Odpowiedz 
Notatnik - Cobb
#1
Mój dziennik
Znajdź wszystkie posty użytkownika
#2
3 dni mi nie potrzebne żeby wpisać swoje cele;)

1. Lot
2. Rozpalenie ogniska siłą woli
3. Przeniesienie się w realia Gwiezdnych Wojen: Walka na miecze świetlne, moc Jedi oraz Sith'ów
4. Wejście w sen w śnie, stopniowo schodząc na niższe poziomy
5. Walka w stylu Dragon Ball ciskanie kuli mocy itp.
6. Przeniesienie się w realia Władcy Pierścieni: udział w walkach o Śródziemie
7. Wcielenie się w SpiderMana
8. Spełnienie najskrytszych marzeń erotycznych
9. Zwiedzenie Kosmosu
10. Teleportacja
Znajdź wszystkie posty użytkownika
#3
31.07-01.08

Dziś mialem 4 sny z czego zapamietałem dwa w miare dokładnie i jeden zapamietałem fragmentami, pozostałe to były jakies mini sny które szybko wleciały i wyleciały.

1 Sen, godzina 4.00: Miejsce nieokreślone, tak jak by próznia dookoła wszystko czarne, widac najblizsze obiekty, a konkretnie ludzi. Znajome twarze wychowawczyni w byłej szkole, "koleżanka" i 2 kolegów (wiem co podświadomosc mi sugeruje w tym śnie). To była wycieczka do kina, pytałem się jeszcze wychowawczyni jaki to film, ale tytułu teraz nie pamiętam, powiedziałem, w takim razie ja nie ide do kino na ten syf, potem akcja skoczyła na ławke, po prawej kolega, po lewej kolega, w tyle jeszcze bezimienne osoby, nie wiem o co dokładnie chodziło ale był telefon, i na wyswietlaczu dostrzegłem słowo "Burzuaz" to był chyba jakis zart telefoniczny, dokładnie nie wiem pogmatwany sen. Sen był w ogóle jakis taki nijaki jak 90% moich snów.

2 Sen, godzina przed 4.00: Akcja w rodzinnym domu, sen zapamiętałem fragmentami, a w zasadzie jeden fragment, mianowicie ojciec przed brama zostawił samochód, właczony silnik, widziłem, że pala sie światła cofania, ale samochód stał w miejscu, ojciec wszedł do domu (nie pamietam po co), a przez okno zobaczyłem, że samochod rusza, przyspiesza skreca w prawo i wiezdza w płot z siatki, siatka połączona z boksem mojego psa, wjezdza w boks, przejezdza bude, pies wyskakuje piszczy ale nic mu nie jest, a samochod zatrzymuje sie przed sciana garażu. Coś potem było ale już niestety zapomniałem. Sen nieco bardziej kolorystyczny od poprzedniego, tudziez nastepnego, bo najpierw był 2 potem 1.

3 Sen, godzina nieznana: W tym to dopiero nie wiem co sie działo, pamiętam teraz jakiś ogromny kampus, tło jak zwykle czarne, jakies wielkie białe budynki, chyba przemieszczałem sie w srodku, były grupki ludzi, ale to strzepy informacji wiecej nie pamietam.

Były jeszcze mini sny, jakies bijatyki. Ich nie licze do podsumowania.

To tyle na dzisiejszą noc zapamietałem sporo, a myslalem, że sie nie uda bo od czasu połozenia do zasniecia mineło z 1,5h.

