27-04-2011, 11:50
19 kwiecień 2011r.
1) Obudziłam się w jakimś pokoju, było ciemno a ja leżałam na łóżku. Wiedziałam, że śnię ale postanowiłam zrobić TR. Spojrzałam na dłonie, na wewnętrznej stronie zauważyłam namalowaną długopisem buźkę. Czułam mrowienie w całym ciele, ale najbardziej wyczuwalne było w nogach, dodatkowo czułam jakbym była bardzo lekka i jakbym unosiła się pare centymetrów nad łóżkiem, w którym sie obudziłam.
Usiadłam na łóżku i spojrzałam w lewo, obok stało drugie łóżko, na którym leżał jakiś chłopak ( ok 20 lat, szatyn ). Do jego torsu poprzyczepiane były kable, które wychodziły z białego urządzenia przymocowanego na ścianie. Spytałam go: " co Ty masz za kable, jakies wspomagacze do LD, czy co ? ", po czym zerwałam z niego te kable a on usiadł i oparł się o ścianę. Powiedział do mnie cos takiego: " chcę mieć ciało takie jakie ma Krzysiek ". Zatkało mnie, powiedziałam sobie w duchu: " kurde, ide stąd bo trafił mi się jakiś świr ". Wstałam z łóżka i zauważyłam szklane drzwi prowadzące na zewnątrz. Pomyslałam, że chcę pojeździć motorem. Wyszłam drzwiami i znalazłam się na jakiejś stacji benzynowej, na której kilku gości tankowało swoje motory. Jednak żaden z tych motocykli nie przypadł mi do gustu. Postanowiłam zaczekać na lepszy model. Stałam patrząc na asfaltową drogę, zza rogu wyjechały dwa stare, zardzewiałe i paskudne harleye a na nich dwaj paskudni, starzy faceci z długimi rudymi brodami. Pomyślałam: " no to sobie już pojeździłam " i w tym momencie sen się skończył.
2) Byłam wewnątrz jakiegoś hangaru razem ze swoimi starymi kumlami, którzy grzebali coś przy swoich motorach. Potem nagle znalazłam się z jednym z kumpli w powietrzu, w samolocie. On sterował a ja siedziałam za nim. Odwrócił się do mnie i powiedział : " spoko, jakos damy rade, mimo że pierwszy raz lece samolotem ". Oczywiście przestraszyłam się i przeniosłam się do kolejnego snu.
3) Obudziłam się w jakims pomieszczeniu z kaskiem na głowie. Kask był zielony i wielki, a ja nie mogłam oddychać więc zdjęłam go z głowy. Spojrzałam w sufit, który była kolorowy i falował jak woda w jeziorze. Powiedziałam sobie : " kurde, te małpy mnie otruły ". Podniosłam sie i wyszłam z pomieszczenia. Znalazłam się w kuchni, w której ściany były obite baozerią. Chodziły tam kucharki, powiedziałam do jednej z nich, że jeśli mój stan się pogorszy wtedy pójdę do sanepidu i zamkną im interes.
4) Stałam na przystanku z kilkoma osobami i czekałam na autobus, ale długo nie przyjeżdżał więc postanowiłam przejsc na drugą stronę ulicy, gdzie znajdował się mini bar. Przechodziłam przez ulicę i usłyszałam głośny dźwięk zbliżającego się duzego samochodu. Spojrzałam w lewo i zauważyłam tira jadącego z bardzo dużą prędkością. Przebiegłam na drugą stronę, a wielka cięzarówka amieniła się w mała rikszę. Weszłam do baru i usiadłam przy oknie. Zdałam sobie sprawę, że śnię, spojrzałam na ece i mój znak szególny znajdował się w zupełnie innym miejscu niż jest to w rzeczywistości. Pomyślałam, że wyjde z baru i zobaczę co się dzieje. Na zewnątrz stał gośc z bląd, kręconymi włosami, a za nim była góra żółtego piachu.Podeszłam do niego i powiedziałam : " chodź zobaczymy co za tą stertą piachu jest ". Wspinaliśmy się na górkę, na czóbku której była jakaś niewielka metalowa skrzynka. Zaczęłam ją oglądać z każdej stony, żeby dowiedzieć się do czego służy i w tym momencie się obudziłam.
Spałam ok 8 h.
- gdy się obudziłam, byłam zadowolona, że udało mi się osiągnąć LD i to 2 razy w ciągu jednej nocy. Miałam wrażenie, że śniłam calutką noc.
Nie będę interpretować tych snów, bo kompletnie nie mam pojęcia co mogłyby oznaczać.
