02-10-2010, 12:57
Czasami w życiu, niestety trzeba się pogodzić z takimi rzeczami...
nothing is everything
|
Hrislay
|
), że jest i że nie powinienem o nim zapomnieć.
Wiesz, ze ciagle coś się dzieje. Dałabym wiele, żeby i w moim przypadku tak było
No i to coś, co Ci przypomina, też fajna sprawa
Oczywiście mam nadzieję, że rzeczywiście "głos" tym razem uzna, ze jesteś gotowy
) i chciałem otworzyć oczy. Nie wiem czy oczami wyobraźni, duszy czy jak, ale zobaczyłem czarną rękę, która ciągnie mnie do tyłu. Niestety nie mogła sobie jakoś poradzić. Wyślizgiwałem się z ciała troszeczkę po czym z powrotem wracałem. Miałem wrażenie, że blokuje mnie ściana która jest kawałeczek za moją głową. Wtedy stwierdziłem, że chcę zobaczyć coś więcej. Nagle dotarło do mnie światło (tak jakbym otwierał fizyczne oczy - ale to na pewno, na milion procent były oczy duchowe), a obraz tak jakby falował. Można to porównać (tak wiem, podobnie jak u Buzka czy Paczka, nie pamiętam dokładnie) to patrzenia przez wodę. Jednakże ta woda byłaby wówczas idealnie krystalicznie czysta. Obraz falował przez chwilę jak delikatnie muskane wiatrem lustro wody, po czym zdawał się stabilizować, jednak zacząłem mieć wrażenie, że ta kula energii i ręka dają sobie spokój. obraz delikatnie się zaciemnił, a ja automatycznie otworzyłem oczy fizyczne. Cały czas jak miałem otwarte oczy duchowe wiedziałem, czułem, że mam zamknięte oczy fizyczne. Gdy wszystko się uspokoiło poprawiłem trochę swoją pozycję na łóżku, wciąż czując w sobie wibrację. Dostałem jeszcze jednego czy dwóch paraliżów, ale były one już bardzo delikatne, takie jakby wspomnienie tego co przed chwilą przeżyłem. To było niesamowite ludzie! Miałem wrażenie, że przenoszę się do innego świata, że coś mnie tam ciągnie! I to wszystko bez żadnych ćwiczeń ostatnio. Jestem strasznie podekscytowany, i teraz już wiem, jestem pewien na miliardy procent, że OOBE istnieje, że jest inny świat czy wymiar, do którego można się dostać 
Np. miesiąc temu miałem sen że miałem coś a'la OOBE. Było zajebiście xD
a każdy krok, niczym radość matki, która widzi jak chodzić uczy się jej syn
Hrislay napisał(a):Małymi kroczkami też dojdziesz do celua każdy krok, niczym radość matki, która widzi jak chodzić uczy się jej syn
|
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
|