Zapamiętanych snów: 3
Przespanych godzin: 8
LD: 0

Kod:
OGÓŁEM
[color=#80BF00]Ilość zapamiętanych snów:[/color] 3
[color=#80BF00]Ilość snów świadomych:[/color] 0
[color=#80BF00]Liczba przespanych godzin:[/color] 8

SlaviaConsesiao: Brak kodu z kolorem w "ogółem"... Skąd ty to kopiowałeś? Bo na pewno nie z mojej notki. Poza tym: polskie znaki! Następny post z taką śliczną ortografią i będzie warn.

okok po co te nerwy, kopiowałem z Twojego kodu tylko usunąłem color bo nie wchodził, zaraz poprawie i uwierz mi, że staram się współpracować z Alt ale nie zawsze wychodzi, emocje biorą góre ;)
Znajdź wszystkie posty użytkownika
#4
1.08-2.08

Dzisiejsza noc była porażką, 0 snów zapamiętanych, a TR robiłem co 10 minut, i afirmacje przez co najmniej 15 minut :( nic kompletnie
Może mi się coś w dzień przypomni, w co wątpię.

Zapamiętanych snów: 0
Przespanych godzin: 8,5
LD: 0

Kod:
OGÓŁEM
[color=#80BF00]Ilość zapamiętanych snów:[/color] 3
[color=#80BF00]Ilość snów świadomych:[/color] 0
[color=#80BF00]Liczba przespanych godzin:[/color] 16,5
Znajdź wszystkie posty użytkownika
#5
2.08-3.08.

1.Sen, godzina nieznana: Perspektywa snu była podobna do gier z serii Gtohic, patrzyłem na siebie zza pleców bohatera, zbiegałem w dół jaskini, bardzo ciasnej, po drodze spotkałem trzech orków, pierwszego zabiłem, drugiego zabiłem, trzeci to NPC'et którego w grze komputerowej nie można zabić, tylko trzeba z nim pogadać, wiec tak zrobiłem, nie wiem czego dotyczyła rozmowa, biegłem dalej po drodze zbierając przedmioty takie jak trzy miecze. Na końcu jaskini był uskok, miał z 2-3m, na dole czaiło się parę stworków, wyciągnąłem wiec i skoczyłem na pierwszego, jakiś rodzaj pająka ze skorupą, przebijając go, z pozostałymi bawiłem się w hokeja, uderzając mieczem, a one robiły długi ślizg przez wielką sale na końcu klinując się w szczelinach pomiędzy ścianą, a podłogą, z żółwiem nie szło mi najlepiej bo za każdym razem uchodził opresji, wiec poszedłem na drugi koniec i wziąłem go na ręce. Zauważyłem że zamiast ściany jest 2 metrowa banda, powyżej której znajdują się trybuny z kibicami bijącymi brawa, ubranymi w żółte koszulki i czerwone czapki.

2.Sen, godzina nieznana: Wiem, że w początkowej fazie byłem w moim domu, siedziałem w salonie...grzebie w lodówce układam zepsute jedzenie na dwóch dolnych półkach, a dobre na dwóch górnych, lodówka zapchana cała, nie wiem jaki to miało cel...przygotowania do wojny, obraz z lotu ptaka na mapę obszaru, obszar pokrywał las na dole cienki pasek morza, wiem że z kimś rozmawiałem...dzień, ruiny jak po jakiejś bitwie z uniwersum "Władcy Pierścieni" walka z potworami. Miałem kompana z którym wszedłem na mury zamku, następnie na długą platformę w stylu rzymskiego systemu nawadniania, na niej było kilka stworów, zabiliśmy ich. Platforma kończyła się uskokiem na dolną półkę z której trzeba było przeskoczyć, na lewo. Skoczyłem pierwszy, spadłem. "System" dał mi drugą szansę, skoczyłem udało się. Znalazłem sie teraz sam w lesie, widziałem świątynię Azteków albo Majów (przed snem czytałem Danikena :P ) rozmawiałem z tubylcami, którzy powiedzieli mi, że przejdę dalej(?) jeśli pokonam ich boga. Wylazło tak jakby w duchy niebieskie i zacząłem rozmowę...

REFLEKSJA/SŁOWO OD ŚNIĄCEGO
Dziś myślałem, że podobnie jak wczoraj, nie zapamiętałem nic, ale z czasem się wszystko przypomniało. Sny dziwne raczej z uniwersum gier komputerowych typu RPG.

