Sny moich cialek
#81
Sen był o tym że za stodolą biegły linnie wysokiego napiecia na słupach metalowych  skladane z kątownikow.
W rzeczywistosci tam nie ma linni wysokiego napiecia. Jest linnia w dalszej odleglosci od stopdoły linnia ale na slupach betonowych.
Liniie były tak nisko że wpadłem na pomysł aby rzucic line stalową plecioną. 
Druty paliły się. Przepalił się jeden.
Przyjechali z pogotowia energetycznego i rociagneli sznurek aby zmierzyc dlugosc ale brakowało im to dałem im moj sznurek ktory polaczylismy. Byli zdziwieni tym że taki dlugi jest odstep od słupow. MI sie upieklo nie dowiedzieli sie że to moja sporawka była ale mialem lekki czy sie przypadkiem nie wyda. Wymyslałem tematy zastepcze aby nie nakierowac na mnie.

Czy ciało fizyczne było obecne w czasie snu?
Nie
Czy dzieki wzrokowi fizycznemu  widzialem  druty stodolę  sznurki?
Nie.
Czy dzieki cialu mialem ten sen?
Nie
Czy dzieki rekom fizycznym moglem rzucic line na 3 zyły pradowe?
Nie.
Czy cialo fizyczne wygenerowało swiat astralny snu?
Nie, to umysł wygenerował tamten swiat dzieki obecnosci swiadomosci ktora jest swiadoma calej aktywnosci umysłu. Obrazy dialogi kolory, dotyk, obiekty itd.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#82
Na poczatek opisze sny a raczej skrawki snow ktore doprowadzily do snu wlasciwego.

BYła jakas kobieta pracvownik biurowy adwokat lub ktos w tym stylu.  Byla jakas rozmowa. MIala meza chyba 

Jestemz bratem w szpitalu. Ma umowion ą wizytę. Jest troche ludzi. Gszę silnik po chwili wychodzi . BYłem zły że zgasilem tuz przed samym jego wyjsciem. Sz

Wyjezdzajac na drog ę auto zgasło.  Jak tylko zacząłem robic manewr skrecaNIA W LEWO. Probowałem w emocjach odpalic.  
Udaje się.
Sen sie zmienia idę teraz  piechotą w stronę nowego rynku.
Gdzie są 4 sektory  ktore dzieli droga a na srodku ich laczenia jest rondo kiedys jego tu nie było. 
 we snie tez nie ma.
Jestem na sektorze jakby 1 ale mieszany z 4. Jakby na jego koncu. Z matką? na zakupach?
OPuszczam matkę jakby była tylko wprowadzeniem do własciwego snu.

Spotykam dwie ukrainki. Mlode dziewczyny ok. 23 lat. Jedna miała wyciete spodnie z tyłu że było widac gole posladki. Chodzilem krotka chwile za nimi udajac zę mnie to nie interesuje.

Po chwili opuszczam je idąc w inne miejsce straganow.
PO chwili przypominam że mogłem to nagrac, bo taki widok na rynku to niespotykany.
Idąc w ich strone musialem przejsc cały sektor az pod spolem. Idąć miedzy czasioe słyszę glos kobiecy jak spiewają. Bardzo mocne spiewy czyste głosy.
Piosenka typu wiejskiego staropolskiego. Doszedłem do wniosku że takie czysta barwa spiewu to nie dar ale systematyczna praca ktora dała im taki teraz efect.

