jestem w szkole. czekam na kolegę, on po chwili wychodzi z szatni z e-papierosem. idziemy kupić petardy na stoisko. jak docieramy na stoisko to nie widzimy tam nic ciekawego, więc idziemy dalej. Wchodzimy do żabki i szukamy tam petard.po chwili znajdujemy na półce jakieś petardy i pytamy się sprzedawczyni czy możemy kupić.
nastąpił przeskok
i znalazłem się przed szkołą ,wchodzę do niej i idę na szkolny obiad.
niewiele pamiętam z tego snu ale opiszę to co pamiętam:
ogółem w rzeczywistości buduję rakietę na paliwo stałe i przyśnił mi się pomysł jak zrobić spadochron do tej rakiety, było tam pokazane że ciężarek na sznurku jest zawieszony na takiej kulce po drugiej stronie sznurka jest jakaś kulka. i tam było pokazane że jeżeli paliwo przestanie się palić to ten ciężarek zacznie spadać na dół dzięki czemu zacznie ciągnąć kulkę ,która jest na drugim końcu sznurka. jeżeli kulka z drugiego końca znajdzie się w miejscu gdzie jest wszystko zawieszone to się odbije i uderzy w czubek rakiety dzięki czemu go wybije a ze środka wyleci spadochron.
wiem że ten sen jest tragicznie opisany i to co sen przedstawiał jest tragicznie wytłumaczone. dla ciekawych wkleję link do pobrania obrazka w którym jest to narysowane: https://www.mediafire.com/file/69ki5xkds...n.PNG/file
jestem między blokami idę w stronę bloku mojej babci , po drodze napotykam pijaka który się przewraca. jak już byłem około 10m od bloku mojej babci to poczułem straszny smród,nie dało się tego wytrzymać(ten smród wziął się najprawdopodobniej z tego że spałem na podłodze i mój dywan śmierdział czymś). potem jeszcze pamiętam że idę też między blokami i spoglądam na blok mojej babci tylko że jest wyburzony.
jestem na parkingu przed blokami, razem z kolegami wsiadam do auta i jadę, kolega który prowadzi jedzie po drodze slalomem nie wiem czemu. następnie wszyscy wsiadamy do jakieś rakiety, widok na tą rakietę miałem z 3 osoby.
jestem w lesie idę do góry (szczegółów nie pamiętam) aż w końcu znajduję się około 200 m od schroniska, idziemy dalej do góry a mój kolega narzeka że już mu się nie chce iść.
20.05.2021
skok
jestem na jakimś dachu ze mną są dwie koleżanki jedna z nich staje na końcu dachu za moment stamtąd wraca, a następnie znów idzie na kraniec dachu, za czwartym razem jak podeszła do krańca dachu to spadła. ja się wystraszyłem i się natychmiast położyłem i chciałem wychylić lekko głowę aby zobaczyć czy ona żyje.
25.05.2021
ta noc była popieprzona,nie mam pojęcia kiedy poszczególne sny sie działy bo zazwyczaj podejrzewam kiedy takowe sny mogły się zadziać a teraz nie mam pojęcia kompletnie i ta noc była dziwna z kilku jeszcze innych powodów ale wymienię tylko ten jeden: po raz pierwszy wstałem z łóżka z przekonaniem że jeden ze snów stał się na prawdę i myślałem tak do momentu rozmowy z mamą, ale do tego jeszcze wrócimy. a teraz opisze wam sny tylko znów nie mam pojęcia co jest osobnym snem a co tylko przeskokiem w jednej fazie rem, dlatego postanowię zrobić tak że wszystkie wydarzenia z przeskoków, i osobnych snów to będę im nadawał osobny tytuł:
25.05.2021
kij wie co
jestem na boisku,mój kolega zapomniał wziąć stamtąd kurtki,wiec poszedłem go szukać, znalazłem się w jakieś losowej klatce schodowej i z góry nagle schodzi moja koleżanka. pamiętam tyle że tej koleżance coś dałem, nie pamiętam już co .
