Odpowiedz 
Co za rozkmina
#1
Temat ten już dawno chciałem poruszyć do tej pory zdania są podzielone jedni przyznają racje Mi a inni nie. Jestem ciekaw co o tym myślicie.

Chodzi tu o pewny wzorcowy program który wykonują ludzie na zasadzie bawimy się ogniem dopóki się nie sparzymy wtedy wiemy że to parzy.

Wiele katolików jak sami Siebie nazywają zbłądzone owieczki Boga zeszły na drogę podstępnego Szatana i omamieni OBE LD i rozwojem duchowym , medytacja i innymi praktykami jak prace z energią, kontakt z Aniołami itd.

W okresie w którym zaczęło im to wychodzić czyli osiągali efekty ciemna strona, demony, diabeł czy tam jak kto woli ich nazywać zaczęły manifestować się i atakować ich. Np.ktoś ma OBE i poza ciałem spotyka wrednego demona który atakuje go lub swoim zachowaniem pokazuje że bynajmniej to co robi człowiek jest złe.



Więc zrażony, sparzony atakiem Katolik w podskokach wraca do kościoła i ze strachu lub wiary że zło go atakuje więc to jest złe porzuca swoje duchowe praktyki. Po powrocie do kościoła i duchowym lenistwie ataki i spotkania z ciemna strona znikają ,a życie wraca do normy. Człowiek taki uznaje ze skoro nie ma już ataków wiec to co robił było złe.


Więc dlaczego demony i ciemna strona atakuje ludzi którzy wyszli ze swojego duchowego lenistwa i manipulacji religii ? Zaczęli praktykować aktywnie rozwój duchowy i ezoteryczne techniki

Zresztą ataki są tak sprytnie zrobione żeby osoba została zmuszona do powrotu do dawnej sekty* i zaprzestania praktyk i pracy nad Sobą.

Nie które przypadki dobitnie to udowodniły Mi że siły przeciwne rozwoju człowieka ciężko pracują nad zawróceniem ludzi szukających prawdy od ezoteryki obe a nawet ld i sposobów kontaktu z górą na dawna wiarę katolicka i ich praktyki.
Pewnie dlatego że kościół katolicki nie robi z ludzi świętych ani nawet średni katolik nie wyciąga 6 poziom duchowy a marne 2-3!!!!
Poza tym katolicy są bardzo pasywni i ograniczają się do samego uczestnictwa w swoim kościele zamiast wykonywania nauk Jezusa w życiu i praktyce na co dzień w myślach słowach i czynami.

Wiec puenta taka, że jeśli człowiek idzie w dobra stronę swojego rozwoju duchowego napotyka przeszkody i ataki ze strony wrogów tej aktywności i rozwoju.



Tutaj miejsce na małe sprostowanie. Nie uważam że kościół katolicki jest zły ani wrócenie czy nawet zostanie w jego doktrynach i wierzeniach oraz praktykach też jest złe. Jednak nie oszukujmy się demony i szatan woli duchowego lenia katolika niż aktywnie wrastające dziecko Boga choćby już przez samą medytacje.

Duchowy leń katolik to taki człowiek który jest katolikiem bo np. chodzi co niedziela do kościoła i w święta przyjmuje sakramenty i od czasu do czasu sobie praktykuje modlitwę czy tam inne katolickie praktyki. Taki człowiek to duchowy leń który tak naprawdę wcale nie zdaje sobie trudu by znać nauki a co dopiero stosować swojego Mistrza Jezusa Chrystusa. Po prostu daje na tace i jest w kościele i kupuje sobie bajkę o zbawieniu po śmierci jednak w życiu nie cechuje go bycie chrześcijaninem czynami słowem i myślami. Przez co nie ma mowy o żadnym rozwoju duchowym choćby siedział w kościele codziennie i klepał różańce.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
#2
<!-- m --><a class="postlink" href="http://www">http://www</a><!-- m -->.świadomesny.pl/forum/viewtopic.php?f=12&t=13&sid=1245c84f015541ac3d541eabe088e43c

Jak ty byś się zachował jakby coś takiego ci się zdarzyło ?

A z tym klepaniem różańców się nie zgodzę. Osoba która ,by klepała cały dzień różaniec byłaby wstanie medytacji :) w transie.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
#3
Medytacja ma na celu między innymi pobieranie dużej ilości prany a przy różańcu pobierasz tyle prany co i normalnie. Może i taka osoba wpadnie w trans ale to nie oznacza że jest to coś pozytywnego i nic nie wnosi z mojego punktu widzenia.

Dałeś jeden z przykładów katolickiej manipulacji nawróconych obe maniaków którzy zostani zmuszani do powrotu do kościoła i wszystko wróciło do normy. Sam typ tam pisze że celem jego udręki było nawrócenie go do kościoła.

Cytat:Pewnego razu w Obe dostałem wyraźny komunikat, że mam wrócić do kościoła. Uwierzcie mi wcale się nie ucieszyłem w ogóle mi się nie chciało, chodziłem tam może raz na miesiąc bo fajnie grali i śpiewali, no ale po tym jak powiedzieli, że mam wrócić to zacząłem chodzić co tydzień.


Właśnie tego typu teksty prawdziwe czy zmyślone przez ludzi są dowodem na to co napisałem.

Więc skoro ktoś kto walczy o swoją wolność przez co jest atakowany przez siły demoniczne to jeden z dowodów że im nie na rękę by ludzie to robili. Takie jest moje zdanie. :)

Tak czy inaczej dalej będą bajki o obe ld i katolickie manipulacje by ludzie trzymali się stada i nie zadali pytań. Mają być posłuszni i wierzyć na słowo we wszystko w czym prowadzi ich watykan bo baranki które wierzą na słowo i nie zadają pytań sami nie dociekają prawdy są przez religie błogosławieni a niewygodna reszta to heretycy którzy spłoną w piekle.


Jak wiara katolicka w Boga opiera się na tym że ludzie wierzą w Boga ale wierzą że on jest na słowo bo nie potrafią go doświadczać tak samo jak świata duchowego i życia po śmierci. Więc to nie jest doświadczenie ani wiedza ale głupia wiara która sprzyja manipulacji takich czy innych sekt i religii.

Jak na mój gust człowiek powinien opierać sie na doświadczeniach i dowodach które nie oferują religie i tym samym ich szeregi opuszcza coraz więcej osób.

SlaviaConsesiao: Interpunkcja... Brakuje 95% przecinków i nie tylko! Dziś już odsyłamy takie posty na PW, ale w tym przypadku musiałbym to zrobić z całym tematem...
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz 


Skocz do:

UA-88656808-1