Izoowa
#51
Niestety nie mogę o nim nic powiedzieć. Widziałam sam czarny kontur. : (
' I oszukuję siebie co dnia, że to co jest, będzie żyć wiecznie.
Wiem, że nie jest tak... '

__________________
GG: 8065244.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#52
Ostatnio miałam dziwny sen. Tzn, najczęściej jak mi się coś śni, to wszystko w miarę trzyma się kupy. Układa się jakaś historyjka.
A teraz nie. Nie jestem w stanie opisać dokładnie całego snu, ale pojedyncze szczegóły nie mogą mi wyjść z głowy.
Wiem,że byłam w jakimś ciemnym domu. Ktoś mnie gonił, ale nie byłam w stanie zobaczyć kto to. Biegałam ciągle po schodach, ale w jakiś dziwny sposób spadałam na łóżko. I tak ciągle. Co biegłam po schodach, w pewnej chwili byłam w łóżku. I co chwile był taki jakby przerywnik tego snu. Pojawiała mi się czaszka. Wielka, straszna czaszka. <płacze>, ! Obracała się wkoło, jak wskazówki zegara. I właśnie ta czaszka nie może dać mi spokoju. Ciągle o niej myślę. A co do snu, to był on na takich szybkich obrotach. Tzn, wszystko działo się nieprawdopodobnie szybko.
Nic więcej nie pamiętam.

Bardzo proszę o interpretacje . . .
' I oszukuję siebie co dnia, że to co jest, będzie żyć wiecznie.
Wiem, że nie jest tak... '

__________________
GG: 8065244.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#53
Ech - ja nie wiem, co Wam ostatnio się w tych snach dzieje, ale ja tu znowu widzę ostrzeżenie.

Ale najpierw więcej szczegółów - jak biegałaś po tych schodach? w górę? w dół? i w górę i w dół? uciekałaś przed czymś? jak spadałaś na łóżko, to było dla Ciebie bardzo nie miłe? Opisz jak wyglądało łóżko.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#54
Biegałam tylko w górę, i w pewnym momencie spadałam na łóżko. I tak w kółko, to samo.
Nie jestem w stanie określić, przed czym uciekałam... Nie widziałam tego czegoś.; /
A łóżko... Czułam jak lece na to łóżko, ale będąc już na nim nic nie czułam, bo szybko wstałam i dalej biegłam w kierunku schodów.
Wygląd? Wiem tylko,że na pewno było dwuosobowe.; p I miało białe poduszki... ogólnie całe było białe.;)
' I oszukuję siebie co dnia, że to co jest, będzie żyć wiecznie.
Wiem, że nie jest tak... '

__________________
GG: 8065244.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#55
Hmm - uciekałaś w górę (do Boga? "schody do nieba?") ale ciągle spadałaś w dół, czaszka to symbol śmierci, wieczności, kiepskiego końca. Trochę dziwny ten sen, bo łóżko było białe....hmm, może łóżko białe i wygodne, bo symbolizuje nadzieję?
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#56
Dziwne sny symboolizują dużą wyobraźnię, a takiej to można pozazdrościć :D
Wolałabym żyć, niż po prostu ''być''.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#57
Izoowa napisał(a):Ostatnio miałam dziwny sen. Tzn, najczęściej jak mi się coś śni, to wszystko w miarę trzyma się kupy. Układa się jakaś historyjka.
A teraz nie. Nie jestem w stanie opisać dokładnie całego snu, ale pojedyncze szczegóły nie mogą mi wyjść z głowy.
Wiem,że byłam w jakimś ciemnym domu. Ktoś mnie gonił, ale nie byłam w stanie zobaczyć kto to. Biegałam ciągle po schodach, ale w jakiś dziwny sposób spadałam na łóżko. I tak ciągle. Co biegłam po schodach, w pewnej chwili byłam w łóżku. I co chwile był taki jakby przerywnik tego snu. Pojawiała mi się czaszka. Wielka, straszna czaszka. <płacze>, ! Obracała się wkoło, jak wskazówki zegara. I właśnie ta czaszka nie może dać mi spokoju. Ciągle o niej myślę. A co do snu, to był on na takich szybkich obrotach. Tzn, wszystko działo się nieprawdopodobnie szybko.
Nic więcej nie pamiętam.

