Sny moich cialek
#61
(30-04-2024, 08:48 )klucznik2023 napisał(a): Proroczy sen

Tak wiec kiedy zasnęło cialo fizyczne zaczałem jak co noc doswiadczac aktywnosci mojego sniacego umyslu.

Akcja snu rozgrywa się u kolegi w stodole jeszcze przez pozaru. Byla inna Nie zagadzala sie wygladem ale ident  posamak że to ona pozostal w pamieci. Obecnie zostala przeksztalcona w surowy dom i tak stoi do tej pory.

Stoje przed glownym wejsciem. Rozmawiam z kolega opowiada że byl na zlomie. Znalazł zabytkową maszynkę do kawy  skladala się z porcelany bialej. Cos mi podopwiadalo ze jest bardzooo duzwo warta. Zabralem go na strone do srodka stodoly  pod sciane zachodnia . I probuje od niego to wydobyc  wykorzystujac jego nie wiedzę ile to moze byc warte. Opowiada ze piotrek wsypuje juz zmielona kawe do tego urzadzenia ze nivy to ona robi. Przez jego wypowiedz zbil mnie ze stropu stracilem zamysł ktory chcialem zrobic. Jestem znowu przy glownym wejsciu gdzie nie ma bram zamykania A tam jest bateria do auta. MIala miedziane elementy zamiast olowiu. Skupila moją uwagę potem co sie staslo to nie wiem 

Dzis rano dzwoni do mnie kolega ten sam ze snu i pyta się czy nie pojadę mu zawiesc puszki i zlom.

Jak to wytlumac ?>
Kolega mentalnie stworzył juz przed snem intencje.  Stworzyl mysloksztala  i puscil nieswiadomnie go  w moją stronę.

(01-05-2024, 12:10 )Dream Walker napisał(a): Według mnie takie sny prorocze to jedynie sprawne oszacowanie umysłu tego co może się przydarzyć za dnia. Jeśli coś dzieje się cyklicznie albo pod wpływem okoliczności, które się nawarstwiają z dnia na dzień, to w pewnym momencie dojdzie do momentu, w którym "punkt krytyczny" takiego ładowania zostanie przekroczony i manifestacją tego będzie sen. 
To tak jak w momentach stresujących czasem śnimy o rzeczach, które nas stresują. 
Jak dla mnie sen, po którym mamy jasną świadomość tego, że dana rzecz się wydarzy i w rzeczywistości taka rzecz się przydarza niezależnie od naszych działań, może mieć miano proroczego. Problem w tym, że w większości przypadków dochodzimy do wniosku, że coś nam się przyśniło i przewidzieliśmy przyszłość, już po fakcie, a umysł jest bardzo dobry w wiązaniu luźnych skojarzeń i wydaje nam się, że przewidzieliśmy przyszłość. Jak dla mnie to tylko luźne skojarzenie snu z rzeczywistością. Poza tym snów mamy setki, więc wśród tysiąca bardzo prawdopodobne jest, że coś nam się przyśni i będziemy mieć wrażenie, że przewidzieliśmy przyszłość. Ale dopóki nie mamy jasnej świadomości tego, który sen jest proroczy i dopóki sen jest niejasny i ma przekaz symboliczny, to w według mnie nie można nazwać takiego snu proroczym.

Nie wiem czym jest dla Cb umusł Czy aktywonscia mozgu czy aktywnoscia naszych cial czyli duszy.
Ja widze to tak. Ciala są  sondami szpiegami albo bardzo dobrymi towarzyszami o ile mamy nad nimi kontrolę.
Dzieki nimi mogę lepiej kontrolowac i rozumiec  swoje mysli i uczucia oraz nawyki.  A najwazniejsze to rozbudzam swiadomosc bycia swiadomym doswiadczen.
Sny prorocze takie jak te sa latwe do wytlumaczenia dla mnie. Kazdy z nas ma te cialka i odwiedzamy sie w czasie snu ale nie zawsze to muszą byc inni sniący czasem nasz umysl moze stworzyc  na podstawie naszych pragnien lub emocji sobowtora kogos z naszego zycia fizycznego. Temat rzeka
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#62
Opisze dwie sceny snu jako materialy do analizy.

Sen odbywa sie w miejscu ktore znam juz z poprzednich snow.
Jestem na posesji  brata mojego dziadka ktora zostala sprzedana i mieszkaja inni ludzie.
Akcja rozgrywa  sie  przy orzech co rosna przy wjezdzie do posesji. A scena toczy  obok nich na polu.
TRzymam poziomice i probuje zlapac pion ale mam  problem ze zlapaniem.
Szlifierka probuje obciac poziomice bo jest za wysoka ???
Co jakis czas traci moc nie moge pojac dlaczego. Robie kilka podejsc.
W koncu spogladam na kratki co są  przy szczotkach. I widzę ze wirnik jest nadpalony i juz peka.
Przestaję ciac. Mowie w myslach Dobrze ze mam paragon.

Ogolnie sen zrobil na mnie wrazenie  tym  że nie byly tylko plaskim obrazem sennym. Mial aktywnosc mentalna oraz strukturalną  czyli astralna materię ktora umozliwa  że dane wyobrazenie koncept nabiera  ruchu ksztalu i odczucia  przypominającego ze swiata fizycznego. 