Jestem na poczatku straganu. Sprzedaje starsza kobieta jakby ukrainka albo ktos z tych rejonow. Ona nie była polka ale przejezdą. One cos tutaj ogladają albo probują kupic. Ja stoję i cos kombinuje na stoliku kladę jakby telefon na kubku. Szukajac odpiedniej sytuacji aby nagrac jej tylek.
One wychodżą, ja szybko chcę odejsc i zrobic nagranie. Ale podchodzi i pyta czy kupię  zaszetkę  ktora niby była pod telefonem za 3zł. Nie chcę mowię, ale powiedziała że ma moce uzdrawiajaCE ZDROWIE. Biorę w rekę i przygladfam się. A tam jest matka boska. Wygladała jakby była ulozona z kropek czarno białych. Musiałem tylko zatrzymac uwagę i monolog aby to zobaczyc. KUpilem mowić w myslach a jak ma takie wlasciwosci magiczne to przyda się do kolekcji. Idę za nimi skrecaja w prawo jak stoisko z rybami jest. Oni wchodzą do budynku  na wprost  przedemna  jak browar kiedys był. We snie jest budynek mieszkalny.
Nie udało mi się nagrac. Ale wiem gdzie mieszkają. POczulem się jakbym rozgryzł jakaś tajemnicę.
One wchodżą do pokoju ja idę za nimi udając że idę na gorę. One mieszkały na dole na przeciw wejscia  pbudynku. A po lewej stroinie były schody na gore idę nimi udajacże ide na gore ale zatrzymuje sie na schodach. Otwieraja drzwi  słyszę p[iosenkę selin dion. Jest awantura  miedzy nimi. Wychodzą z pokoju tamta majuz leginsy rozowe z kwiatami? Stoją na korytarzu przed wejsciem do pokoju i kłocą się. T mowi żę przez nią zostana teraz deportowani przez jej zachowanie chodzenie z golą dupą? Mowi do niej. A po co dajesz nawet włascicielowi wynajmu???!!!  Ta się cos zle czuje. Rozstają się. Ta probuje zrobic sobie jakby krzywdę aby uniknąc deportu. 
Sen się zmienia. Ta co była z golym tylkiem. Jest u lekarza. Wybadał całe cialo. Ale nie stwierdził nic niepokojącego. Powiedział że mozę jhest w ciązy. Ale nie jest specjalistą w tej dziedzinie musi się skierowac do odpowiedniego lekarza. Wsadził jej jeszcze lejek do gardła szukjaj ąc przyczyny wymiotów ale stwierdził że tam wszystko ok. Zdziwło mnie że tak głeboko jej wsadził a ona zachowała się jakby to było cos normalnego

Czy cialo fizyczne było na rynku?
Nie
Czy telefon sw. był tym samym co we snie?
NIe
Czy dzieki ciału fizycznemu mogłem doswiadczyć tego snu?
Nie. To dzieki aktywnosci mojego umysłu ktory zlokalizował się w ciałach subtelnych. 
Czy dzieki wzrokowi fizycznemu mogłem widzieć swiat astralny?
NIe
Cialo fizyczne mialo wylaczone wszystkie zmysły wzrok dotyk słuch  wech zapach.
A mimo tego wszystkie zmysły funkcjonowały bardzo dobrze.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#83
Golilem wiertarka na ktorej była zaczepiona szczotka nylonowa do czyczenia drzewa.
Zauwazyłem że jak delikatnie przyłozyłem do twarzy to zarost znikał. BYłem zdziwiony ale tez zafascynowany, bo mam sposob na golenie. Ale tez obawiałem się czy wysokie obroty nie przetną skorę ale nie.

Pojechałem do kolegi w odwiedziny?
Spotkałem corkę jego była jakby chora? Nie dogadywali się.
Wszedłemw miejsce gdzie był pies.


W starym domu gdzie była kuchnia spi szwagier a raczej probuje zasnac ale nie daję przez swoje przatanie po domu.
Wychodzę na dwor przez ganek?
Widzę paskudną pogodę. Ciemne szarawe niebo a do tego silny wiater.
Odrazu przypominam sobie o zabitym oknie dyktą czy nie oberwało przypadkiem jak ostatnio i załało deski poskladane w srodku tuz za oknem.
Moją uwagę zwrociło audi że ma potwierane niektore drzwi a do tego uchylone szybko lekko. Siedziska była mokre az podchodzily pod koilor czarny abyly szarawe.
Obszedłem w kolo auta dochądzac do tylnych drzwi lewych pasazera. Były otwarte  i wystawała kostka z kablami.
 Auto zamykam na pilota. P[atrze w niebo w kierunku polodniowo zachodnim jest mocna smuga szarej ciemnej chmury., Obawiam ze bedzie padac. Na domie nie było sciany w pokoju była zabiota folią. Została zerwana przez wiatr lezy niedaleko okna tego co jest zabite dyktą. W rzeczxywistosci ta sciana jest wypelniona belami i pokryta do polowy zielonym szalunkiem. Nie ma mozliwosci aby była rozebrana bo jest zrobiona  i zabezpieczona blachą od dolu. Słyszałem stukot blachy na winklu.