25.05.2021
pocałunek
jestem na muszli koncertowej, przede mną stoi osoba która mi się podoba, stoimy tak jeszcze kilka sekund, ja nagle postanowiłem ją pocałować, po pocałunku pamiętam tylko moment leżenia na ziemi.
25.05.2021
zdjęcie
przyjechał do mnie mój przyjaciel z Warszawy i postanowiliśmy sobie zrobić zdjęcie, mój przyjaciel wziął mnie "pod pachę" a ja próbowałem odpalić aparat w telefonie, telefon niestety się zaciął nie dało się odpalić aparatu.
25.05.2021
opuszczony budynek
nie pamiętam praktycznie nic poza tym że z moim przyjacielem zwiedzałem jakiś opuszczony budynek
25.05.2021
osoba której nie lubię
jestem na muszli koncertowej i osoba której nienawidzę coś tam do mnie pierdoli.
25.052021 FA
to jest ten sen który zasługuję na szczególną uwagę:
budzę się i widzę mamę stojącą za fotelami, mama do mnie mówi tak" Seweryn nie słyszałeś może tej muzyki za ścianą ? przez nią nie mogłam spać całą noc". nic nie odpowiedziałem bo mi sie nie chciało i dalej poszedłem spać.
Jak się juz naprawdę obudziłem i otrzeźwiałem to zapytałem się mamy o jaką muzykę jej chodziło. ona mi odpowiedziała że nic takiego nie mówiła, a ja się upierałem że sie obudziłem i sie mnie zapytała czy jakieś muzyki nie słyszałem. a ona odpowiedziała że mi sie to przyśniło bo ja cały czas sobie smacznie spałem.i to była pierwsza taka sytuacja w życiu gdzie po obudzeniu i otrzeźwieniu umysłu myslałem że sen który się wydarzył w mojej głowie wydarzył się na prawdę.
zwyczajnie zrobiłem WBTB i pojawił się sen w którym siedziałem przed kompem i zrobiłem TR ale podczas robienia tego TR mnie wyrzuciło ze snu(nawet nie zdążyłem się uświadomić)
29.05.2021
......
siedzę przed kompem i jem Liona
29.05.2021
jakiś żul
jadę po ulicy na hulajnodze i w pewnym momencie zatrzymuje mnie taki jeden żul i chce mnie uderzyć, ja się przed tym zasłoniłem i czekałem aż coś więcej powie i w końcu zaczął coś tam do mnie pierdolić.
29.05.2021
najgłębsze miejsce na ziemi
jestem przed wejściem do jakieś windy i podobno ta winda prowadzi do najgłębszego miejsca na ziemi a więc postanawiam nią zjechać. Dojechałem do jakiegoś dziwnego pokoju, w którym na środku było takie podwyrzszenie z filarami. Ogółem cały pokój był kolorowy,widziałem tam pełno kolorów nie jestem w stanie ich tu wymienić, wiem jeszcze że po bokach tego pokoju były takie półpiętra można tak powiedzieć i tam w rogach były 2 windy. czekałem na moich kolegów ,ponieważ także mieli zjechać tą windą.
29.05.2021
żywiec
jestem w żywcu w pobliży skateparku, postanawiam podejść do moich znajomych i zauważam tam też moją koleżankę , przytuliłem ją na powitanie. ona też jeździ na hulajnodze więc poszliśmy na skatepark.
jestem na boisku do piłki nożnej, i kolega mi daje do potrzymania psa, okazuje się że to nie pies tylko jakiś kucyk,koń szczerze to nie wiem co to było, ale się tak szarpało że z trudem to utrzymywałem. potem usiadłem na ławkę około 30 m dalej i to coś przygniotło tam mnie i kolegów siedzących obok mnie.
30.05.2021
hmm..
śniło mi się po prostu że pisałem,czatowałem z incestusem.