Sen odbywal się na dwoch plaszczyznach. 
Mentalnej i astralnej jednoczesnie.
Dlaczego tak uwazam? 
Przez tracenie obrazu z oczu. Sen odbywal sie w ciemnosci  odbieralem wtedy to że niby jest noc.
Momentami sceny nabieraly ostrosci. Widzialem poziomicę ze jest szara na niej pozioma plaska i kreska  do uciecia. W innej scenie widzialem jak  wirnik jak nadpalony jest. Ma czarne nadpalenia oraz pekniecia na nim.
Dlaczego widzialem Tak dobrze?
A dlatego że musialem się skup[ic swoją uwagę aby ocenic i pomyslec aby nie zjebac.
Tak jak swiecie fizycznym jak cos nie wymaga mocnego zangazowania to rozmyslamy sobie o czyms  co nie jest zwiazne z tym co robimy.  A jak robimy cos powaznego to nie mamy czasu juz na glupoty. Uwaga skupia sie calkowicie  na tym co robimy. Jak juz bedzie po wszystkim  to zaczynamy znowu prowadzic monologi  a miedzy czasie robic co innego. 
Moja swiadomosc aby sprawnie ocenic doprowadziala do zjednoczenia dwoch cial wyniku czego moglem widziec dokladnie i myslec trzezwo aby podjac dobre decyzje. Po zakonczeniu  nastapil rozpad znowu i zaczałem snic raz jednym raz drugiem.


Drugi sen;
Bylem na duzym szrocie. 
NIe wiem o co tam juz chodzilo ale emocje i dialogi w pewnym momencie tak sie nalozyly że zestroilem sie z cialem astralnym i mental;nym.  Uzyskujac scenę tak przestrzenną i dokladną w najmniejsze drobiazgi że nie zapomne do konca zycia. Slodycz niesamowita.

Kierowalem się w stronę wyjscia  ale zby dostac się  tam musialem przejsc przez plac.
W polowie drogi moje rozkajezenie zostalo mentalne zostalo zachamowane przez skupienie sie na  regale metalowym.
MIal dwie polki. Na gornej polce lezały agregaty czarne jak nowka. Z uzywanch lodowek.Byly poukładane bardzo rowno  i symetrycznie. Na dolnej polce lezały silniki elektryczne. O dziwo byly takie same jak moje . Cena byla chyba po 100zł teraz juz wiedzialem ile cenic moje.

Mechanizm podobny jak powyzej cos przykulo moją uwagę powodujac zjednoczenie moich cial.
Moje zaiteresowanie agregatami i silnikami spowodowało że stanałem w tym miejscu. Dawny sentyment ale w astralu dalej jest aktywny.
Dlaczego sen byl tak hiperrealistyczny?
NIe wiem napewno ale to ma zwiazek ze wszystkimi snami jakimi mialem tej nocy. Bardzo duzo emocji na jawie musialem kontrolowac nie pozwalalem im poniesc tylko koncentrowalem  na robocie. W czasie snu  juz nie mialo smyczy czyli swiadomosci nad sobą i zaczęło realizowac zahamowane watki emocjonalne. I w yniku kumul;acji tego wszystkiego nastapilo  wyladowanie w formie takiej pieknej sceny. Taka moja teoria.
Jest kolejna lamiglowka do rozwiazania.


Aby moja swiadomosc mogla doswiadczyc aktywnosci  swiata astrlanego co musi zrobic?
Porzucic cialo fizyczn. POlega to na tym ze swiadomosc zabiera umysl czyli ciala niefizyczne i zaczyna za pomocą nich doswiadczac swiata astralnego.  Wszystkie sny są aktywnoscią naszych cial. Wspomnienia obrazy emocje ruch doznania. Gdyby byly aktywnoscia ciala fizycznego nie mogly by sie  manifestowac bez ciala. Cialo braloby czynny udzial a tak nie jest.  Cialo spi w lozku  nawet niezdaje zdaje sobie sprawy z tego  ze sni w tym czasie w innym miejscu. Tylko swiadomosc moze rozponac to poprzez rozwoj cial subtelnych
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#63
Osoba we snie rozmysala jak nawac cialka nasze subtelne. 
Jedna opcja byla aby polaczyc jej wlasciwosci z jakimis zwierzetami i stworzyc cos alahybrydalna. Ale nazw nie zapamietalem. Druga opcja byla aby je nazwac p1,p2,3,4,5.
To mi się spodobalo. Więc czasem bede uzywal skrutu tych do opisywania cial. Cialo fizyczne-p1. I tak dalej.

We snie dowiedzialem ze mama nie zyje. 
PO jakis czasie mowie innym o tym.
Tak sie pospieszylem ze przyszedł do mnie  z zakladu gdzie l;ezy cialo i mowi że ona chyba jeszcze wroci bo  kaszelneła. A to dobry znak. Cos sie odbywa w swiecie astralnym z jej duszą. ludzie miedzy czasie juz modlą. Widzę po prawej stronie dwie rury ktore byly oklejone czarną  tasmą. Ruszaly sie na boki delikatnie nie mogly się zgrac. Cos mnie informuje ze to jest metafora. do tej sytuacji co luddzie robią.

Tą swoją modlitewną  rozpaczą to wiecej szkodzą niz pomagają. Musi byc rezonans rownowaga. Modlitwa mowi byc pelna ciepla milosci wysokich czestliwosci a nie niskich. Dopiero wtedy dzieją się  cuda.


Sen odbyl się w przestrzeni astralnej. Percepcja widzenia obrazow obiektow  kolorow, odczuwanie emocji  byla zbudowana z materi astralnej  z tej samej co cialo astralne. druga warstwa gdzie odbywalo się myslenie analizwowanie spostrzeganie skupianie uwagi  bylo zbudowane  materii mentalnej z ktorej postaje cialo p4. KIedy jest synchronizacja  tych cial powstaje sen bardzo realistyczny i spojny.  Mogę sie zadac pytanie pytanie i zastanowic sie i dostac odpowiedz  na pojawiace pytanie kiedy dluszą chwile popatrzę na interesujący przedmiot lub sytuację. Ogolnie to sny pedzą jakby ktos nam narzucil tepo. Swiadomosc  nie moze się rozbudzic przez narzucone tepmo cial. 

Czy cialo p1bylo swiadome snow?
Czy cialop1 widzialo że teraz jest w innym miejscu?
Czy cialo p1przezywalo smierć matki ?
Czy cialo p1 myslało ? Czy dzieki niemu moglem mysleć i analiowac we snie?

