28-02-2017, 22:28
Nazywam się Adam, a o LD usłyszałem kilka lat temu i od razu tym tematem się zainteresowałem.
Miałem w planach założyć Dziennik Snów, ale nigdy nie doczekał się on realizacji, a z czasem o fakcie istnienia LD jakoś mi się zapomniało. Zresztą miałem w sobie przekonanie, że LD, podobnie jak w przypadku OOBE, którego też próbowałem (jednak odechciało mi się - poddałem się w momencie takiej jakby częściowej utraty świadomości, czyli jak się człowiek ruszył ciałem, to takie dziwne uczucie przechodziło przez ciało) jest niemożliwy do osiągnięcia.
Do powrotu natchnął mnie ostatni filmik pewnego vlogera, kiedy to po prostu jakoś się znowu wciągnąłem, aczkolwiek z większymi ambicjami niż wcześniej.
Założyłem dziennik snów, robię te testy rzeczywistości (staram się wprawić w nawyk) i oczywiście - autosugestia (staram się myśleć, że dzisiejszej nocy będę miał świadomy sen), choć nie wiem czy robię te rzeczy poprawnie.
Aczkolwiek po dwóch dniach zauważyłem kilka rzeczy.
Już pomijając fakt, że jak rano wstaję to światło mnie razi (co jest przyczyną zbyt krótkiego snu) i pisałem po ciemku, co mi się na myśl nasunęło, czego efektem tekst był prawie nieczytelny i prawie nie miał sensu, ale dało się go rozszyfrować, jednak gdy na następny dzień obudziłem się, miałem takie postanowienie, żeby to lepiej napisać, no i się udało.
Teraz jak to czytam to aż dziw bierze, co tam było (przytoczę tutaj jeden przykład: zawsze chciałem mieć psa, jakieś 2-3 tygodnie temu dosyć dokładnie przewałkowałem informacje na temat ras, a wczoraj mi się przypomniało, że fajnie byłoby mieć takiego pieska, po czym miałem sen, gdzie w moim mieszkaniu pojawił się pies, które, o ile pamiętam, bo nie zdążyłem zapisać, nie miał zapachu i w ogóle nie chciał się załatwić).
Pierwszego dnia miałem tylko jeden sen, natomiast drugiego...tych snów i informacji z nich było tak dużo (po przebudzeniu pamiętałem 2 albo 3 sny, a potem poszedłem jeszcze dalej spać i przybył kolejny), że po prostu stwierdziłem, że spiszę tylko jeden i pójdę dalej spać :/
Sorrki, że się tak rozpisałem, ale po prostu poczułem potrzebę podzielenia się tym ze znawcami
Oprócz tego interesuję się sportem (aczkolwiek nie uprawiam go zbyt dużo), hardwarem pctowym, snowboardem, czasem też na desce pojeżdżę, serialami, filmami i tak dalej...
Miło Was poznać
Miałem w planach założyć Dziennik Snów, ale nigdy nie doczekał się on realizacji, a z czasem o fakcie istnienia LD jakoś mi się zapomniało. Zresztą miałem w sobie przekonanie, że LD, podobnie jak w przypadku OOBE, którego też próbowałem (jednak odechciało mi się - poddałem się w momencie takiej jakby częściowej utraty świadomości, czyli jak się człowiek ruszył ciałem, to takie dziwne uczucie przechodziło przez ciało) jest niemożliwy do osiągnięcia.
Do powrotu natchnął mnie ostatni filmik pewnego vlogera, kiedy to po prostu jakoś się znowu wciągnąłem, aczkolwiek z większymi ambicjami niż wcześniej.
Założyłem dziennik snów, robię te testy rzeczywistości (staram się wprawić w nawyk) i oczywiście - autosugestia (staram się myśleć, że dzisiejszej nocy będę miał świadomy sen), choć nie wiem czy robię te rzeczy poprawnie.
Aczkolwiek po dwóch dniach zauważyłem kilka rzeczy.
Już pomijając fakt, że jak rano wstaję to światło mnie razi (co jest przyczyną zbyt krótkiego snu) i pisałem po ciemku, co mi się na myśl nasunęło, czego efektem tekst był prawie nieczytelny i prawie nie miał sensu, ale dało się go rozszyfrować, jednak gdy na następny dzień obudziłem się, miałem takie postanowienie, żeby to lepiej napisać, no i się udało.
Teraz jak to czytam to aż dziw bierze, co tam było (przytoczę tutaj jeden przykład: zawsze chciałem mieć psa, jakieś 2-3 tygodnie temu dosyć dokładnie przewałkowałem informacje na temat ras, a wczoraj mi się przypomniało, że fajnie byłoby mieć takiego pieska, po czym miałem sen, gdzie w moim mieszkaniu pojawił się pies, które, o ile pamiętam, bo nie zdążyłem zapisać, nie miał zapachu i w ogóle nie chciał się załatwić).
Pierwszego dnia miałem tylko jeden sen, natomiast drugiego...tych snów i informacji z nich było tak dużo (po przebudzeniu pamiętałem 2 albo 3 sny, a potem poszedłem jeszcze dalej spać i przybył kolejny), że po prostu stwierdziłem, że spiszę tylko jeden i pójdę dalej spać :/
Sorrki, że się tak rozpisałem, ale po prostu poczułem potrzebę podzielenia się tym ze znawcami

Oprócz tego interesuję się sportem (aczkolwiek nie uprawiam go zbyt dużo), hardwarem pctowym, snowboardem, czasem też na desce pojeżdżę, serialami, filmami i tak dalej...
Miło Was poznać