Zapamiętanych snów: 2
Przespanych godzin: 8
LD: 0

Kod:
OGÓŁEM
[color=#80BF00]Ilość zapamiętanych snów:[/color] 5
[color=#80BF00]Ilość snów świadomych:[/color] 0
[color=#80BF00]Liczba przespanych godzin:[/color] 24,5
Znajdź wszystkie posty użytkownika
#6
3.08-4.08

1. Sen: przed 5.00: Szedłem po wale powodziowym, po drodze widziałem kilka sklepów z plakatami coca-coli, po drodze napotkałem lodówkę (już po raz 2 we śnie) lodówka była wypełniona napojami, w tym FRUGO (na którego poluje już od dawna, ale nie ma go na razie w moim mieście) butelka kosztowała 12zł (!) Odstawiłem, szedłem dalej, aż do końca wału, na którym znajdowały się rozległe pola owocowe, przy spotkałem tam brata ciotecznego, który zbierał sobie poziomki, zamieniłem z nim parę słów i napisałem sms do kumpla, że znalazłem FRUGO. Wracam z powrotem wałem wespół z mym bratem, skręciliśmy w prawo i znaleźliśmy się w korytarzu piaskowym, było tam kilku afroamerykanów, weszliśmy i wpadliśmy w ruchome piaski, z ratunkiem skoczyła ku nam kobieta, (ładna i biała), lecz zaraz potem aresztowano nas, aresztem okazał się dom moich dziadków od strony mamy, ja znalazłem się w pokoju w którym mieszka mój wuj, a mój brat w pokoju na górze gdzie aktualnie w świecie realnym mieszka. Ze mną było 3 mężczyzn których poprosiłem o jedzenie i wyszli. Wyszedłem na balkon w celu poszukania drogi ucieczki, o dziwo na balkonie powyżej leżał mój brat i powiedział, że nigdzie nie idzie bo jest mu dobrze, więc uciekłem sam, o dziwo ze mną była ta młoda dziewczyna która uratowała mnie w ruchomych piaskach. Przeprawiliśmy się przez ruchome piaski i zamiast na wał trafiliśmy na labirynt korytarzy. Zabłądziliśmy i trafiliśmy na ślepy zaułek. Wyważyłem drzwi i za drzwiami była sala gimnastyczna z byłej szkoły. KONIEC

2. Sen, godzina unknown: Byłem Spider-Manem, uciekałem przed olbrzymem, nie ma w zasadzie nic do opisania, uciekałem, uciekałem i uciekałem, w lesie, górach, przez rzekę. Strzelałem pajęczyną i się ciągnąłem na niej. KONIEC

3.Sen, godz. nieznana: Pracowałem w porcie, sen zaczął się od tego, że wiozłem na taczce jakieś rzeczy na pomoście drewnianym, potem po metalowym...strzelanina strzelał do pracowników Brad Pitt, gonił nas, w ostateczności strzelił sobie w głowę. KONIEC

4. Sen, godz. nieznana: Nie chcieli mnie wpuścić na maturę bo nie miałem identyfikatora i miałem udać się szybko do domu, a że byłem Spider-Manem znowu nie był to problem.KONIEC

Słowo od śniącego.

Nagranie A.Bytofa bardzo pomogło, ale planowałem ustawić sobie zegarek podświadomości na 4.00, obudziłem się jednak po godzinie 5.00. Sny miałem najbarwniejsze. Ze swojej strony dodam, że sny łatwiej zapamiętać jeśli podczas snu nie słyszy się żadnych hałasów z zewnątrz, na sobie wypróbowałem, że jak mam założone stopery zapamiętuje więcej, jeśli ich nie mam nie zapamiętuje nic.