W swiecie astralnym  cialo fizyczne nie jest potrzebe swiadom,osci do niczego. 
Cialo fizyczne jest jedynie potrzebe do doswiadczania  swiata fizycznego do szkolenia się rozwijania  samej siebie  do rozpoznania swojej prawdziewj natury.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#64
Bedac w sw niefizycznym doswiadczalem watki ze swiata fizy. ktore wywarly  na moje ciala niefizyczne  powodując  z nich  punkty zaczepne do stworzenia i rozwinięcia snow.

Jadę autem w stronę  krasnobrodu przez  pniowek. w polowie rasy droga w sw fizycznym jest  kreta i ma gorki. W sw astralnym byla bardziej stroma i byla nie taka jak zapamietalem. Drzewa obraz byl momentami nie zgodny z tym co w fizyku. Moj umysł wytlumaczyl mi że dawno juz tędy nie jechalem i  pozapominałem.
Łyknąłem tą intrepetację.
Zatrzymalem sie w polowie drogi.
Sen zmienił tok narracjii ale toczył dalej w tym miejscu.
To tak jakby tlo snu nie mialo wplywu na tresc tego co zaraz sie wydarzy. 
Brat chce kupic opony z mojego auta. Ale pokazuje mu ze są słabe. Bierznik troche podciety. Rok 2012 troche spękane.

Teraz jestem u jakiegos gospodarza przyjechalem rowerem czerwonym. Akcja  rozgrywa sie w stodole. Jego sasiad chce kupic od niego woz ktory byl po odnowieniu ale widac fuszerka. Jego kolega odradza ale ten napalony jest. A do tego mial drewniane kola. Tym brdziej kazał nie brac. Lepszy na gumowych. MOją uwagę przykul bant ktory byl polozony obok drugiego. Nwiazuje do deski co przykladalem w domu bo belka.

Moją uwagę skupił blok aluminowy jakby silnika motocykla. Mysl mi podpowiada że to znajoma cześc ale nie moge domyslec skad. Jakis gos cos podpowiada i mam ahaaa. W tym momencie rzeczewistosc przeksztalaca sie i  znajduje sie  w pomieszczeniu gdzie są silniki motory i ramy jaw 250 i 350. JUz wiedzialem ze tamten blok silnika byl z jawy choc w realu to nic nie mial wspolnego z kaształtem. 

NIe bylo kolesia ktory to ma. Co spowodowalo że przenioslem sie do jego domu  tam czekając na niego ajkby. Tam dziewczyn asie zakochala we mnie. NIe zrecznie sie z tym czulem. Na reke zalozyla mi lancuszek i cos jeszcze chyba serduszko. Nastał wieczor poszła spac. Mnie poczestowali sałatką  byla bardzo reralistyczna i nawet w smaku. On wrocil do domu sen konczy sie chyba albo snilem dalej 


Sen premium.
Ludzie wiadomo prowadzą pamietniki w ktorych zapisuja wspomnienia i przezycia swoje dobre i nie dobre. Przelewajac w ten sposob swoje emocje obrazy uczucia i doznania za pomocą liter z ktorych powstają słowa a slowa maja pewne skojazenia ktore lączy sie z innymi skojarzeniami i powstaje mentalno astralna projekcja.

Bedąc w swiecie astralnym znalazłem się w pokoju.  Był tam pamietnik dziewczyny. Zamiast zapisanych wspomnien to były obrazy na kartkch ktore ożywiały jak tylko skupilem na nich uwagę. Krotko przewijałem poniewaz emocje jej zaczeły na mnie przelewac i nie chciałem juz na to patrzec. Na obrazach widzialem jak plakała gdzies biegła i zatrzymywała sie i dalej w zaciszu cierpila. To chyba były jej myslokształty ktore odzwierciedlały jej stan w swiecie fizycznym. ???


Czy cialo fizyczne brało udział w doswiaczeniu tych powyzej  podrozach astralnych?
Czy dzieki wrokowi z oka fizycznego widzialem swiat astralny?
Czy dzieki jezykowi fizycznemu moglem odczuc smak sałatki?
Czy dzieki fizycznej rece zawdzieczam ze dziewczyna mogla mi zalozyc lancuszek?
Czy dzieki fizycznemu mozgowi moglem myslec obsrwowac analizowac w swiecie astralnym w tych wszystkich doświadczeniach?
Nie !!!!!!!!!!!!!!!
Swiadomosc nie potrzebuje ciala fizycznego aby dobrze się bawic w swiecie  astralnym. 
Wystarczy jej uswiadomienie że to ciala niefizyczne dają jej mozliwosci poznawcze. Ze to one są silą sprawczą widzenia obrazow mysli uczuc i doznan a cialo fizyczne jedynie je jeszcze bardziej zagestnia  do  struktury bardziej namacalnej. 


Zebym mogł doswiadczyc zapisywania snow w ciele fizycznym. Musze wejsc w cialo fizyczne z cialkami ktore ulegają usztywnieniu? abym mogł doswiadczyc zapisywania snow. Musze utracic swiadomosc senną i przyciagnać spowrotem swiadomosc dzienną i z tej perspektywy zapisywac sny.


Czy obrazy kolory budynki drzewa zielone samochod spozywanie pokarmow kochanie innej osoby popatrzenie w niebo odczucie ciepla lub zimna powoduje ze jestem tego wszystkiego swiadomy? Czy dzieki otacajacemu swiatu fizycznemu widzę to wszystko? Swiat fizyczny dasje mi widzenie postrzeganie obiektow?

A czy obietkty ze swiata astralnego; Widzenie pamietnika stodoly zakochana dziewczyna, spozywana rozmowa, slyszane dialogi, Kolory drzew, widzenie opon. Powodują ze jestem dzieki nim swiadomy? że zdaje sobie sprawe, że one istnieją ? powodują że jestem ich swiadomy? że je widze? Mam siadomosc bycia ich swiadomym? 