1) Obudziłam się w jakimś pokoju, było ciemno a ja leżałam na łóżku. Wiedziałam, że śnię ale postanowiłam zrobić TR. Spojrzałam na dłonie, na wewnętrznej stronie zauważyłam namalowaną długopisem buźkę. Czułam mrowienie w całym ciele, ale najbardziej wyczuwalne było w nogach, dodatkowo czułam jakbym była bardzo lekka i jakbym unosiła się pare centymetrów nad łóżkiem, w którym sie obudziłam.
Usiadłam na łóżku i spojrzałam w lewo, obok stało drugie łóżko, na którym leżał jakiś chłopak ( ok 20 lat, szatyn ). Do jego torsu poprzyczepiane były kable, które wychodziły z białego urządzenia przymocowanego na ścianie. Spytałam go: " co Ty masz za kable, jakies wspomagacze do LD, czy co ? ", po czym zerwałam z niego te kable a on usiadł i oparł się o ścianę. Powiedział do mnie cos takiego: " chcę mieć ciało takie jakie ma Krzysiek ". Zatkało mnie, powiedziałam sobie w duchu: " kurde, ide stąd bo trafił mi się jakiś świr ". Wstałam z łóżka i zauważyłam szklane drzwi prowadzące na zewnątrz. Pomyslałam, że chcę pojeździć motorem. Wyszłam drzwiami i znalazłam się na jakiejś stacji benzynowej, na której kilku gości tankowało swoje motory. Jednak żaden z tych motocykli nie przypadł mi do gustu. Postanowiłam zaczekać na lepszy model. Stałam patrząc na asfaltową drogę, zza rogu wyjechały dwa stare, zardzewiałe i paskudne harleye a na nich dwaj paskudni, starzy faceci z długimi rudymi brodami. Pomyślałam: " no to sobie już pojeździłam " i w tym momencie sen się skończył.
2) Byłam wewnątrz jakiegoś hangaru razem ze swoimi starymi kumlami, którzy grzebali coś przy swoich motorach. Potem nagle znalazłam się z jednym z kumpli w powietrzu, w samolocie. On sterował a ja siedziałam za nim. Odwrócił się do mnie i powiedział : " spoko, jakos damy rade, mimo że pierwszy raz lece samolotem ". Oczywiście przestraszyłam się i przeniosłam się do kolejnego snu.
3) Obudziłam się w jakims pomieszczeniu z kaskiem na głowie. Kask był zielony i wielki, a ja nie mogłam oddychać więc zdjęłam go z głowy. Spojrzałam w sufit, który była kolorowy i falował jak woda w jeziorze. Powiedziałam sobie : " kurde, te małpy mnie otruły ". Podniosłam sie i wyszłam z pomieszczenia. Znalazłam się w kuchni, w której ściany były obite baozerią. Chodziły tam kucharki, powiedziałam do jednej z nich, że jeśli mój stan się pogorszy wtedy pójdę do sanepidu i zamkną im interes.
4) Stałam na przystanku z kilkoma osobami i czekałam na autobus, ale długo nie przyjeżdżał więc postanowiłam przejsc na drugą stronę ulicy, gdzie znajdował się mini bar. Przechodziłam przez ulicę i usłyszałam głośny dźwięk zbliżającego się duzego samochodu. Spojrzałam w lewo i zauważyłam tira jadącego z bardzo dużą prędkością. Przebiegłam na drugą stronę, a wielka cięzarówka amieniła się w mała rikszę. Weszłam do baru i usiadłam przy oknie. Zdałam sobie sprawę, że śnię, spojrzałam na ece i mój znak szególny znajdował się w zupełnie innym miejscu niż jest to w rzeczywistości. Pomyślałam, że wyjde z baru i zobaczę co się dzieje. Na zewnątrz stał gośc z bląd, kręconymi włosami, a za nim była góra żółtego piachu.Podeszłam do niego i powiedziałam : " chodź zobaczymy co za tą stertą piachu jest ". Wspinaliśmy się na górkę, na czóbku której była jakaś niewielka metalowa skrzynka. Zaczęłam ją oglądać z każdej stony, żeby dowiedzieć się do czego służy i w tym momencie się obudziłam.
Spałam ok 8 h.
- gdy się obudziłam, byłam zadowolona, że udało mi się osiągnąć LD i to 2 razy w ciągu jednej nocy. Miałam wrażenie, że śniłam calutką noc.
Nie będę interpretować tych snów, bo kompletnie nie mam pojęcia co mogłyby oznaczać.