Zapamiętanych snów: 4
Przespanych godzin: 9
LD: 0

Kod:
OGÓŁEM
[color=#80BF00]Ilość zapamiętanych snów:[/color] 9
[color=#80BF00]Ilość snów świadomych:[/color] 0
[color=#80BF00]Liczba przespanych godzin:[/color] 33,5
Znajdź wszystkie posty użytkownika
#7
4.08-5.08

Nic, pamiętam tylko jakieś fragmenty: dom, rozmowy z wujem i bratem o podświadomości, jakaś pokrętna scena o samobójstwie ciotki, potem nowoczesne mieszkanie kupa dzieci i jeden dorosły grających na wielkim telewizorze na konsoli. Sny były za pokrętne żebym mógł je teraz opisać wszystko się miesza, może później się jakoś ułoży.

Zapamiętanych snów: 0
Przespanych godzin: 6
LD: 0


Kod:
OGÓŁEM
[color=#80BF00]Ilość zapamiętanych snów:[/color] 9
[color=#80BF00]Ilość snów świadomych:[/color] 0
[color=#80BF00]Liczba przespanych godzin:[/color] 39,5
Znajdź wszystkie posty użytkownika
#8
5.08-6.08

Dziś zapamiętanych 7 (!) snów budziłem się po każdym śnie :D Napisze notatnik potem. I prawie prawie było LD, zapomniałem tylko o TR :(

1. Sen, godzina 1.30: Oczekiwanie na egzamin, był ze mną kolega z gimnazjum, oraz ktoś jeszcze, wszyscy w garniturach, ciemne otoczenie. Podchodzi do nas moja wychowawczyni z technikum i jeszcze jakaś inna pani, każą nam wpisać na kartkach, że mamy poniżej 38 lat, ja nie pamiętam ile mam lat wiec pomaga mi wychowawca.

2.Sen: Chodziłem po jakimś pokoju, podłoga była w kształcie leja wyłożona kamieniami i błotem, za oknami była woda, szukałem jakiegoś dobrego miejsca na stanowisko do rysowania, sen miał związek z architekturą.

3. SEN: Wszędzie dookoła ocean, a w niewielkich odległościach były budynki na wodzie, był budynek dolara, konstrukcja podobna do Taj Mahal, był też budynek piekła (!?) w kolorystyce czerni, zieleni i purpury, na który się wspiąłem, na ołtarzu była statuetka świętej osoby, dysputowałem z kimś, że to jest jakiś żart belzebuba.

4. Sen: Znajdowałem się w zamku z 2 towarzyszami, próbowaliśmy dostać się poza mury ale były zamknięte, ujrzałem po prawej konstrukcje którą poruszyłem i system małych mechanizmów uruchomił kładkę po drugiej stronie zamku na którą wszedł najpierw kumpel, potem ja potem w niejasnych okolicznościach 2 towarzyszy zabito strzałem w głowę ja uciekłem wybiegając do ogrodu, zszedłem w dół i trafiłem do ogromnego pomieszczenia którym był basen, podszedłem do pryszniców, umyłem się i wszedłem na platformę w kształcie koła przy krawędzi basenu. Teleportowałem się na teren byłej szkoły ktoś wciągnął mnie w grę na boisku o nazwie kanasta (!?) w grze chdziło o wyrzucenie kart następne opluwanie się ślina :lol: po czym nastąpiła gra w piłkę nożną. Był tam Matt Damon, gdy się zbuntowałem, i powiedziałem że nie będę grał z nimi w takie coś nie wpuścił mnie do teleportu, wiec chciałem się wydostać z tego limbo. Poszedłem z powrotem do grodu i skręciłem w lewo trafiając do sadzawki pełnej błota wspiąłem się na koniec tekstur i wyskoczyłem za mur, spadałem do jakiejś zatoki, były tam wielkie budynki w stylu NJ.

