Notatnik Jarofa
#81
Miałem LD. :D
Trwało mało, około 5 minut ~. Ale było. :D

Po uświadomieniu wyskoczyłem przez zamknięte okno (wybiłem szybę i wyrwałem okno z framug) i zacząłem latać :D
Ostatnio robię TR kiedy wokoło mnie robi się coś ... dziwnego (np. jeżeli moje rodzeństwo sprząta pokój :D). W tym wypadku poskutkowało :D
Przed zaśnięciem, jak zamknąłem oczy zobaczyłem twarz, która mi się rozmywała, ale po pewnym czasie uzyskała stabilizacje. Potem usłyszałem głos (strasznie dziwny... sztuczny .. zmutowany?). Od razu otworzyłem oczy. To było dziwne.
Byłem psychicznie przygotowany na próbę LD noniego tej nocy, ale zasnełem normalnie ... przy czym wcześniej już wyobrażałem sobie tą próbe. Niezłe placebo :D

Jeszcze ostatnio mam wrażenie, że przed oczami mam czarną kartkę, flitr, który pozwala mi widzieć tylko niektóre rzeczy.

Pozdrawiam,
Dominik
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#82
Jeszcze raz gratulacje xD Zazdroszczę, bo ja już daawno nie miałam :(
"Pomyliłeś niebo z gwiazdami odbitymi nocą na powierzchni stawu"
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#83
Ja też gratuluję xD

PS u mnie nie mam kiedy robić takiego TR, bo u mnie się to nie zdarza xDDDD (Moje rodzeństwo notorycznie nie sprząta,.. ja tam nie narzekam bo lubię nieogar xD z resztą - w porządku nie mogę się odnaleźć )
nothing is everything
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#84
Witam państwa.
Powoli zaczynam przypominać sobie, że to forum istnieje :D więc podzielę się z wami ostatnim przeżyciem.
Zacznijmy. Było to 2 noce temu, czyli 9/10 sierpień. Złapałem nastrój człowieka, który nic w życiu nie osiągnął i nabrałem dość dużej determinacji do zrobienia czegoś w końcu ;].
Położyłem się normalnie do snu, lecz pomyślałem, że dawno nie próbowałem wychodzić.
Po paru minutach już medytowałem, (leżałem na łóżku na plecach, bez poduszki i pościeli na sobie).
Po jakimś czasie (na oko 0.5h) zaczęło dziać się coś poważnego.
Nagle złapałem z "czymś" kontakt.... nie jestem do końca pewien, czy to moja wyobraźnia, czy faktycznie z czymś gadałem, lecz to coś uspokajało mnie.
Poczułem jakby czerń przed moimi oczami stała się strasznie głęboka, że nie jest skierowana jedynie w tą stronę, którą patrze.... jakbym widział czerń przestrzennie (trudne do opisania).
Towarzyszyło to dziwne uczucie ciała .... jakbym miał 2 ciała przy czym jedno skurczało się i rozciągało .... przypominało mi to nieco żabę (taki też obraz miałem przed oczami :D).
Dodatkowo miałem dość duże wibracje.
Po jakimś czasie wszystko ucichło.... Leżałem przez następne pół godziny około, lecz nic się nie działo... więc poszedłem spać.:)

Pozdrawiam,
Dominik
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Skocz do:

UA-88656808-1