Jesli obiekty by powodowały, że mam swiadomosc w ciele fizycznym to nie powinna mi znikac  kiedy jestem we snie.  Tak samo niby mozg fizyczny jest tworcą swiadomosci to mozg nie powinien pozwolic jej opuscic  swiata fizycznego  jak juz to powina znajdowac w dowch stanach jednoczesnie Doswiadczac swiata astralnego i fizycznego.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#65
Cialo P1 spi w lozku w pokoju.
Bedąc w astralu doswiaczając rozne aktywnosci umyslu. Podam odleglosci wzgledne jakie były miedzy cialem P1 a cialami p2,3,4 wykorzystując miejsca  ktore są mi znane.

Cialo fizyczne bedzie punktem odnosnym
Cialo P1 =P2,3,4
P1-2m,8m,15m,38m,50m,60m,500m,700m,750m,900m,4km,

Co widac po odleglosciach nie wazne jak blisko spiacego ciala P1 doswiaczałem. Cialo p1 wogle nie uświadamiało sobie, nie rozpoznało że teraz sen odbywa się tuż za scianą w lazience, albo troche dalej albo jeszcze dalej. Miejsca pomieszczenia  dialogi emocje uczucia  w kazej senie byly i tez tego nie rozpoznawał.
Ale kiedy SWIADOMOSC  Z UMYSLEM  wraca do ciała to juz zaczyna mi mowic że sen był taki i taki był w odleglosci w takiej i takiej.
Teraz to jest mądre ale jak spi to jest tępe jak but.
Niby ma potezny mozg  ale nie jest w stanie rozpoznac że w tym czasie spi i miedzy czasie przebywa w astralu. Tylko czeka az swiadomosc wroci z cialami do fizycznego ciala i zaczyna madrzec się że sny są jego projekcją. Przypuscimy że swiadomosc jest aktywnoscią mozgu to neurony i komorki w takim razie powodują  powstawanie swiadomosci. Neurony i komorki są czyms namacalnym tak? To swiadomosc jest efektem ubocznym ich wspolpracy. To logicznie pomyslec mozna że swiadomosc powinna byc cała aktywna i swiadoma bycia spania cała noc. Tak jak bateria ma w sobie prad. Jest w niej zamknieta cały czas nie pojawia się wtedy kiedy jest podpieta pod zarowkę i swieci. Ona jest w niej cały czas poniewaz  sklad bateri pozwala zkomulowac w niej prad.

Bedąc w astralu poslugujac się cialami niefizycznymi one wogle nie są zainteresowane czy jest cialo fizyczne czy zyje. Ich jedynie interesuje to co dzieje sie w tym momencie. Nawet jakby ciało fizycznemu zagraząło niebezpieczenstwo to by pewnie w dupie je miały ale ze jest nad nimi sila wyzsza czyli swiadomosc to muszą jej sluchac.


Bylem w lazience i byl problem ze sedesem bo zapchal się. Okazało się że byly tam wsadzone jakby pluszowe zabawki. Mama mowi zostaw je one tam maja byc filtrują wodę  aby rury nie zapychaly. A bylem taki dumny z siebie że znalazłem usterkę heh

Jestem w starym domu w duzym pokoju ktorego nie ma w fizxycznym swiecie.
Tam gdzie kiedys stał regał z radiem pod oknem. Teraz były drzwi biale. Na dole była szczelina ponad 1cm i probowałem szmatami uszczelnic. Ale to wygladało tak Jak bym był duchem Probuje ale nie moge tego dokonac. Zbyt zadka struktura mnie lub  tego pomieszczenia. Szmata jakby przechodzila na wylot albo szmate niby mam w reku ale nie czuję jej ale wkladam Ale dalej cos mi nie pasuje dalej jest przeciag i znowu widze szczeline. Osoba w formie ojca wybija mnie z tej czujnosci. Mowi opieciu  że dym w pokoju.  Patrzę piec z rurą stoi odsuniety od komina. Mowię ze gorący jest  nie mogę go podstawic pod komin trzeba poczekac.


Jestem kolo dawnej obory przed wejsciem.
Są sadzonki mlodych drzew. Ojciec mowi ze są to bardzodobrej klasy.
Skad wiesz? Bo na kartce pisze kls.4 i one są z centrali z kilinskiego
Potwierdzilem ze tak

Cdn.

Jestem  w stodole w prawej czesci  w pomioeszczeniu gdzie byly kiedys klatki na swinie. Obecnie po lewej stronie zostały klatki  w ktorych są  skladowany opal. A prawa czesc zasieku jest podzielona na dwie czesci dalsza jako zasiek na zboze. A druka od wejscia jest wypelniona deskami brusami oponami oraz roznymi przedmiotami.  Jest tak ciasno ze nie mozna swobodnie chodzic.
W czasie snu obraz był mocno zaciemniony a szczegolnie otoczenie. 
Moja swiadomosc widziala tylko to na czym skupiala sie uwaga i mysli i emocje pozwalaly.
Wygladało to troche jakby specjalnie umysł otępił swiadomosc aby przypadkiem  nie rozpoznała, że cos tu nie gra. 
Kiedy prowadzilem monologi wewnetrzne to tracilem kontakt z cialem astralnym mysli byly bardziej dla mnie ralistyczne niz to co wykonuje cialem astralnym. Niektore sceny byly tak czarne jakby ktos zgasil swiatlo. Dzieki uwadze  ktora wlaczała sie  sceny nabierały kolorytu i ostrosci ale nie był w kolorze mimo ostrosci. 
W tym snie byłem jakby pomocnikiem sprzedawcy kuponow lotto. Bylem zajety  jakimis czynosciami ale miedzy czasie  bujałem w myslach przez co  był brak obrazu. Jedynie  jak mialem podawac bilety kupony to mialem ostrosc obrazu. Arek przyszedł moja uwaga na nim skupila dzieki czemu zlapalem kontakt  obrazowy. Sprzedawca mowi że wygrał 1250zł Nie wiem czemu  ale jakies sugestie osob spowodowały że miałem mysli że jestem oszustem i manipoluje kuponami. W jednej chwili obawy stały się faktem. Pojawil sie lek  oraz emocje. W ciele astrealnym pojawialy rozne napiecia nakrecane negatywnymi myslami. Bedąc w leku zacząłem tlumaczyc się ze to nie prawda. Kupony śa zabezpieczone  ale to  mnie nie uspokajało. Dopiero jak sprzedawca powiedziałże nie jest mozliwe bo wszystko jest skatalogowane po numerowane. Dopiero wtedy się uspokoilem juz nie musialem ludziom tlumaczyc  ze jestem nie winny.