Czy ciało fizyczne było obecne w tym domu?
Nie.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#84
Sen odbyl sie w zamosciu.
Jest noc ogolnie.
Sceny wygladaly tak, ze snilem odwrocony plecami do snow.
To wygladalo tak, ze jak cos mnie zainteresowalo albo wzbudzilo emocje w ciele astralnym to odwracala sie moja uwaga w strone w tych momentach powodujac ze swiadomosc oswietlala sceny swoja obecnoscia dzieki czemu moglem aktywnie uczestniczyc w secenach.

Pierwsza scena.
Jestem w ciemnosci zawieszony wysoko miedzy ulicami styczniowa a nowy rynek ktore biegna prostopadle do ulicy ogrodowej gdzie sen skonczy sie.
W drugiej uwadze to miejce bardzo inaczej wyglada. Jedynie roklad ulic pasuje.
Jest przedemna stary telewizor z lat 80? oraz swiat zamoscia. To wyglada tak jaby byl zawieszony nad budynkami dosyc wysoko. Jak uwaga bedzie rozproszona to w rzeczewistosci stanowia jeden plan postrzegania. Jak cos mnie zaitryguje to robie skupienie uwaga tracac panoramiczne postrzeganie na punktowe lub wybiurcze zaleznosci co mnie zainteresuje. Oba swiaty sie wymieszaly powodujac ze cialo mentalne i astralne wmowilo ze to sie dzieje w zamosciu.

Widze jak zolnieze sie scieraja. Akcja walki toczy sie na skrzyzowaniu  na ulicy styczniowej.
Angliki??  kilka zolnierzy z lewej strony zbliza sie do skrzyzowania a za zakretu z prawej strony  skrzyzowania pojawia sie czolg i zolnieze. Angliki scieraja sie ale wycofuja sie,  nie daja rady. Emocjonalnie angazuje czasem w sen ale i tak nie mam wplywu. to wyglada tak jkbysmy ogladali film grozy mimo ze to jest wyswietlane na plaskim ekranie a mimo to pobudzamy sie emocjonalnie. 
Jest snajper napiernicza na zolnierzy. Oni schodami ida w jego strone. Strzela co chwile oni sa coraz blizej niego. Przejmuje sie ze go zabija jednak. Tuz przed jego luFA ZABIL OSTATNIEGO ZOLNIERZA i skonczyla sie jemu amunicja. Ale fuks! Mowi do kogos z tylu aby dal amunicje. Odwracam sie do niego twarza widze ze jhest slepy!  Myl ze musi miec jakies zdolnosci paranormalne. Jego glowa cos poromieniowala jakis delikatynm swiatlem. Ztylu zlapal go niemiecki ? zolnierz. i po chwili skrecil mu kark.

Jestem na parkinku na ul. styczniowej siedze z ukraincem w aucie. Opowiadam mu powyzej sen co mialem.

Poruszam ulica ogrodowa zblizajac do ronda ktorego nie ma ale w pierwszej uwadze jest.
Jadac-nagle uwage skierowalem na ludzi ktorzy powychodzili az za chodnik stojhac na drodze.


Czy cialo fizyczne bylo swiadome,  ze teraz jestem w zamosciu a cialo fizycze w tym samym czasie  lezy w lozku?
Nie.

Czy cialu fizycznemu zawdzieczam wzrok mysli i emocje  jakie mialem w astralu?
Nie. Dzieki cialu astralnemu zawdzieczam emocje a cialu mentalnemu myslenie. A cialu przyczynowemu jestem swiadomy tych procesow, ale musi sie poplaczyc z nimi aby zaszedl ten proces.

