Wiolonczelistka ;))
#81
Dzisiaj w nocy było ciekawie, nie powiem. :P
Nie pamiętam dokładnie snów, ale wiem, że się uświadomiłam.. Na bank był sen, że nurkowałam. Jeśli dobrze pamiętam to trzymałam się od tyłu motorówki, a głowę miałam zanurzoną w wodzie i płynęłam. :P No i oddychałam powietrzem i wodą i nic mi się nie działo. Nie dusiłam się ani nic. No to sobie wtedy pomyślałam, że to musi być sen. Ale oczywiście, co u mnie jest naturalną koleją rzeczy, kiedy pomyślałam że chce coś zrobić to Bach! i koniec snu.
Potem tak jakby "obudziłam" się w swoim łóżku i otworzyłam oczy i było ciemno. I nie wiem skąd mi to do głowy przyszło, ale pomyślałam że to sen. No i nie wiem czemu, zamiast zrobić TR to pomyślałam :"Kiedy otworzę oczy będzie dzień". Otworzyłam i w pokoju było jasno. Ale to raczej była taka jasność od świtu. Więc powiedziałam:" chcę więcej słońca". No ale nic się nie stało.. i się wybudziłam.. :P

Stwierdziłam, że same takie "uświadomienia" mam podczas snów kiedy nurkuję :D Zastanawiam się jak to u siebie wywoływać każdej nocy. Afirmacja u mnie nie działa, więc nie mam pojęcia. Może coś doradzicie? Jak wywołać u siebie sny z wodą?
nothing is everything
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#82
Napij się dużo wody przed snem i myśl cały czas o wodzie jak zasypiasz (wyobrażaj sobie, że śpisz) - może to coś pomoże, ale Slavia więce Ci pewnie powie ;)

Gratuluje Ci postępów Asiu :* :)
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#83
Dzięki za radę i za gratulacje. ;***

A Slavi obecnie nie ma... komputer w naprawie.. ;/
nothing is everything
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#84
Dzisiaj miałam dziwny sen. W sumie może coś znaczyć ale nie musi. :P

Śniła mi się Zosia - mój królik. Byłam w jakimś wysokim budynku z balkonem. W pewnym momencie siostra mi powiedziała - "Spójrz na Zosię!" i kiedy się obróciłam zobaczyłam jak mój zwierzak przeskakuje przez pręty balkonu i spada na dół. Usłyszałam tylko takie pacnięcie o ziemię. Zaczęłam płakać ,histeryzować, a wtedy moja siostra powiedziała - "Idź na dół. Ma skręconą nogę." No to ja zeskoczyłam, nie zeszłam, tylko zeskoczyłam tak jak Zosia. Kiedy byłam na dole i ją obróciłam chodził po niej taki dużo okropny robal. Taka gąsienica ale strasznie obrzydliwa. A obok leżał zdechły szczur. Strzepnęłam tego robaka i wzięłam Zosię. Wyrywała mi się jak zawsze. :P Ale zawinęłam ją w niebieski kocyk i poszłyśmy do weterynarza. Znaczy się taki miałam zamiar. Ona cały czas patrzyła na mnie takimi wielkimi oczkami..

Napisałam ten sen, bo jak opowiedziałam go mojej mamie, to powiedziała mi że jej babcia zawsze jej mówiła że jak śnią się takie robaki i inne ochydctwa to coś jest nie tak. Sama nie wiem co o tym myśleć ale sen - dla mnie - był bardzoo smutny. Proszę o jakiekolwiek interpretacje, może ten sen nic nie znaczy no ale wole wiedzieć. :)
nothing is everything
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#85
To jest tylko jedna z możliwych interpretacji wiolonczelistko:

Coś (ktoś) na kim Ci zależy odchodzi (odsuwa) się od Ciebie na Twoje życzenie - przestałaś o to/kogoś dbać (byłaś odwrócona plecami, więc prawdopodobnie nie pilnowałaś królika). Uważaj, żeby nie było za późno (skok z wysokości). Na razie jeszcze nie jest (na razie jakaś mała rana, albo dopiero zaczęłaś tracić to coś[kogoś] - tylko skręcona noga). Ale jak będziesz próbować odwrócić sytuację (pomóc królikowi, powrócić do tego co zaczęłaś tracić) może się to okazać trudniejsze (robal) niż Ci się wydaje (zdechły szczur - coś już się zmieni w tych stosunkach, bezpowrotnie ?). Tak wygląda moja opinia.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#86
wiolonczelistka95 napisał(a):Dzisiaj miałam dziwny sen. W sumie może coś znaczyć ale nie musi. :P

Śniła mi się Zosia - mój królik. Byłam w jakimś wysokim budynku z balkonem. W pewnym momencie siostra mi powiedziała - "Spójrz na Zosię!" i kiedy się obróciłam zobaczyłam jak mój zwierzak przeskakuje przez pręty balkonu i spada na dół. Usłyszałam tylko takie pacnięcie o ziemię. Zaczęłam płakać ,histeryzować, a wtedy moja siostra powiedziała - "Idź na dół. Ma skręconą nogę." No to ja zeskoczyłam, nie zeszłam, tylko zeskoczyłam tak jak Zosia. Kiedy byłam na dole i ją obróciłam chodził po niej taki dużo okropny robal. Taka gąsienica ale strasznie obrzydliwa. A obok leżał zdechły szczur. Strzepnęłam tego robaka i wzięłam Zosię. Wyrywała mi się jak zawsze. :P Ale zawinęłam ją w niebieski kocyk i poszłyśmy do weterynarza. Znaczy się taki miałam zamiar. Ona cały czas patrzyła na mnie takimi wielkimi oczkami..

Napisałam ten sen, bo jak opowiedziałam go mojej mamie, to powiedziała mi że jej babcia zawsze jej mówiła że jak śnią się takie robaki i inne ochydctwa to coś jest nie tak. Sama nie wiem co o tym myśleć ale sen - dla mnie - był bardzoo smutny. Proszę o jakiekolwiek interpretacje, może ten sen nic nie znaczy no ale wole wiedzieć. :)


Sen wygląda na taki który wskazuje że coś przeminie zwłaszcza jakaś niby szczera ale jednak nie do końca przyjaźń Twoja i jakiejś osoby ( przyjaciółki).
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#87
No to jak tak, to rzeczywiście bardzo nieciekawie....
nothing is everything
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#88
No nieciekawie, nieciekawie, ale Asiu może to nie chodzi o przyjaciółki, głowa do góry ;)
Wolałabym żyć, niż po prostu ''być''.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#89
Ostatnio często mam sny z gadającymi zwierzętami... jedno mówi że boli go tyłek, a drugi że ma niedobre jedzienie. xD Sama nie wiem, czy brać to na poważnie czy to totalny wymysł mojej wyobraźni... :lol:
nothing is everything
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#90
To, kto to mówi - tym się nie przejmuj :) ale co mówią - można się nad tym zastanowić ;)
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Skocz do:

UA-88656808-1