Kolejna sen tez w stodole ale w lewej czesci.
Gdzie nad piwnica są zlozone deski. Ale dostep do nich blokuje lubelka do zboza oraz rozne graty.
We snie chcialo mi się nagle siku. Juz mialem robic gdy pojawia się osoba i nie robię tego. Chamuję wolą aby nie zrobic tego. Kucam przed tymi deskami i przegladam je. Oceniając ich stan. Mając nadzieje że pojdzie sobie ale nie odchodzila dosyc dlugo co bylo potem to nie wiem.
Sen był ostry prawdopodobnie dlatego że doznania były dosyc intensywne a nie tylko wyobrażeniowe.
Dobra wspolpraca mentalnego astralnego i chyba eterycznego.
Szkoda ze nie pamietam jakie mysli miałem jak chcialem zrobic siku czy przypadkiem o czyms nie pomyslałem typu ,,zeby tylko nikt nie zobaczył,,,

Kolejny sen dotyczył kolegi chcial kupic opony. sen odbyl sie na posesji sasiada co mieszka za plotem.
Powodem snu bylo wpadniencie takie zagapienie sie na dom  sasiada jakbym zamyslil odplynął na chwile  z ciala. Choc miedzy czasioe z kolegami byłem. 

Wracam audi dojezdzam do torow a tam policja stoi ja zapinam pasy i  wlaczam swiatła. 
A to lampa nie swieci  lewa  a to cos brakuje w bagazniku. Mandat  bedzie powiedziala. Jedna policjankta była do pasa w rajstopach i  majtach czarnych  ale tylko na jednym moim spojrzeniu. 
Sen powsał z obaw jakie nosze w dziennej swiadomosci iczesto podkrecane przez osoby ktore jada ze mną strasząc ze mandat dostane za to. Pol naga policjantka to nie wiem czemu.

Brat wymienia  na latarni  na gorce jak mieszka ad. Załozył czarna lampe ledową ale jest problem ktos załozył  termokurcz i nie moze załozyc lampy. Sen nie logiczny. Co widac po opisie kolejnosci nie zgadzaja sie ale tak było


Jestem  250 metrow dalej sen  dotyczy  kolejnego sasiada lo.
Ale nie pamietow szczegolow.

Ostatni sen- 4km. 

Sen odbył sie przed szkolą  w tym miejscu gdzie  chowałem widły w sniegu w innym snie.

Rozmawiam  z kolega obok nas są ludzie.
Nagle pojawia się kobieta była naga trochę. 
Obserwowałem jakl idzie i lukałem na jej cialo.
Była zmysłowa. Po chwili moją uwaga skupila sie na ludzi chcialem zobaczyc ich reakcje.
Nie ktorzy wogle nie zwracali na nia uwagi a nie ktorzy byli bardzo skupieni na niej. Ciekawe o czym wtedy mysleli.

Sny odbywały się w roznej odleglosci  od ciała p1.
Czy swiadomosć ulegała poprawie  jak blisko odbywał się sen ciała? 
Czy dzieki cialu fizycznenu jego wzrokowi moglem zobaczyc tak piekną kobietę pod szkolą?
Czy dzieki rece fizycznej moglem obracac deskę w  czasie snu?
Czy dzieki fizycznemu cialu moglem odetkac astralny kibel?
Nie!
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#66
Dzis szybko bedzie jesli chodzi o opis snow.

Jestem na cpn juz ktorys raz na tym samym. 
Podchodzę pod skuter i zaczynam chwile rozmawiac a potem wyjezdzam. 
Przed wyjazdem z cpn unikam zderzenia z L nauki jazdy.
Na rodzie  byl wypadek. Najpierw ukradkiem obserwuje a potem poznaje glosy znajomych. Krew poszła nosem. Tylna klapa lezy na asfalcie. Rondo i uklad drug nie zgadza się..

Pogoda sie psuje a mam malowac auto a czasu na ukonczenie juz mija mam panike lekką.

Szabonurek przyjechal  sen zmienia sie Widze jak rura  taka od szamba  zostaje wciagnieta grawitacja do stuni mowie o tym  ze to jego on mowi nie. Matka swieci latarka w studnie jest wyciaganie jej.
Zakladaja plombę na dekiel od szamba bo mocno wystaje  ponad ziemię. Jest uchylony  w rzeczywistosci jest  rowno z trawą.

W ganku w starym domu jest rower nowy . 


Czy bedąc na cpn  dzieki temu  powstała moja swiadomość poznania snu?
Nie. 
Obiekty nie generują mojej swiadomosci gdyz  nie zawsze widzialem skuter.
Kiedy byłem przy kasie nie widzialem skutera a swiadomosc bycia swiadomym byla.  
Swiadomosc widzenia snu przy kasie i skuterze była taka sama.
A moze kolory ze snow powodują że jestem swiadomy?
Gdyby kolory powodowały zmiane mojego widzenia bycia swiadomym snow to nie moglbym tak osro widziec tych sen i być logiczny  w mysleniu. 
Kolory nie wplywają na to że jestem swiadomy snu.
 Mogą odziaływac NA UMYSŁ powodowac skojarzenia i wpomnienia i w ten sposob generowac   KOLEJNE OBRAZY senne.