Ja ze snu mowi ze to sie dzieje naprawde Ja w ciele fizycznym jak sie budzi mowi swiadomosci ze to byl tylko sen. Swiadomosc akceptuje oba stany.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#85
Sen odbywa sie na ul. mlynskiej gdzie jest szkola podstawoiwa w pierwszej uwadze. We snie mam przekonanie ze jestem na szerokim korytarzu szpiatala ktory w pierwszej uwadze pelni szatnie szkolna ktora jest umiejscowiona w podpiwniczeniu. Schodzac schodami w prawo.
Poznalem tam dziewczyne stalismy sie para.  Byla mila i uprzejma nie dawalo sie wyczuc ze jest jakas falszywa a byla ale to wynikalo z jej naturalnego bycia soba. Wydaje jej sie ze to normalne takie zachowanie.

Sen przenosi sie na ulice wyszynskiego. Skrecajac w prawo na swiatlach i potem w lewo i po mojej prawej stronie niedaleko stoi blok. Wpierwszej uwadze sa tu bloki ale w drugiej uwadze te bloki sa inne wyzsze i nie stoja w tych miescach dokladnie jak w pierwszej uwadze.
Byla jakas awantura z gosciem. Nie pamietam juz rozmow. Ale  uciekalem i podbieglem pod blok gdzie ta dziewczyna ze szpitala tu mieszkala. Reka przymknalem okno dajac znak aby zamknela na sztywno, niestety nie ogarnela tego i facet wszedl i jej zrobil jej jakas krzywde? ale nie wiem nie pamietam. 

Scena toczy sie na przelotowej drodze ktora umozliwia pominac zamosc i duzy ruch.
Jade jako pasazer na tyle. Siedze posrodku kanapy czesciowo. Z przodu siedzi po prawej kolega marcin i moja dziewczyna przed nim. Auto znajduje na przeciw domu drewnianego ktory jest w pierwszej uwadze. Przestrzen snu jest zawerzona jedynie do auta i drogi przed nami. W pewnym momencie slysze taki chlupot... Po chwili kojarze ona robi mu loda. Slysze jeszcvze cytat ale j7uz nie pamietam. Unosze glowe nad jego lewy bark i widze jak kleczy miedzy jego nogami. Wypiera sie ze tak nie bylo. Dodaje ten cytat co powiedziazla aby jej dowalic i udowodnic jednoczesnie.

Sen przenoasi sie spowrotem do szpitala.
Tam gdzie sie zaczał.
Kolega smieje sie mowi mi ze wszystkie sa takie same. Mowie ze nie jestem znia! Moja dziewczyna to Aneta.
Byly jeszcze inne saceny ale nie pamietam.


Czy cialo fizyczne bylo swiadome tego ze teraz moj umysl jest w zamosciu w szpitalu tam gdzie w pierwszej uwadze jest szkola? nie
Czy percepcje widzenia brudnej umywali, widzenie starszej osoby niedołężnej zawdzieczam wzrokowi z ciala fizycznego?NIE
Czy odczuwanie uczuc zwiazane widzeniem papersa u schorowanej starszej osoby zawdzieczam cialu fizycznemu/ NIE to dzieki cialu astralnemu.
Kto mowi mi we snie a raczej daje przekonanie ze to sie dzieje naprawde a potem jak sie budze to mowi ze to byl tylkjo sen?? Cialo fizyczne? Nie cialo ono nawet nie zdaje sobie sprawy ze spi w nocy. A tym bardziej nie ma go we snach i nawet nie mam przypomnien od niego typu/ Hej ty niezapominaj ze teraz jestes w swiecie astralnym  fikcyjnym  to dzieki mnie cialu to zawdzieczasz! 

To kto decyduje o tym? 
Kto wmawia mi ze sen ze szpitalem odbywa sie w swiecie fizycznym a potem jak budzxe sie w ciele fizycznym mowi mi  to byl tylko sen To niedzialo sie naprawde??
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#86
jestem na ulicy gminnej. Ide chodnikiem po prawej stronie obok parkinku hotelu jubilat po mojej prawej stronie.
Przedemna ida osoby. chodnik byl poprawiany. Ma po lewej stronie rozne rozlegle wneki Musialem uwazac aby nie wpasc w szczeliny.

