wampia
#61
Ja przeczytałem wiele książek Paola i są genialne. Nie mniej jednak proponuję się wybrać do Hyde Parku i działu książki nim wkurzy się Buzek :P
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#62
Ok, ożywiam mój wymarły notatnik.. ;)
Miałam wczoraj trzy sny, a przynajmniej tyle pamiętam xD I jeden najprawdopodobniej o tym, że miałam LD! Jednak zupełnie go sobie nie przypominam :( Wiem tylko, że coś takiego miałam. Ok, ale teraz sny, które pamiętam ;)

Pierwszy: Wybrałam sie z moim bratem do Liceum Ogólnoszkształcacego, które znajduje się w najbliższym mieście. Było tam mnóstwo, naprawdę mnóstwo drzwi i korytarzy. Chciałam się tam zapisać, ale nie musiałam składać żadnych papierów, po prostu miałam porozmawiać z jakimś konsultantem. Rozmawiałam i od razu mnie przyjęli, co więcej, od razu miałam pierwszą lekcje! Religię xD Tyle ze to były dziwne zajęcia- byłam tylko ja i nauczyciel, a właściwie nauczycielka. To była piękna młoda kobieta, na oko 28 lat, miała mleczną cerę i burzę ślicznych, rudych loków. Pokazywała mi chyba ogień i jakieś sztuczki (sztukę) z ogniem właśnie. Mówiła, że nic nie może robić bez ognia, że wszystko, co robi, robi poprzez ogień (?). Hmm..pamiętam, że od razu się z nią zaprzyjaźniłam i powiedziałam, ze religia to od teraz moja ulubiona lekcja ^^ Hmm..no i bałam się, do jakiej klasy mnie przyjmą..

Drugi: Byłam na jakiejś wielkiej polania, wokół rósł las. I obok mnie stał ktoś, nie wiem kto, mój nauczyciel. Mówił mi coś, a ja...widziałam świat obok nas- świat astralny. Widziałam Anioły i Duchy. Musiałam bardzo się skupić, a wtedy widziałam wszystko bardzo wyraźnie i dosyć długo, a kiedy tylko traciłam koncertrację, wszystko znikało..TYGRYS (nie pytajcie, tez nie wiem o co chodzi z tym tygrysem xD) ;)
"Pomyliłeś niebo z gwiazdami odbitymi nocą na powierzchni stawu"
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#63
wampia napisał(a):I jeden najprawdopodobniej o tym, że miałam LD! Jednak zupełnie go sobie nie przypominam :(
Może to był tylko sen o LD, tak jak u mnie?
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#64
High Contrast napisał(a):
wampia napisał(a):I jeden najprawdopodobniej o tym, że miałam LD! Jednak zupełnie go sobie nie przypominam :(
Może to był tylko sen o LD, tak jak u mnie?

Taaak, właśnie to napisałam ;)
"Pomyliłeś niebo z gwiazdami odbitymi nocą na powierzchni stawu"
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#65
Ok, dzisiejszej nocy miałam sen. Hmmm...cóż, szczerze mówiąc dawno nie miałam takiego strasznego snu.

Więc tak, mojemu wujkowi i mojej ciotce urodziło się dziecko, chłopiec. Wszyscy roztkliwiali się nad tym, jaki to on śliczny i w ogóle. Po jakimś miesiącu przyszedł dzień chrzcin, no i podczas całej mszy mały spał na rekach matki, ale kiedy ksiadz polał go wodą świeconą, całe czoło, a potem twarz chłopca zrobiły sie granatowe, a on zaczął płakać wniebogłosy..Hmm..potem akcja przeniosła sie do mojego domu. Dziecko leżało na łóżku i byłam z nim w pokoju sama. Pomyślałam, ze chciałabym sobie coś sprawdzić, wziełam więc trochę wody święconej i polałam nią chłopca.. I on wtedy zamienił się, a raczej jego twarz zmieniła sie w taką ohydną maskę potwora..I zamiast paznokci miał prawdziwe szpony, którymi chciał mnie podrapać..Hmm..I na końcu akcja przeniosła się na podwórek u moich dziadków, z którymi mieszka też wujek i ciotka. Dziecko żyło, ale było jakby brazowe i miało żółtawe, zgniłe oczy. Kurcze, trudno to opisać ale widok był naprawdę..obrzydliwy. No i to dziecko sobie coś tam gaworzyło, a moi dziadkowie chodzili po całym podwórku i czegoś szukali. W koncu wykopali pod płotem głęboką dziurę i kazali mi oddać dziecko. Nie wiem, chyba im je dałam. Tzn nie chciałam dać, ale oni pytali, jak ja mogę tego bronić, skoro to jest po prostu złe. Hmm..no i oni włożyli chłopca do skrzynki, one dalej sobie gaworzyło. Zamknęli to wiekło i wrzucili do dziury. Potem zasypali dół ziemią i pamiętam, że dziadek powiedział jeszcze, że to "coś" nigdy nie może był odkryte, bo wtedy szatan wróci. No i koniec..
Hmm..ogólnie niemiły ten sen i mało który potrafił mnie aż tak wystraszyć..
"Pomyliłeś niebo z gwiazdami odbitymi nocą na powierzchni stawu"
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#66
Wow. Ja nie miewam takich strasznych snow .. A ty czesto. I czesto sa tam male dzieci... kurcze. ; o
nothing is everything
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#67
Tak. I w dodatku noc wcześniej śniło mi się małe dziecko, chyba moje, które pytało, czy aby na pewno go nie zostawię..Hmm.. wbrew pozorom te sny o dzieciach nie są miłe, za to mają w sobie coś..złowieszczego.
"Pomyliłeś niebo z gwiazdami odbitymi nocą na powierzchni stawu"
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#68
Ja chyba ni razu takiego snu z dzieckiem małym nie miałam. Tylko raz, ale to jak byłam w ciąży i to było smieszne a nie straszne. Ale jestem ciekawa co te sny znaczą..?
nothing is everything
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#69
Hmmm..może Noni mi coś pointerpretuje ;).. Sama chętnie bym się dowiedziała, o co chodzi..
"Pomyliłeś niebo z gwiazdami odbitymi nocą na powierzchni stawu"
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#70
Hmmm..dzisiaj znowu sen, a w nim małe dziecko. Chłopiec, na oko dwuletni. Nosiłam go na rękach i byłam za niego odpowiedziałna, tzn opiekowałam się nim. Tylko, że tym razem nie był to "zły sen", w sensie taki niepokojący. Nie, tym razem było całkiem ok, niemiłe było tylko uczucie odpowiedzialności, jaka na mnie spoczywała. Tak czy inaczej, motyw dziecka w moich snach naprawdę mnie zastanawia i chciałabym się wreszcie dowiedzieć, co też to może znaczyć.. xD
"Pomyliłeś niebo z gwiazdami odbitymi nocą na powierzchni stawu"
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Skocz do:

UA-88656808-1