06-05-2022, 23:04
Czy też zdarza się Wam spotykać w snach trójwymiarową ciemnośc?
Czasem ją spotykam na tej zasadzie, że wygląda jak wielka czarna dziura, która pojawiła się w chodniku, albo innych miejscach. Czasem też widzę ją kłębiącą się w ciemnych kątach przy suficie. Niekiedy zdarza się, że dostrzegam w niej gwiazdy, ale to rzadkość.
Zawsze wywołuje u mnie niepokój i tylko raz zdarzyło mi się w nią wejść. Przytoczę sen w którym się to stało:
Stałam w długiej kolejce do stolika za ktorym siedziało parę osób. Wydawało się, że jest to wielki budynek urzędu. Kiedy dotarłam do stolika okazało się, ze brakuje mi jakichs papierów i musiałam chwilę za nimi pobiegać, ale kiedy wróciłam z nimi do stolika, to bez problemu dostałam stempelki w czymś co wyglądało jak paszport i dodatkowe dokumenty.
Ruszyłam w kierunku wyjścia, gdzie kłębiło się również bardzo dużo osób. Na zewnątrz była kolejka czekających do autobusu, już znacznie przepełnionego. Zaraz obok mnie stało ok. 5-letnie dzieko i zaczęło ze mną rozmawiać, z dialogu wynikło, że prosiło mnie żebym mu pomogła dojechać do centrum miasta, zgodziłam się. Po drodze było parę przesiadek do równie zatłoczonych autobusów, a kiedy wysiedliśmy w centrum miasta, był słoneczny ciepły dzień i otaczały nas bardzo wysokie budynki i tłumy ludzi. Po dość krótkim spacerze dziecko skręciło w wąską ciemną uliczkę i wołało żebym poszła zanim, co też uczyniłam. Snuliśmy się przez długi czas samotnie, po krętych wąskich coraz ciemniejszych uliczkach, aż dotarliśmy do długiego wysokiego muru porośniętego bluzczem (tu już była noc). Na jego końcu/rogu była bardzo wysoka wieża. Dziecko tam stanęło i powiedziało mi, że dalej musze iśc sama i że muszę wspiąć się na samą górę wieży.
Wspięłam się po bluszczu i na górze była wystająca półka pod spodem której była owa ciemna dziura z dziwnie głęboką/trójwymiarową ciemnością. Włożyłam w nią rękę i mnie wciągnęła.
W tym momencie znalazłam się w zupełnej ciemności i miałam wrażenie, że jestem w dwóch postaciach jednoczesnie. Z jednej strony byłam małą sobą niesioną w dłoni przez niesamowicie wielkiego olbrzyma, a z drugiej strony byłam tym olbrzymem (chociaz nie do końca, bardziej odczuwałam po prostu jego ciało). Czułam przy każdym kroku niesamowicie silne tapnięcia, całość rzeczywistości się przy nich strasznie trzęsła.
Nagle wyrzuciło mnie do długiego korytarza jakby hotelowego. Wzdłuż niego stały jakieś donice z kwiatami, czasem jakieś kanapy, na ścianach wisiały obrazy. Wszystko było w półmroku i niemal czarnobiale. Płynęłam w powietrzu przez ten korytarz, aż zauważyłam na suficie pojedyncze litery. Zaczęłam odczytywać z nich słowa (ale je zachowam dla swojej wiadomości) i nagle korytarz się skończył strasznie białym jasnym światłem w które wleciałam i się obudziłam.
Jestem ciekawa, czy mieliście podobne doświadczenia, czy jakoś inaczej u Was wyglądało wkorczenie w tą ciemność. Czy u Was też budzi ona niepokój?
Wiem, że powyżej przytoczony sen, trochę przypomina te doświadczenia narodzin o ktorych pisał S. Grof, ale nie wiem czy faktycznie o to w nim chodziło.
Czasem ją spotykam na tej zasadzie, że wygląda jak wielka czarna dziura, która pojawiła się w chodniku, albo innych miejscach. Czasem też widzę ją kłębiącą się w ciemnych kątach przy suficie. Niekiedy zdarza się, że dostrzegam w niej gwiazdy, ale to rzadkość.
Zawsze wywołuje u mnie niepokój i tylko raz zdarzyło mi się w nią wejść. Przytoczę sen w którym się to stało:
Stałam w długiej kolejce do stolika za ktorym siedziało parę osób. Wydawało się, że jest to wielki budynek urzędu. Kiedy dotarłam do stolika okazało się, ze brakuje mi jakichs papierów i musiałam chwilę za nimi pobiegać, ale kiedy wróciłam z nimi do stolika, to bez problemu dostałam stempelki w czymś co wyglądało jak paszport i dodatkowe dokumenty.
Ruszyłam w kierunku wyjścia, gdzie kłębiło się również bardzo dużo osób. Na zewnątrz była kolejka czekających do autobusu, już znacznie przepełnionego. Zaraz obok mnie stało ok. 5-letnie dzieko i zaczęło ze mną rozmawiać, z dialogu wynikło, że prosiło mnie żebym mu pomogła dojechać do centrum miasta, zgodziłam się. Po drodze było parę przesiadek do równie zatłoczonych autobusów, a kiedy wysiedliśmy w centrum miasta, był słoneczny ciepły dzień i otaczały nas bardzo wysokie budynki i tłumy ludzi. Po dość krótkim spacerze dziecko skręciło w wąską ciemną uliczkę i wołało żebym poszła zanim, co też uczyniłam. Snuliśmy się przez długi czas samotnie, po krętych wąskich coraz ciemniejszych uliczkach, aż dotarliśmy do długiego wysokiego muru porośniętego bluzczem (tu już była noc). Na jego końcu/rogu była bardzo wysoka wieża. Dziecko tam stanęło i powiedziało mi, że dalej musze iśc sama i że muszę wspiąć się na samą górę wieży.
Wspięłam się po bluszczu i na górze była wystająca półka pod spodem której była owa ciemna dziura z dziwnie głęboką/trójwymiarową ciemnością. Włożyłam w nią rękę i mnie wciągnęła.
W tym momencie znalazłam się w zupełnej ciemności i miałam wrażenie, że jestem w dwóch postaciach jednoczesnie. Z jednej strony byłam małą sobą niesioną w dłoni przez niesamowicie wielkiego olbrzyma, a z drugiej strony byłam tym olbrzymem (chociaz nie do końca, bardziej odczuwałam po prostu jego ciało). Czułam przy każdym kroku niesamowicie silne tapnięcia, całość rzeczywistości się przy nich strasznie trzęsła.
Nagle wyrzuciło mnie do długiego korytarza jakby hotelowego. Wzdłuż niego stały jakieś donice z kwiatami, czasem jakieś kanapy, na ścianach wisiały obrazy. Wszystko było w półmroku i niemal czarnobiale. Płynęłam w powietrzu przez ten korytarz, aż zauważyłam na suficie pojedyncze litery. Zaczęłam odczytywać z nich słowa (ale je zachowam dla swojej wiadomości) i nagle korytarz się skończył strasznie białym jasnym światłem w które wleciałam i się obudziłam.
Jestem ciekawa, czy mieliście podobne doświadczenia, czy jakoś inaczej u Was wyglądało wkorczenie w tą ciemność. Czy u Was też budzi ona niepokój?
Wiem, że powyżej przytoczony sen, trochę przypomina te doświadczenia narodzin o ktorych pisał S. Grof, ale nie wiem czy faktycznie o to w nim chodziło.







. Na szczęście przepracowałem już ten temat i moje LD są opustoszałe lub pełne neutralnych postaci