Nastepna scena 
Jestem na ulicy wyszynskiego zblizam sie do przystanku.
Panuje mrok w przeciwienstwie do chodnika.
Ulica gminna jest prostopadle przecina wyszynskiego a do tego odleglosc miedzy senami wynosi 40 metrow.
W  pierwszej uwadze ze szkoly podstawowej  kiedys chodzilem tym chodnikiem  i dalej na ten przystanek na autobus. przez wiele lat. W drugiej uwadze nie wiem co jest motywacja powtarzania chodzenia automatycznego.

Teraz jestem na parkingu za przzystaniem na ktorym bylem wczesniej oraz chodnika  co szedlem obok tego parkinga.
W tej scenie nie mam wspomnien i skojarzen z tym zwiazanych.
Siedze w samochodzie jedzie L nauka jazdy.  Kursant traci panowanie nad pojadem zaczepia o inny samochod a potem lukiem dolatuje do mnie. Chcialem aby mnie zarysowala delikatnie to dostane odszkodowanie. Obliczalem na czuja ze moze nie otrzec, ale trzymalem kciuki i jakos otarla. Byla policja. Dziewczyna byla roztrzesniona. Mowie aby sie nie przejmowala bo naprawy pokryje ubezpieczenie. Byl policjant. Czerwone auto Waca pytam gdzie jest auto bo nie moge go rozpoznac Scena przeniosla sie Jaby do stodoly na jakiues farmie nie moge znalesc odpowiednika z pierwszej uwagi. 

Nastepne sny odbyly sie  w mojej rodzinej miejscowosci oprocz jednego
Niemcy szwagier nowe akomulatory. Mocowanie zderzaka, jakis niemiec rozwiercanie dziurki na tablice rejestracyjne cgyba ten sen byl zaraz za tym co L MIALA WYPADEK.

Jestem w starym domu rodzinym. Znajduje sie w kuchni i mam zamiar wejsc do duzego pokoju.
Po wejsciu slysze i odczuwam dudnienie muzyki. Pokuj jest bardzo dobrze oswietlony. Kuchnia byla zaciemniona. Odalilem sie troche od drzwi stojac plecami  pod lekim kontem.  Bark lewy  blizej drzwi. Patrze na brata. Siedzi  a przed nim jakby szafka na ktorym stoi mini wierza a przed  wierzą po prawej stronie brata. Jest malutka szklanka? na dnie byly resztki brazowej ciczy. Ego z automatu nasunal mi ze to cocacola ale po glebszemu wejsciu Stwierdzam ze naduzywa alkoholu. W pierwszej uwadze ten dom jest inny. Duzy pokuj nie istnieje, z kuchnia nie istnieje i drzwei nawet nie ma od pokoju tylko pusta sciana zakryta czarna folia, oraz nie ma poglogi tylko naskladane leza deski.


Jestem przed brama autem? Po mojej prawej stornie stoi passat po ukosie.
Po lrewj stronie stoi brat i bedzie mi otwieral ta polowke bramy. W pierwszej uwadze ta brama ma ulamany dolny zawias  a do tego nie jest juz uzywana tylko caly czas otwarta. Na glownej ulicy z ktora laczy sie prostopadle  z moja idzie sasiadka. Brat MOWI ZE JADE DO ZAMOSCIA, ale nie jade tak naprawde, musze osobe zawiesc na spotkanie. W pierwszej uwadze ma byc taki wyjazd. Sasiadka obraza sie ze nie chce jej wziasc. Co ciekawe bedac w ciele fizycznym spotkalem idac kolobramy sasiadke z wnukiem z autobusu.

W stodole brat jaby zmija sypie zboze lewy slup sciany gdzie byl kiedys przedemna.


