Akurat w starym testamencie o " złym " nie było mowy, dopiero pod sam koniec pojawiły się wzmianki . Według tego każde zdarzenie i ludzka akcja była częścią Boskiego planu, także te, które oceniamy ogólnie jako "złe".
Czyli każde nasze zachowania, dobre złe są częścią Bożego planu? Brzmi mi to trochę jak przeznaczenie. Moim zdaniem Bóg jest prędzej dzieckiem z domkiem dla lalek, w które tchnął życie (świadomość) i przygląda się naszym poczynaniom, by później nas ocenić na co zasługujemy. Choć np. zdrada Jezusa przez Judasz była zła i wydarzyć się musiała, by spełniło się słowo.
Sęk w tym, że nic nie wiadomo.
Jestem wierzący na swój sposób, ale nie rozwijam tematu, bo musiał bym się otworzyć, aby przekazać co mam w głowie i jakie jest moje rozumowanie http://youtube.com/results?q=lucy%20phere&sm=3
Ja zgadzam się z zakładem Blaise Pascala, nie jest to pełna jego wypowiedź, skróciłem ją do najważniejszej części:
"Zważmy zysk i stratę, zakładając się, że Bóg jest. Rozpatrzmy te dwa wypadki: jeśli wygrasz, zyskujesz wszystko, jeśli przegrasz, nie tracisz nic. Zakładaj się tedy, że "jest", bez wahania"
@patykarl Też bardzo podoba mi się ta koncepcja, spojrzenie na sprawę istnienia Boga. Może jest to trochę interesowne ze strony ludzi, którzy robią sobie taki zakład, ale sama idea w swej prostocie i racjonalności jest świetna
"Pomyliłeś niebo z gwiazdami odbitymi nocą na powierzchni stawu"
Nie dawno na lekcji polskiego był poruszany temat Boga, połowa klasy ateiści to mój nauczyciel nie był jednostronny więc stwierdził tak:
No i z tego drzewka wychodzi, że bardziej opłaca się nam wierzyć
Zwykła świadomość jest jak sen, a prawdziwe życie rozpoczyna się, gdy mamy dość siły i odwagi, aby się przebudzić. Przebudzić we śnie?