5.Sen: Naprawiałem jakąś konstrukcję przy ścianie złożoną z systemu połączonych rurek, zakleiłem skręty rurek klejem, była tam matka mojego byłego kolegi, po skończonej pracy tłumaczyłem jej coś co miało związek z tym klejem, ona się jakoś tak sentymentalnie uśmiechnęła i wyszła po czym wszedł były kumpel, najpierw milczeliśmy, potem nastąpiła kłótnia i poczułem uścisk na zębach.

6. Sen: Uciekałem przed kimś, przed jakąś armią, widok był z perspektywy lotu ptaka, wszędzie były czerwone kropki i moja kropka uciekająca przed tamtymi, czasem widok przeskakiwał do pierwszej osoby, cały sen składał się z turlania kulka po lasach i wzgórzach.

7. Sen: śledziłem kogoś po znanych mi uliczkach, pomiędzy blokami, niebo było ciemne, w śnie znaleźli się stryj i to chyba jego śledziłem, ale to tylko tyle zapamiętałem.

Słowo od śniącego: prawie było LD, tzn. po 2.30 po zapisaniu któregoś snu, leżałem znowu w łóżku jednak coś było nie tak, mianowicie żyrandol, mam taki długi żyrandol przewieszony przez cały pokój, składa się on z dwóch pięciometrowych linek zawieszonych przy sobie i między nimi umieszczone są lampki, w realu wisi to bardzo sztywno lecz w śnie jakoś tak się te linki wydłużyły jak most zwodzony, po raz pierwszy byłem w swoim pokoju i czułem że coś jest nie tak...ale pomimo, że TR robię co 20 minut, czasem jeszcze częściej, to nie załapałem żeby go zrobić właśnie w śnie :oops:

Zapamiętanych snów: 7
Przespanych godzin: 9
LD: 0

Kod:
OGÓŁEM
[color=#80BF00]Ilość zapamiętanych snów:[/color] 16
[color=#80BF00]Ilość snów świadomych:[/color] 0
[color=#80BF00]Liczba przespanych godzin:[/color] 48,5
Znajdź wszystkie posty użytkownika
#9
6.08-7.08

1. Sen: Sen o piratach, początkowa faza snu składała się na pływaniu statkami pirackimi, potem na jednym odbywał się turniej pokera, nietypowego bo zamiast kart rzucano kostką do gry i obstawiano pieniądze, aby wziąć udział w turnieju należało wypić mleko i zjeść jabłko (!?) znalazłem się w domu dziadków, zszedłem na dół i otworzyłem lodówkę, wypiłem mleko i zjadłem jabłko. Wróciłem na statek i zacząłem grać ale wszystko przegrałem po 2 rzutach wypadły mi oczy węża niestety w tej grze oznaczały porażkę.

2.Sen: Latałem samolotem, takim małym jak awionetka tylko kokpit był w stylu F16. Najpierw leciałem nad poprzednim snem tzn. ocean i statki, potem nad miastem, następnie wylądowałem na działce, zaczął mnie gonić ork, więc uciekałem, wskoczyłem na rury grzewcze i podążałem dalej nimi poprzez las.

3.Sen: To jakaś batalia wojenna, znajdowałem się w czymś na podobieństwo czołgu i miałem jako cel zniszczyć potwora, coś jak Kraken, ogólnie panował chaos i zamieszanie, ostatecznie kraken poległ.

Słowo od śniącego: Chyba moim znakiem sennym jest lodówka, już 3 raz pojawiło się w śnie, często też pojawiają się znane mi miejsca i ludzie więc nie wiem co wybrać

Zapamiętanych snów: 3
Przespanych godzin: 10,5
LD: 0

Kod:
OGÓŁEM
[color=#80BF00]Ilość zapamiętanych snów:[/color] 19
[color=#80BF00]Ilość snów świadomych:[/color] 0
[color=#80BF00]Liczba przespanych godzin:[/color] 59
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz 


Skocz do:

UA-88656808-1