jest jakiś gościu który jest strażakiem i sen jest z 3 osoby. i ten strażak zauważa że jego dom się zaczyna palić i pod wpływem emocji wskakuje przez okno do tego domu i zaczyna czegoś tam szukać. potem w tym samym domu czekam na czyiś przyjazd i się chyba doczekałem. jeszcze pewnego dnia jak wracałem z jakiegoś miejsca to w domu zastałem list że ten ktoś wyjechał na ileś tam . potem nagle pojawia się jakiś chłopak, którym ja się opiekuję ten chłopach chce gdzieś wyjść z domu ale ja mu kazałem wrócić , on stawiał opór ale jak pogroziłem mu karą na komputer to posłuchał. potem pokazywałem mu jakiś komputer który sam składałem z jakiś układów scalonych.
jestem gdzieś na ławce i obok mnie siedzi moja wychowawczyni i ktoś jeszcze, ja mówię tak "ej a wiecie że w polsce został potwierdzony pierwszy przypadek omikriona?" a ona mówi "wiem wiem".
17.12.2021
jestem w moim domu z osoba która mi sie podoba i ja zdzjąłem koszulkę ale usłyszałem ze ktoś mi do domu wchodzi poleciałem do łazienki i sie ubrałem, patrzę a tu moja babcia, jak wrócilismy do pokoju to osoba co mi sie podoba tez nie miała koszulki.
btw 12 grudnia minął rok od rozpoczęcia mojej praktyki LD
jestem czołgiem i jestem na jakieś wojnie chyba i jadę za jakimś innym czołgiem przez taką ciasną uliczkę pomiędzy jakąś siatką a jakimś pagórkiem, jak już miałem na nim celownik i miałem strzelać to w tedy zadzwonił budzik i się obudziłem.
WBTB:
czuwałem 30 minut tym razem znów bez telefonu i tym razem miałem zamiar się dobrze rozbudzić, no to wstałem sobie, wyszedłem do kibla przyszedłem do pokoju i zapisałem sen. potem po to żeby się rozbudzić bardziej zacząłem rozwiązywać działania matematyczne były one w miarę trude, rozwiązywałem sobie tez pitagorasa i tak juz do końca czuwania , położyłem się do łóżka, wierciłem się przez około 30 -40 minut i zasnąłem alee... niestety żadnego LD ani nawet snu nie zapamiętałem. czy dałby ktoś poradę co zrobić? muszę wydłużyć czas czuwania czy co?
jestem z moimi kolegami w jakimś dziwnym miejscu które wygląda jak przebieralnia.w pewnym momencie 2 z nich zaczyna się ze mnie śmiać, następnie przeniosło mnie w okolice ronda w moim mieście następnie dwóch moich kolegów idzie do sklepu a ja z innym kolegą zostaję i ten kolega mówi tak "i ten kuba którego nikt nie lubi" chwile postaliśmy i kuniec.
jestem przed moim blokiem z mateuszem czyli osobą której nie nawidzę on naprawia jakiś płot i mówi że jest zajebisty, po czym się łamie(to może być nawiązaniem do jego kłamstw. przenosi nas na taki chodnik i ja chce wyrzucić papierek do kosza i przy chodniku jest taki domek i tam siedzi mój znajomy i mateusz sie pyta go przez okno czy ma kosz, nie wiem co odpowiedział ale podszedłem do kosza który był przy chodniku i tak wyrzuciłem jakiś papierek. następnie wchodzę do domu tego znajomego i on sie klinuje w krześle i woła mnie o pomoc więc mu jej udzielam w tym domu pojawia się moja babcia która coś tam mówi.
jestem gdzieś w jakieś dziwnej krainie, w której jesteśmy jakimiś dziwnymi stworzeniami,kreaturami. ja pamiętam byłem takim dużym gościem z zieloną koszulką. wcześniej byłem czymś jeszcze innym ale nie pamiętam czym.wszystko było na takiej wyspie i stał na tej wyspie taki budynek, taka bardziej wieża, ogólnie wszystko wyglądało tak jak w bajkach.
23.12.2021
jestem przy hotelu "beskidian" i pojawiła się u mnie myśl w głowie że tu gdzieś mieszka użytkownik @FindeJ i podobno miałem się z nim spotkać przed hotelem ale po drodze spotkałem jakiś obcokrajowców z którymi poszedłem do żabki, gadałem z nimi trochę po angielsku a trochę po polsku.
jestem obok bloku nr 5 i jest sylwester godzina 23:ileś tam. strzelamy petardami i wokół inni też strzelają. ja wyciągam telefon aby to nagrać. potem postanawiam pójść w strone innych bloków. jak byłem przy głównej drodze to zobaczyłem że jakiś gościu idzie po chodniku. jak poszedłem dalej to on się wrócił i mnie wziął i chciał porwać, bałem sie w tedy bardzo. próbowałem mu uciekać ale bezskutecznie. dopiero po pewnym czasie mi się udało uciec, pobiegłem w stronę hali i jak byłem obok niej to zobaczyłem że to jest jakaś zorganizowana grupa która porywa osoby, bo jacyś ludzie porywali innych.
24.12.2021
jestem z bratem mojego kolegi na jakieś drodze i w pewnym momencie teleportuje nas to szkolnej szatni. ja próbuję przejść przez taką dziurę w siatce, następnie z tej szatni wyszliśmy. potem ja się tam, wróciłem po to żeby coś zabrać. na ziemi leżał tam mój piórnik, buty i coś jeszcze.
24.12.2021
pamiętam tylko tyle że jestem w mojej łazience i walę konia.
gram w kerbal space program i gram w trybie multiplayer z kolegą. i mamy taką misję żeby wysłać statek kosmiczny który przeniesie sondę z jednej planety na drugą. jedna z planet była czerwona ale nie był to mars. zbudowałem jakiś statek który poleciał ale po starcie okazało sie że zapomniałem dać kilku innych stopni rakiety, dalej nie pamiętam.
jestem przed szkołą z grubym i gruby ma przy sobie pistolet ASG na metalowe kulki. daje mi go na chwile żebym obczaił a jego stary wychodzi na balkon szkoły i zaczyna krzyczeć że on sie nie może ze mną zadawać itp
obudziłem sie o 5:00 czuwałem 30 min czytając cos na telefonie i gówno, nie wiem czemu sie nie udało, robiłem wszystko tak jak dawniej. nie ukrywam że mnie to już bardzo wkurwia.