A może głębia snu  i obiektow powoduje że jestem swiadomy?że mam widzenie tego całego snu?
Sen nie zawsze był gleboki w swojej przestrzeni. Zauważ że sceny w czasie snu są bardziej plaskie niz w swiecie fizycznym a mimo to co jest ich swiadome jest takie same. Czy przedmiot poznawany ma glebie czy nie to nie ma wplywu na swiadomosć. Moja uwaga mysli i emocje powodowały że stawałem się ich bardziej swiadomy z poziomu umysłu.Bo zanim przestrzen stawała się glebsza to ja juz byłem swiadomy tak samo. Nawet gdy   sen uległ poprawie. To umysł reguje na zmiane jakosci przestrzeni a nie swiadomosc, świadomosc jest tylko swiadoma reakcji umysłu. 
A moze skuter pojazdy mechaniczne ICH struktura ipowodują że mam swiadomosc we snie?
Jakby pojazdy powodowały ze mam swiadomość we snie to powinna  zniknąć kiedy nie mam z nimi stycznosci.

 Tak patrząc z dystansu A czy patrzenie z dystansu powoduje że staje się bardziej swiadomy?
Zanim zadałem to pytanie to juz byłem swiadomy tak samo jak po zadaniu pytania. Jedynie aktywnosc umysłu ulegla zmianie ale ten to jest swiadomy  tej aktywnosci nie uległ zmianie.

Wiec kiedy skonczyła się historyjka z cpn To swiadomosć to powina zniknąć wraz ze scena oraz postać ktora tworzyła swiadomosc.

I logicznie patrząć nie powinna juz powstać nastepna scena Bo obserwujący TEN  sen I BIORĄCY UDZIAŁ W NIM  rozpuscił sie i juz nie ma materialu do stworzenia nastepnego snu. pozostaje ciemnosć.

Ale sen pojawia się nastepny to by znaczyło że jednak cos istnieje przed snem. Bo zeby powstał sen to musi w czyms się przejawic w czyms to jest podstawą.


Czy pisząc to mam dzieki temu swiadomosc tego doswiadczenia? 
Gdyby to doswiadczenie powodowało, że jestem  tego swiadomy. 
To zanim zacząłem pisać  to lezałem w lozku i nie powinienem być wtedy swiadomy bo przeciez czynosc pisania powoduje że stałem się swiadomy.
Jestem swiadomy jedynie zmiany percepcji oraz doznan z ciala. 
One nie powodują że jestem jaklos bardziej  swiadomy  jak juz to powoduja  oddzialywanie na ciala nie fizyczne ktore powoduja że swiadomośc  rozpoznaje te stany, ale nie ulega w zaden sposob ich wplywom,. 
Jestem ich poprostu swiadoma.

Czy bedąc w snach jestem swiadomy ciała fizycznego w tym samym czasie?
Nie. 
Jestem swiadomy tylko tego czego jest swiadoma postac ze snu. 
Dla osoby ze snu nie jest istotny swiat fizyczny dla niej istotny jest swiat astralny.

Czy bedąc w swiecie fizycznym jestem swiadomy ciał nie fizycznych?
Tak. 
To dlaczego nie jestes swiadomy w czasie snow?
Bo jestem swiadomosćią a nie aktywnoscia umysłu.
Ciala niefizyczne były od malego programowane na dane bodźce w swiecie fizycznym.
Podswiadomie mowia same do siebie że jestesmy oddzielna jednostką że swiat fizyczny jest tam a my tu. Drzewa są prawdziwe auto jest moje itd.

To dlatego w czasie snu one wierzą dalej że są w swiecie fizycznym w czasie snu?
Tak.
Widzą dalej obiekty ze swiata  fizycznego ktore informują upewniają te ciala niefizyczne w iluzji bycia w swiecie fizycznym.

Czy te dewagacje powodują ze swiadomosc stala się lepsza?
Nie 
To odzialowuje jedynie na umysł na ciala niefizyczne.
One zaczynają byc swiadome same siebie przez co przestają dzialac jak na autopilocie.


Czy jestem swiadomy kiedy nie mam snów?
Jestes swiadomy kiedy nie masz snów. Ale nie masz w tym czasie  cial niefizycznych aby to postrzec.
Tak jak w czasie snu nie mozesz postrzec  swiata fizycznego bo nie masz w tym czasie kontaktu z cialem fizycznym tak samo i w tym przypadku.
A dlaczego nie mam kontaktu z nimi?
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#67
Jestem na pod suchowolą gdzie mieszka kolega kolegi. 
Jest problem ze swiatlem. Wykrecam bezpieczniki. Jeden był czarny drugi od sciany.
Kolega przynosi probowkę. Ale mowię że musi mierzyc nie zewnetrzny obwod a wewnetrzny  bo mozna sie oszukac. 

Kolega miod mi daje. Smakuje go a potem dodaje go. Sen dzieje sie na miejscu gdzie rosnie lipa mloda.
Wroble.

Jestem w kosciele. Kleczę bloto 

Jestem w karpiu u babci

Budząc sie rano w pokoju  pojawia się w swiadomosc dzienna i swiadomosć widzenia ciala i pokoju.
Budząc się w astralu budzi się swiadomosć  aktywnosci ciał niefizycznych z ich unikalnymi mocami poznawczami.

To co je lączy jest obecność widzenia  tych stanow to jest Jażn.
Swiadomosć bede nazwywał aktywność umysłu a Jazn  to co jest nie zmienne. Obecna stale w obu stanach swiadomosci.

Jażn jest swiadoma i doswiadcza aktywnosci umysłu.

Bez jazni doswiadczenia umysłowe nie mogłyby zachodzić.
Mysl nie moze zaistniec bez jazni. Emocja nie moze powstać bez jazni, odczucia nie moga powstąc bez jazni.

Musi być obecność kogoś kto widzi je ale jednoczesnie nie ulega znianom. Jest surowa ale pelna zycia.
Ciało fizyczne spało nie rozpoznawłao że w tym czasie umysł jest w astralu.
Ciało nawet nie zdaje sobie sprawy że teraz spi.
Sniąca osoba w astralnym, świecie nie wie o tym że ciało fizyczne juz spi. 

Wymienia bezpieczniki ale nie zdaje sobie sprawy że cialo fizyczne w tym samym czasie spi.
Bedąć w kosciele tęz nie pamieta  że cialo fizyczne spi.