Bardzo proszę o interpretacje . . .


Wbrew pozorom Twój sen oznacza dobre zmiany w twoim życiu czaszka to szczęście i udane przedsięwzięcie tak samo jak schody. W przyszłości więc czeka Cię dobra zmiana na lepsze gratuluje.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#58
bethka95 napisał(a):Dziwne sny symboolizują dużą wyobraźnię, a takiej to można pozazdrościć :D

Żaden sen nie jest dziwny to zakodowane informacje od podświadomości żeby je zrozumieć trzeba mieć wiedzę i trening albo chodzić za pieniądze do psychologa terapeuty który interpretuje znaczenie snów.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#59
Captain Noni napisał(a):Żaden sen nie jest dziwny to zakodowane informacje od podświadomości żeby je zrozumieć trzeba mieć wiedzę i trening albo chodzić za pieniądze do psychologa terapeuty który interpretuje znaczenie snów.
Zakodowane informacje się zgodzę, ale to informacje zakodowane w wyśnionych sytuacjach, fabule snu -nie w wyśnionych obiektach. Schody oznaczają to, czaszka to, pies tamto -a niby z jakiej paki? To tylko zwykłe przypadkowe obiekty wygenerowane by zasiedlić świat snu -fabuła, akcja, to jest ważne, tym podświadomość wyładowuje z siebie coś co utkwiło nam w główce z przeszłości. Owszem, niekiedy same obiekty też coś znaczą (np. jeśli kiedyś doniczka nam na łeb spadła, to może powstać uraz i nam się doniczka śnić po nocach xD ) ale są one wpisane w fabułę i u każdego znaczą co innego.

No właśnie. U każdego wszystko może znaczyć co innego, każdy ma inny umysł i rozumowanie. Dlatego senniki zawierają pierdoły, pewnie oparte na jakichś statystykach.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#60
Miałam problemy z zapamiętywaniem snów. Budziłam się i pustka w głowie. Nic.
Za to dzisiaj pamiętałam cały jeden sen:) Huura! :D
Poszłam spać ok 23.30. Ogólnie cały dzień [ bynajmniej starałam się] robiłam TR-y. Przed snem wmawiałam sobie, że jak się obudzę, to będę pamiętać mój sen. No i poszłam spać. Obudziłam się o 3.00., poleżałam trochę i po 10 minutach stwierdziłam, że idę dalej spać. :D Obudziłam się ok. 5.00 pamiętając sen. Yeah.^
Śniło mi się, że byłam w kuchni, a przed blok podjechało białe auto, na którym było napisane coś to weselach. I zorientowałam się, iż mam dzisiaj ślub : O. Znalazłam się w kościele. Z boku w ławce siedziała moja babcia, która trzymała mnie za rękę.;p [ bardzo się wzruszyła.. ; ) ]
Ja byłam na przeciwko narzeczonego.Niestety, nie wiem, kim był mój wybranek. ; ( nie mogłam rozpoznać twarzy. Wiem tylko, że był niższy ode mnie. Wziął moją rękę i recytował : 'Ślubuję ci wierność... ' bla, bla:d Ale byliśmy od siebie bardzo daleko. Rękę miałam maksymalnie wyciągniętą w jego stronie. Ale zamiast patrzeć na mojego księcia z bajki, patrzyłam na babcię. :)
No i się obudziłam.:D
' I oszukuję siebie co dnia, że to co jest, będzie żyć wiecznie.
Wiem, że nie jest tak... '

__________________
GG: 8065244.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Skocz do:

UA-88656808-1