01-05-2017, 18:14
Witam,
dzisiaj w nocy przyśniły mi się dwa sny, które zapamiętałem i które wzbudziły moje obawy.
Pierwszy z nich, w którym byłem w kościele, poza mną siedzieli ludzie i modlili się, jeden z nich siedzący w mojej ławce wpadł na pomysł ukradzenia czegoś z kościoła i sprzedania tego, mnie ten pomysł się nie spodobał i do kradzieży nie doszło. Generalnie uczucia jakie panowały w tym śnie były dość przyjemne, poza tą próbą kradzieży, która wywołała u mnie oburzenie.
Jestem osobą wierzącą i często się modlę, więc może to przez to.
A drugi sen, to śmierć przyjaciółki o której serce się staram. Przyśniło mi się, że umarła i zaraz jest jej pogrzeb, w momencie ogarnęła mnie niemoc i uczucie kompletnej bezsilności i obojętności.
Dodam, że nasza znajomość przechodzi od jakiegoś czasu trudne chwile, problemy rodzinne pochłonęły Ją i stała się oziębła i zamknięta w sobie, ostatnio jednak wszystko zaczęło wracać do normy.
Czy ten sen jest oznaką końca naszych problemów, czy odwrotnie?
dzisiaj w nocy przyśniły mi się dwa sny, które zapamiętałem i które wzbudziły moje obawy.
Pierwszy z nich, w którym byłem w kościele, poza mną siedzieli ludzie i modlili się, jeden z nich siedzący w mojej ławce wpadł na pomysł ukradzenia czegoś z kościoła i sprzedania tego, mnie ten pomysł się nie spodobał i do kradzieży nie doszło. Generalnie uczucia jakie panowały w tym śnie były dość przyjemne, poza tą próbą kradzieży, która wywołała u mnie oburzenie.
Jestem osobą wierzącą i często się modlę, więc może to przez to.
A drugi sen, to śmierć przyjaciółki o której serce się staram. Przyśniło mi się, że umarła i zaraz jest jej pogrzeb, w momencie ogarnęła mnie niemoc i uczucie kompletnej bezsilności i obojętności.
Dodam, że nasza znajomość przechodzi od jakiegoś czasu trudne chwile, problemy rodzinne pochłonęły Ją i stała się oziębła i zamknięta w sobie, ostatnio jednak wszystko zaczęło wracać do normy.
Czy ten sen jest oznaką końca naszych problemów, czy odwrotnie?





