyczy i sama jednocześnie jest przerażona, kiedyś myślałam ze coś mnie nawiedza hehe ale z tego, co czytam to chyba nic nadzwyczajnego skoro tyle osób ma podobnie

Jeszcze dodam ze mi baardzo dużo się śni zawsze w nocy, z 4-5 takich długich snów i wszystkie zazwyczaj pamiętam i są one mimo ze głupie to bardzo realne ze jak się budzę to przez chwile nie wiem czy to się na prawdę wydarzyło
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Jak zachowasz świadomość podczas tych rewelacji przez jakiś czas to nagle poczujesz że sparaliżowanie minęło, możesz swobodnie wstać i otworzyć oczy.
Wtedy musisz zweryfikować czy dostałaś się do snu, czy wstałaś w rzeczywistości - robisz TR ( poszukaj sobie tego terminu na forum )
Jeżeli wyjdzie, że to sen - to masz cały świat dla siebie, możesz go stwarzać, poruszać się po nim i robić co chcesz bez obawy,że wyskoczą jakieś koszmary - bo wszystko w tym wymiarze jest pod twoją kontrolą.

A "to coś" nic ci nie zrobi, dla mnie gorszym problemem jest ogłuszający dźwięk podczas hipnagogów.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Witam, mam pytanie, czy to było LD? Zwracam się do Was z prośbą o weryfikację, mi osobiście się zdawało, że to LD, choć nieco mniej realistyczne, Heniut uważał, że to nie LD.. Sam nie wiem co mam myśleć. Obudziłem się bardzo dumny, że to LD, moje drugie już, jednak wypowiedzieć Henia trochę mnie zmartwiła. Poniżej opis snu:

Wyciąg snu pochodzi z mojego >>> KURSOWEGO NOTATNIKA <<<
<!-- l --><a class="postlink-local" href="http://www.isen.pl/forum/viewtopic.php?f=61&t=724">viewtopic.php?f=61&t=724</a><!-- l -->

Cytat:Znajdowałem się na terenie swojego bloku, w którym mieszkam. W jakiś dziwny sposób uzyskałem świadomość to znaczy wydawało mi się, że wiem, że to sen(nie wiadomo jak, żadnego TR ani nic, po prostu jakby to wiedziałem zanim cokolwiek się stało). Wtedy wyleciałem sobie klatką schodową w dół. Powiedziałem do siebie, że Slavia będzie ze mnie dumny - uzyskałem LD podczas pierwszej nocy po rozpoczęciu kursu! Rozpierała mnie duma i radość, w końcu te miesiące żmudnych ćwiczeń nie poszły na marne. A jednak aż tak mocno się nie cieszyłem i nie towarzyszyły temu jakieś specjalne emocje, nie zrobiłem też TR, sam nie wiem skąd ta niby-świadomość. (..) Wreszcie ktoś mnie dogonił i spytał się, co ja robię. Wkrótce po tym znalazłem się w trochę innym miejscu, ale nadal w moim bloku. Drzwi do mojego mieszkania były jednym wielkim korytarzem, który kończył się na klatce schodowej. W miejscu tego otworu, w którym znajdują się schody było głębokie akwarium, z piaskiem na dole. Pracowałem razem z kimś, ale tej osoby nie rozpoznałem. Przeprowadzaliśmy serię doświadczeń - ustawialiśmy jakiegoś małego konia na końcu korytarza, ten się rozpędzał, wyskakiwał i wpadał do tego akwarium, nurkował na parę sekund i wypływał z maskotką w pysku, którą miał uratować. I tak parę razy mierząc różne parametry.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
@Yanke$ - Jak dla mnie to było LD, to nic że nie zrobiłeś TR (może nie pamiętasz po prostu), ani nie towarzyszyły Ci specjalne emocje (pewnie dlatego, że nie zrobiłeś testu rzeczywistości). Zawsze można się spierać czy to był świadomy sen, czy sen o nim, ale tak naprawdę nie da się tego rozstrzygnąć jednoznacznie. Noni wyżej komuś odpisał, że LD=kontrolowany sen, ja nie do końca się z tym zgodzę - często początkujący oneironauci tracą właśnie kontrolę nad snem, kiedy odkrywają, że to co ich otacza nie jest rzeczywiste, a jedynie wytworem ich wyobraźni.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Skocz do:

UA-88656808-1