Czy cialo fizyczne bylo swiadome tych wszystich snow/
Czy cialo wmawialo mi ze to sie dzieje naprawde/
Czy dzieki zawartosci przedmiotow w pokoju zawdzieczam sny/
Dlaczego umysl we snie mowi swiadomosci ze to sie dzieje naprawde a kiedy umysl wraca do ciala mowi ze to sen byl? Dlaczego umysl sniacy nie powie ze teraz nie mam ciala fizycznego ze jestem poza cialem?
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#87
Jestem w samochodzie ze szwagrem. W pierwszej uwadze szwagier jest w niemczech. A do tego nie mamy takiego auta. Auto jest zlepkiem myslsoksztaltow wytworzonych minionych wydarzen z pierwszej uwagi.Jest ciemno jakby noc.  Jezdzi bardzo nie pewnie najezdzajac na przescia dla piszych albo nie ustepujac im pierszenstwa. Mowie ze policja za nami niedaleko jedzie. Byl to troche blef. Widzialem wczesniej ale teraz to L jedzie stylu.
Scena rozgrywa sie na ulicy lwowskiej. Wpierwszej uwadze za 50 mertow bysmy dojechali do ronda ale tutaj nie nie czulem ze jest rondo tylko ciemnosc.
Zatrzymal sie na przejsciu dla piszych. Po prawej mojej stronie mam rozpoznanie ze jest ulica spadek. w pierwszej uwadze jest tutaj i biegnie prostopadle przez ulice lwowska. W drugiej uwadze biegnie nie przelatuje na wprost tylko trzeba sie cofnac autem troche i dopiero mozna wjechac w ulice!! 
Szwagier wysiadl. Auto zgaslo. Wsiadam zadowolony. Niestety nie chce odpalic. Odczuwam napiecie z tym zwiazane. Auto powoli cofa sie do tylu. orientuje sie ze jakby cofnelo jeszcze troche to bym wjechal w boczna ulice. Samochod z tylu cofa sie dajac mi mozliwosc cofania. Udaje mi sie zjechac. OTowarzyszy mi osoba chce pomoc? Otwieram maske. Po mojej prwaej stronie jak stoje przodem do maski, przy lewym bl;otniku  niedaleko lam,py jest filtr paliwa. Wypiol sie przewod. Mialem wyjasnienie dlaczego szwagier tak dziwnie jechal.  Poszukujemy zawleczki zastepczej. Ten cos znajduje. Ja miedzy czasie znajduje orginalna zawleczke i przypominam sobie ze to moja wina. Nie wsadzilem jej. Glupio mi bylo ale powiedzialem jemu o tym.
Scena byla realistycza i w pelnym oswietleniu. To ciekawe dlaczego tam ciemnosc a tu jasnosc? Pewnie od stopnia zangazowania?

Jde autem NA ULICY PRZELOTOWEJ W MOJEJ MIESCOWOSCI.
Zaczal sie  niedaleko snu co mialem z kolega a moja dziewczyna robila mu loda.
Tutaj jechalem w przeciwna stroine niz w poprzednim snie.
Biegnie dziewczyna z prawej mojej strony ubrana jakby w czerwony wyblakly dreswss.
Zrownuje sie z nia. Potem przyspiszam zdziwiony jestem ze nawet szybko biegnie. Dojezdzam do skrzyzowania. Za tym skrzyzowaniem cos wymijam ledwo co prawie oidac na czoluwke z autobusem z nad przeciwka
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#88
Nie wiem czemu ale zauwazylem pewna chronologie.
Jak zaczalem zapisywac sny znowu, to po kilku nocach juz nie potrafie  zapisac  snow.
Wole mentalnie rozkladac sen w glowie.  Jest to szybsze  i latwiejsze. Nie musze szukac odpowiednich zwrotow ani przekladac na zrozumialy jezyk.

Sny dzisiaj zawieraly bardzo duzo dialogow co niedobrze  wplywa na zapamietanie snu tym bardziej jak nie towarzysza im emocje. Najbardziej pamietam sny z scenami gdzie towarzyszyly emocje albo uczucia, ale tez jest hierarhia. Im bardziej scena ukuje cialo astralne tym bardziej moja uwaga i percepcja sie wyostrza.

Percepcja postrzegania byla bardzo realistycza we wszysykich senach. Ale osoba sniaca nie byla tak realistyczana jak cialo fizyczne. Do tego sceny nie mialy takiej glebi jak w realnym swiecie. Czesci ciala nabieraly realnosci momentami w chwilach emocjonalnego zangazowania a potem juz splycaly.

