(17-11-2021, 00:43 )Isabela napisał(a): to interesujące , do ciekawych wibracji się dostrajasz
wibracji? hmm.. jeśli mówimy o snach które faktycznie coś mają wnieść do życia taki jak ten gdzie przewidziałem kartkówkę . yyyy... to takie coś można w teori robić cały czas, nie mówię tu konkretnie o LD ale o rozwijaniu intuicji jeśli rozwiniemy intuicję to jesteśmy wygrani, w teori przewidzimy wszystko i zawsze. a mozna to zrobić poprzez rozwinięcie czakry trzeciego oka bo to ta czakra jest odpowiedzialna za intuicję
Z tą intuicją to jest tak, że mimo gdy będzie rozwinięta na wysokim poziomie, to nigdy nie mamy 100% pewności, że nasze przewidzenia okażą się prawdziwe.
A, że tak Sewek zapytam.. Jak Ci idzie prowadzenie papierowego dziennika snów? Warto według Ciebie prowadzić go w takiej formie, czy jakiejś większej to różnicy nie robi i pozostać przy wersji elektronicznej? Jakie jest Twoje zdanie?
(19-11-2021, 00:05 )FindeJ napisał(a): A, że tak Sewek zapytam.. Jak Ci idzie prowadzenie papierowego dziennika snów? Warto według Ciebie prowadzić go w takiej formie, czy jakiejś większej to różnicy nie robi i pozostać przy wersji elektronicznej? Jakie jest Twoje zdanie?
słuchaj, naukowo udowodnione jest to że jesli w szkole piszesz na papierze to lepiej zapamiętujesz informacje w tym zawarte a jeśli piszesz na tablecie, laptopie to ta wiedza się trudniej przyswaja. i tak samo jest ze snami.
ale czy u mnie widać różnicę?
i tak i nie
nie widzę różnicy dlatego że jest ta pierdolona szkoła która mi bałamuci wszystko i raz musze wstać o 8 raz o 7 a raz o 6 alfabudzika jest troche ciężko używać.
ale gdyby nie było tej szkoły to by była poprawa i to duża
i powiem że z decydowanie jest poprawa, wszystkie sny które zapisuje w dzienniku papierowym zapisuję na tej stronie a jak widzisz od paru dni nic sie nie pojawia, no bo kurwa ta szkoła mi tu pierdoli wszystko i nie potrafie nic zapamiętać a jak już coś zapamiętam to przez ten nawał rzeczy które musze zrobić to zapominam albo nie mam czasu tego zapisać
muszę się bardziej przyłożyć do budzenia się alfabudzikiem i powinno być git chociaż nie do końca.
Rozumiem. Mi osobiście szkoła też uniemożliwia lepsze zapamiętywanie snów. Co do dziennika, to tak jak mówisz, na papierze lepiej zapamiętasz swoje marzenia senne.
jakość:dobra pamięć:dobra świadomość:70-80% kontrola: praktycznie żadna technika: WBTB
jestem w swoim domu i idę do dużego pokoju, i podchodzę do jakiegoś okna, które jest zamiast mebli, za tym oknem było jakieś miasto i na niebie wisiały takie duże komórki mózgowe pomyślałem że przecież takie komórki występowały u mnie we śnie przedwczoraj chyba, i tak oto się uświadomiłem (najlepsze jest to że przedwczoraj nie pamiętałem po obudzeniu tego snu z komórkami) próbowałem więc przywołać osobę która mi sie podoba zacząłem wydawać polecenia typu "jak się obrócę to będzie za mną" ale to nie działało to w końcu postanowiłem ją zawołać, i po tym jak to zrobiłem to w łóżku zaczęła się ruszać pościel ale niestety się w tym momencie obudziłem.
najlepsze jest to że po obudzeniu się z LD przypomniał mi się scena ze snu z przedwczoraj z tymi komórkami i faktycznie coś takiego miało miejsce
ale też nie wiem jakie wnioski mam wyciągać z moich ostatnich WBTB, dlaczego się tak szybko budzę? może za płytko zasypiam? nie wiem, może ktoś z was ma jakiś pomysł?
20.11.2021
jestem w jakimś mieście i idę z kolegami, koledzy przebiegają przez drogę a ja nie zdążyłem więc poczekałem aż auto przejedzie, obok mnie szedł jakiś menel który śmierdział. dalej już nie pamiętam
jestem w jakimś mieście,a bardziej wsi, jest to wieś zrobiona po części z piaskowców. i jest wojna z Niemcami, Niemcy wzieli nas w róg tak że nie mogliśmy się dalej wycofywać, ja byłem żołnierzem, miałem całą zbroję,granaty i całe wyposażenie. Musieliśmy walczyć, schowałem się za jakimś murem, zauważyłem że idą Niemcy, było ich kilka, zacząłem w nich nawalać z karabinu, kilku zabiłem ale zaczęły do mnie lecieć strzały z dachów budynków, dostałem kilka kul w brzuch, poczułem lekki ból, krzyknąłem do kolegi że "Kurwa zabiją nas tu" a nie mogliśmy się dalej wycofać, mój kolega rzucił granat dymny i uciekliśmy do budynku obok był tam inny mój kolega który też był żołnierzem, wyszliśmy na wyższe piętro tego budynku, gadamy o czymś aż nagle do niego mówię coś takiego "nasza armia odpiera ataki, prawdopodobnie już wszyscy Niemcy nie żyją, poczułem trochę radość z tego. idę patrolować wieś nagle idąc pomiędzy budynkami dostrzegam działko zostawione przez Niemców które zaczyna we mnie strzelać schowałem się za filar, dalej niestety nie pamiętam.
21.11.2021
jestem w swoim pokoju i siedzę przed komputerem i wokół mnie lata jakaś kolorowa ćma która jednak wygląda jak motyl, zrobiłem jej zdjęcie i wysłałem na grupę klasową, prawdopodobnie ten sen nawiązywał do muchy którą uwięziłem wczoraj wieczorem
jestem w jakimś dziwnym miejscu gdzie jest pełno błota , nagle na mnie ni na mojego kolegę zlewa się to gęste błocisko ja się jakoś wydostaję chciałem uratować mojego kolegę ale nie zdążyłem, mój kolega umarł. Zrobiło mi się smutno
potem jeszcze coś było że przekroczyłem granicę Białorusi i polski i jakiś gościu kazał mi stamtąd iść
(23-11-2021, 00:28 )FindeJ napisał(a): Nie żebym tak Sewek wnikał, ale ty nie jesteś czasem w szkole o godzinie 10:30? Jako iż opublikowałeś ok. Tej godziny swój Sen.
po 1 nie mów mi "sewek" możesz mi mówić po imieniu czyli Seweryn
po 2 nie byłem w szkole bo moja klasa jest na wycieczne a ja nie jechałem