Cialo sniące nic nie wie o swiecie fizycznym.
Nie moze wiedzieć poniewaz jest zbiorem mysli uczuc odczuć ktore  odzialowują na siebie nawzjem przez co powstaja rekacje KTORE POWODUJĄ aktywność materii astralnej na wszystkich poziomach. W swiecie fizycznym to bedzie powiedzenie że neurony impulsy elektryczne mozgu fiz, powodują że mamy procesy myslowe obrazowe emocjonalne  oraz odczuwanie.

Jażn rozponaje oba stany nie będąc ich jednak swiadoma z pozycji swiadomosci.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#68
Wrocilem. Bylem za granicą A nie mialem hasla to nic nie pisalem.
Ogolnie to duzo sie dzieje. Postepy są Co widac po opisanym snie.
Na ekranie śnienia widzę z perspektywy  lotu ptaka albo drona. Faceta przed osiedlem. Skupilem na nim uwagę. Mentalnie dostałem informację w postaci wizji snu jego historię. Był to typ osobowości psychicznie chory ale za to mądry i lubial kobiety na tle seksualnym. Miał sprawę  w sądzie ale wygrał. Osoby które przeciwko niemu zeznawały teraz same mają problemy. Wystarczy że zgłosi, że go nękają  dostaną sporą  grzywnę. Sądy są jakby komunistyczne bardziej wygra sprawę  oszust niż normalny pokrzywdzony. Układy wpływy to jest najważniejsze. Zbliżyłem się do niego ale nie zdawał sobie sprawy że go widzę. Przyglądam się  jak jest przy nim kobieta z jego bloku. Wypowiadał jakieś zdania które dawały jej do zrozumienia ze jak będzie stawiać to oskarży znowu. Na koniec jego ręka zatrzymala na pępku kobiety i  pomasowsl. I pozwolił jej odejść. Emocjonalnie pławił się w tym a kobieta odczuwała wewnętrzne ostre cierpienie I niemoc przeciwstawienia. Rozeszli się. On kieruje się na ławkę przy bloku. W tym momencie wyczułem dziewczynę za pleców. Byla wystraszona. Byly slupy betonowe które zasłaniały w jakiś sposób  jej widoczność. Ale było ryzyko jej zobaczenia wtedy kiedy by popatrzył się w jej stronę. Wiedząc kiedy można iść doradzałem jej jako wewnętrzny głos. Udało  się jej. Uciszylem się. Po chwili miałem myśl trzeba zdobyć dowody i go załatwić.  Pomyślałem o emocjach kobiet. Wkurzyłem się tak. Że świadomość przelałem w Ciało astralne doznajC przypływu chęci zemsty tak bez pośrednio ale Po chwili metalne mówi udaj pijaka że szukasz kotka rudego. Wychodzę za słupów i bujam się na boku.  Wrażenie chwiejnego kroku był prawie taki sam jk naprawdę w ciele fizycznym. Podszedłem  pod gościa nie czułem pewnie bo to obcy teren. Podszedłem pod jego naburmuszony. Miałem chęć przyjebać ale glos rozwagi mówi musisz zdobyć dowody. Opanowuje się. Wymieniamy parę zdań  do ocenienia siebie. Był kolega jego jeszcze. Po chwili łapią się na chaczyk z kotkiem. Toczą  się dialogi które powodowały że coraz rzadziej  pamiętałem po co tu jestem. Rozmowy z nimi wbijały mnie jakis letarg kompulsywno myślowy. To wyglądało tak jakby szukali w moim ciele astralnym punktów zapalnych które by mną owładnęły i poddał się im.  Można to porównać  do kogoś kto nie chce pić ale koledzy go namawiają  podświadomie i świadomie wypij jednego nikt nie musi wiedzieć. Na koniec zaproponował mi jak chcę  to mogę  w tym uczestniczyć. Odpowiedziałem z pewną pożądliwością że tak.  W tym momencie kobieta mówi wiedziałem że jesteś taki sam jak on. Blyskawicznie odpowiadam, że szukam kotka. Nagle koniec. Odrazu zdziwienie. Co jest grane. Tak sny się nie kończą normalnie!??  W którym śnie  widzę dwa ciała leżą przy krawężniku mają obcięte głowy. Umysł ego intrepetuje stwarza historyjki. Może to gdzieś na wojnie kraje islamskie? Ale to ohydne, JK na filmach może ktoś się inspirował? Nagle zmiana perspektywy. Coś  mi kazało  zamknąć    dialogi wewnętrzne intrepetacje abym spojrzał  trzeźwe na to co widzę. Wyrzuca mnie z astralnego I w chodzę bez ruch. Uwaga skierowana na ciała lecz tylko samym patrzeniem. Nagle ciała zamieniają  się w worki białe wypełnione  szmatami. Zrozumiałem że mój umysł zniekształca, nie pokazuje pewnych rzeczy sytuacji jakie są  przez nawyki i uwarunkowania. To zdziwienie że sen tak nagle zostal urwany wynikało z tego że straciłem kontrolę nad umysłem. Cel jaki miałem nie był możliwy już do osiągnięcia.    Kobieta która powiedziała  że jestes taki sam jak on była kims zewnątrz  widzia że zaracam się w iluzji innych a do tego najechała  na pewne aspekty mnie które popsuły  to wszystko.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#69
dziewczyna siedząca na krzesle pogrążona w uczuciu smutku jakiegos zrezygnowania wewnetrznego.
Wzbudza moje zaiteresowanie. ODRWYWAM SIĘ OD CIAL AASTRALNEGO I UWAGE KIERUJE  W mentalne. Jak luneta z zoomem powiekszam  obraz wchodzac w okno po chwili oddalam sie spowrotem w cialo astralne i robie to co myslą  mysloksztalty.