Tak sobie mysle  ze naSZE CIALA niefizyczne sa roczlonkowane ale wspolpracuja ze soba.
Mozna to porownac do czlowieka pijanego. W tym stanie swiadomosc slabo kontroluje ego, Taka osoba nie kontroluje siebie zbytnio choc jej sie wydaje ze ma wladze. Mozna takiego czlowieka latwo zmanipulowac oraz naklonic do roznych rzeczy. A w polaczeniu z jego ukrytymi myloksztaltami ktore byly do tej ukryte wychodza na wierzch manifestujac sie na rozny sposob. 
We snie mamy cos podobnego.  Sprawny mozg w ciele fizycznym scala wszystkie ciala dajac stabilne doswiadczenie. Skladajace sie z pelnej percepcji postrzegania. Widzimy obiekty kolory ksztalty, dzwieki, twardosc przedmiotow oraz ich strukture, Mysli nadaja im nazwy i znaczenie. 

We snie swiadomosc jest pijana w pewnym sensie. Odurzna przez pijane ciala, polega to na tym ze percepcja jest niestabilna mysli zmieniaja co chwile. Przyjdzie ktos cos powie ona odrazu wciaga sie w rozmowe, albo emocjonuje sie jakims wydarzeniem. Tworzy jakies urojenia a potem dzieja sie naprawde.
Te ciala sniace nawet nie uprzedza swiadomosci ze w tym samym czasie  cialo lezy w lozku a swiadomosc jest teraz poza nim i ze to jest swiat astralny a nie fizyczny
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#89
Sen odbywa sie  w ogrodzie  warzwno drzewiatym?
To miejsce jest mi znane ale nie wiem skad.
Jego struktura energetyczna mimo zewnetrznej sceneri  cos mi przypomina ale nie moge rozwinac wspomnien  skad to znam.
Stojac twarza do przodu snu, to sen dzielil sie na dwa swiaty albo scenerie.
To wygladlo jaby wziasc polowke nowszego autobusu i polowke innego pojazdu i polaczyc je do kupy. 
Przechodzac z jednego do grugiego doswiaczamy calkiem innej rzeczywistosci.
Tutaj zostala wykorzystaNA KUCHNIA Z MOJEGO DREWNIANEGO DOMU Z LAT nastoletnich.
Kiedy dziewczyna poprosila abym przyniosl piwo, to z ogrodu przechodzilem  odrazu do kuchni. nIE BYLO SCIANY ANI DRZWI. Jakby ktos wyburzyl sciane. Wzialem piwo za lodowki i wrocilem do ogrodu.
Momenty przechodzenia miedzy tymi senami  ulegaly sciemnieniu. Pewnie po to aby zakryc dziwacto polaczenia. 
Moja byla dziwnie luka na moja kolezanke.
Intencje wyrazam. Pojawia sie obraz gdzie. Trzyma zacisniete piesci i co jakis czas newrwowo tupie nogą.
Czyli tak naprawde jest o nia zazdrona.

Widz obsrwator snu jest zlokalizowany przed akranem snienia.
Dzieki swej obecnosci moze zamanifestowac osoba sniaca i jej mysloksztalty oraz emocje.
Patrzac z roli obserwatora mentalnego. Lewa snu jest w swietle przyciemnionym, przypomina  box ktory jest wypelniony roznymi przedmiotami ktory sobie tak stoi i czeka az zostanie wykorzystany do sceny do filmu.
Prawa strona snu jest oswietlona  jakby bialym swiatlem dziennym? A moze swiatlem swiadomosci ?  SStojac przodem do ogrodu. To grunt po kilku metrach plaskosci  ulegal mocnemu wznoszeniu w gore. Prawdopodobnie jakbym poszedl na wprost to sceneria by sie skonczyla blaby ciemnosc, urwanie scenerii.
Zblizajac do lewej strony snu czyli sciany. Jest  szczelina w plocie, gdzie po mojej lewej jest budynek szopa?. Idac dalej pod gore dochodze do slupa drewnianego sluzacy do monitoringu i jako antena.N slupie byly 3 litery posluzyly do przyciagniecia mojej uwagi i rozkmin mentalnych, powodujac ze slup stal sie portalem aby przejsc w inny sen ktory toczyl sie za tym slupem ale w innym miejscu. Mentalne rozmyslanie stalo sie jednoczesnym dostrajaniem sie do miejsca o ktorym rozmyslalem.