Czy dziewczyna mialo ciało fizyczne?
Czy osoba sniąća zdwala sobie sprawę że teraz to wszystko jest aktywnoscia umysłu?
Czy ten co był swiadomy aktywnosci ciał zdawał sobie sprawy że opuszcza cialo astralne i wchodzi w mentalne i leci w strone okna?
Czy uczucia ktore dziewczyna wyrazała mialy wplyw na tego co widzi sen i osobę sniącą?
Czy uczucia były generowane przez cialo fizyczne?
Czy uczucia i mysli miały wplyw na widza ? NIe. Jak juz to tylko na umysl osoby sniacej. Cialo astralne dzieki  odpowiednim wibracjiom wytwarza odpowiednie emocje ktore są intrepetowane przez cialo mentalne ktore pamieta ze swiata fizycznego poprzez nauki nawyki co dane uczucie emocja znaczy. Dzieki czemu umysł moze stwierdzic i opisac  daną scenę. Ale nie ma wlpywu na widzącego sen.
Kto śni sen? 
Sen sni osoba WYTWORZONA z cial niefizycznych a odbiorcą i odgrywajacym jest Jażń.
Czy dziewczyna była prawdziwa? Czy wytworem umysłu.
Była aspektem dziewczyny ze swiata fizycznego.
Nawet nie zdaje sobie sprawy że takie cos wytworzyła.
W ciele fizycznym wyobraza sobie jak się czuje za pomocą mysli i uczuć.
Skad to wiesz?
Bo zmienilem poglad na temat duszy. Cialo astrlane i mentalne mogą istnieć bez siebie. Mogę byc wroznych stanach swiadomosci dzieki temu wychodzic poza stany automatow sennych. 

Czy osoba ktora sniła sny ma swiadomość tego że teraz cialo fizyczne jest aktywne a umysł pisze ten wpis?
Czy swiadomosc senna ma swiadomosć swiadomosci dziennej?
Czy te oba stany w jaki kolwiek wplywają na to co jest swiadome obydwu stanow?

Co jest swiadome pokoju i ciala?
To pusta przestrzen pelna zycia i inteligencji.
Skoro wszystko przenika to dlaczego przedmioty nie są  żywe i inteligentne?
Czlowiek ma najbardziej rozwnięte ciala niefizyczne dzieki czemu swiadomosć moze wyrazac duzo  bardziej niz zwierzęta bo ich cialo mentalne jest  prymitywne a przedmioty maja jedynie eteryczną powlokę. Ale jest pewien chaczyk. Jesli swiadomość bedzie utożsamiać z forma i nazwą to bedzie wierzyc ze jest ego. Bedzie wierzyc że jest umyslem myslami emocjami doznaniami. Co najlepiej widac w nieswiadomych snach. Sni i wierzy  że to swiat fizyczny mimo że cialo lezy w lozku. A budząc sie rano to mowi że to był tylko sen. Kto to mowi? Czy ekran mowi na ktorym jest wyswietlany film. Czy film na ktorym jest wyswietlany na nim? A moze oba koncepty są iluzją?
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#70
Sen od technicznej strony.

Ja jako swiadomość bylem przyczajony przy ciele mentalnym widząc ciemnosc w ktorej były mysli  jakies  rozmowy, w tym samym czasie cialo astralne urzeczywistniało to  w formie  antrap budynkow oraz przedmiotow.
To wygladało jakbym nie mial wzroku astralnego ponieważ moja uwaga jest w mentalnym bardziej skupiona niz astralnym. Mentalne tworzy  a astralne wykonuje. Nad tym wszystkim czuwa swiadomość ale mocno rozproszona. Nie bierze udzialu, bo nic ciekawego nie dzieje . Uwaga lezy jakby zawieszona  miedzy mentalnym a astralnym. Czasem pochylając uwagę a to w jedną stronę a to w drugą stronę. Dając iluzję że snie w jednym planie.

Poczatek snu był nudny zwykle rozmowy. 
To wygladało tak jakby  ciala niefizyczne były ospałe. Śniły na ograniczonej mocy obliczowej.
Ale to niedługo zmieniło się.,
Pewna osoba powiedziała drugiej osobie że ma zero na koncie. Ja w tym maczałem palce.Wkurzylem się...

Nagle w ciele astralnym uaktywniły się kulki w formie myslokształtow rozwietlając cały sen. Swiadomość nagle przezuciła się z mentalnego w astralne przez co działałem jak nakrecona katarynka.  Dzialam przez uwaronkowania umysłu nazbierane przez całe życie Jedno czesnie nie uzywajac nic co mogłbym nazwac wyzsżą inteligencją. Ale złudzenie miałem że robię to niby w stanie myslenia  racjonalnego ale to bzdura. Pierwsze pojawila emocja złosci ! Bo zostałem oskarżony, szybko przeszła  wstan uczucia. W ciele astralnym obudziło się wiele ukrytych  myslokształow ktore były juz przezemnie zapomniane i niby wybaczone tej osobie. Osoba sniąca ten sen wpadła w sidła mysli i uczuc i emocji. Jażń widząc zatracenie swiadomosci wsadza spryche w ten sen. Ktos wypowiada pewne słowo na koniec zdania, ale ono nie pasowało  tutaj. Nagle uwaga właczyła się w mentalnym. Mialem zdziwnienie ktore wywołało  to słowo a jednoczesnie rozumialem sen. Jakie pytanie nie zadałbym dlaczego tak jest co jest przyczyną snu dostawałem odpowiedz w formie obrazów. Ale to przerzucić na mysli i slowa to juz nie taka łatwa sprawa. Tam to latwiej sie rozumie niz w swiadomosci dziennej.

Sen ogolnie pokazuje jak mozemy snić.
Mozemy być  nad snem.
Widzieć rezysera  i jednoczesnie aktora co wykonuje sen.
Mozemy byc rezyserem i tworzyc jakies dialogi i wierzyc że to sie dzieje naprawdę
Mozemy snić w ciele astralnym a emocje i uczucia mogą  tak owladniając świadomość, że wierzy, że nimi jest że stanowią jest esencje.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Skocz do:

UA-88656808-1