Ooba sniaca rozdziela senna rzeczewistoasc na elementy. Robiac iluzje oddziel;enia ze jest swiat zewnetrzny i osoba ktora zmaga sie z nim. Po czesci tak jest tylko nie swiadomosc zmaga sie z tym swiatem lecz osoba sniaca stworzona ze swiadomosci jego zywiciela.

Osoba sniaca we wszystkich snach jakie mialem tej nocy ani razu nie zasatnowila sie jak to wszystko odbywa.
Nie ma reflekcji tego ze w tym samym czasie cialo fizyczne lezy w lozku a ono jest w inym swiecie. Moze odczowac uczucia, mysli percepcje oraz doznania pomimo ze nie mam ciala fizycznego. 
Ze nie mam wielu wspomnien, nawykow oraz uprzedzen jakie to mam w realnym swiecie.

Czy cialo fizyczne jest swiadmowe odbywajach snow w czasie snienia?

Czy osoba sniaca martwi sie o cialo fizyczne/ moze trzeba mu poprawic poduszke? a moze kordla spadla albo komar dreczy  cialo ? Osoba sniaca jest tak zaobserwowana wlasnymi myslami uczuciami problemami ze nie ma czasu lub nie moze wyrwac i sppiojrzec szerzej na doswiadczana rzeczywistosc. Nie ma czasu zadac pytania czy to swiat astral;ny czy fizyczny. Nie wykona TR aby upewnic czy to nie aby sen/ Osoba sniaca ma glebokie przekonania ktore ukrztaltowaly od dzieka.  Ktore zostaly zakorzenione przez percepcje oraz myslenie oraz uczucia i doznania.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#90
Kiedy cialo spalo fizyczne swiadomosc fizyczna rozprasza sie ni ebiorac w tym czasie udzialu we snie  ktory odbywa się w tym czasie w astrlany,m swiecie.

Jest noc niedziela. Jestem przy glownej ulicy. Mam dwa kola sprychowe. Sa dziwne. Ni motor ni rower. Wypadaja lub rozkrecaj asie srubki. Kucam? ABY POZBIERAC. jJedzie samochod z mojej prawej strony. Glupio mi troche bo niedziela a ja cos robię. W pierwszej uwadze jest czwartek a doi tego asfalt jest zrobiony z lepiku a nie jak w drugiej uwadze  cos przypaminajacy pas samochodowy.
Po chwili moja uwaga kieruje na drogę glowna. Dotykam asfaltu tego materialu. Mam mysl aby przeciac.
Postanbawiam odejsc i wraCAM W STRONE STAREGO DOMU I PRZED NIM SKRECAM W PRAWO KIERUJAC SIE DO TUNELIKU ktory byl w pierwszej uwadze.

Jazn jest obsrwatorem aktywnym i jednoczesnie utozsamia sie ze sniacym. Gdyz bez obecnopsci nie mozliwy jest odbior i doswiadczenie snu.
Tak jakl ekran filmu musi byc aby mogla byc wyswietlona tresc. Tak samo we snie i na jawie musi istniec Jazn w ktorej pojawiaja sie osoby sniace z ktorymi utozsamia sie Jazn.
Osoba sniąca wierzy że asfalt Jest prawdziwy mimop  ze zrobiony jest z jakiegos materialu szmacianego!!
Osoba sniaca wierzy ze jest teraz niedziela choc naprawde jest czwartek
Osoba sniaca wierzy że to jest swiat fizyczny pomimo że jkest duzo niezgodnosci a do tego kola nie ma takich w realnym siwcie i nie posiadam takich i nie logiczne to abym mopgl to robic przy krawedzi jezdni.

O
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Skocz do:

UA-88656808-1